Ostrzał i trzy tie-breaki go nie zaskoczyły. Majchrzak: wytrzymałem

Kamil Majchrzak awansował do ćwierćfinału tenisowego turnieju ATP 250 w Brisbane. Polak po zaciętym, trwającym prawie 3 godziny meczu, pokonał w 2. rundzie Amerykanina Reilly'ea Opelkę. Każdy set rozstrzygnął się w tie-breaku. - To była szalona końcówka, ale wytrzymałem - powiedział tenisista w rozmowie z Polskim Radiem.

2026-01-07, 19:01

Ostrzał i trzy tie-breaki go nie zaskoczyły. Majchrzak: wytrzymałem
Kamil Majchrzak . Foto: PATRICK HAMILTON/EastNews

Majchrzak pokonał Opelkę. Horror zakończony happy endem 

Kamil Majchrzak wygrał mecz broniąc trzech meczboli. Rywal posłał w sumie 44 asy serwisowe. Spotkanie trwało ponad dwie i pół godziny

- Wszyscy wiedzieli, jak ten mecz może mniej więcej wyglądać. Rywal dysponuje wyjątkowo potężnym serwisem i że będzie ciężko dobrać się do tego serwisu - mówi w rozmowie z Polskim Radiem Majchrzak. - Próbowałem więc poświęcić jak najwięcej uwagi moim gemom serwisowym i wykonywałem to zadanie bardzo dobrze - dodaje tenisista. 

Spotkanie z mierzącym 211 cm Opelką, który w klasyfikacji ATP jest tuż za Polakiem, przebiegało zgodnie z przewidywaniami. Zawodnicy pewne wygrywali swoje gemy serwisowe, a Amerykanin dodatkowo okraszał występ asami. W pierwszym secie posłał ich 11, w drugim - 17, a w trzecim - 16, co w sumie dało 44. Majchrzak łącznie 13 punktów zdobył w ten sposób.

O zwycięstwie w każdej partii rozstrzygnął tie-break, przy czym w drugiej i trzeciej Piotrkowianin obronił trzy meczbole. Sam wykorzystał swoją trzecią taką szansę. - To była szalona końcówka, ale wytrzymałem - podsumował Polak.    

Majchrzak - Miedwiediew w ćwierćfinale. Kiedy mecz?

O półfinał nasz reprezentant zagra z Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem. Mecz zaplanowano na piątek 9 stycznia. Spotkanie odbędzie się właściwie w nocy z czwartku na piątek o godzinie 1.00 naszego czasu. 

Plasujący się na 59. pozycji w rankingu ATP Majchrzak do turnieju głównego musiał się przebijać przez kwalifikacje i przegrał je w ostatniej rundzie. Dostał się jednak do zawodów jako tzw. szczęśliwy przegrany, po wycofaniu się innych tenisistów. Na otwarcie zasadniczej części rywalizacji pokonał wyżej notowanego Niemca Daniela Altmaiera 7:6 (7-4), 6:0. 

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej