Księżyc od miliardów lat "zjada" Ziemię. Naukowcy potwierdzają

Księżyc powoli pochłania drobne fragmenty atmosfery Ziemi. Amerykańscy naukowcy odkryli, że robi to od miliardów lat. Czy wobec nowego odkrycia mamy powody do obaw?

2026-01-08, 11:09

Księżyc od miliardów lat "zjada" Ziemię. Naukowcy potwierdzają
Księżyc "zjada" Ziemię - odkryli amerykańscy naukowcy. Foto: Su Yang/Xinhua News/East News

Teoria o jonach atmosferycznych została podważona

Nowe badania wykazały, że wspomniany przypadek "kosmicznego kanibalizmu", jak podaje serwis naukowy Live Science, spowodowany jest przez wiatry słoneczne oraz pole magnetyczne Ziemi. Odkrycie "podważa 20-letnią teorię o tym, w jaki sposób pewne naładowane cząstki, zwane jonami, znalazły się na powierzchni Księżyca". Do tego może mieć "istotne implikacje dla przyszłych misji księżycowych" - czytamy.

Amerykański portal zaznacza, że od dekad - od misji Apollo, kiedy na naszą planetę dostarczono próbki z Księżyca, naukowców "intrygowały ślady substancji lotnych, które parowały w stosunkowo niskich temperaturach". Mowa o wodzie, dwutlenku węgla, helu, argonie czy azocie - odnaleziono je w regolicie, czyli warstwie skalnej pokrywającej Księżyc. Szybko się okazało, że część tych substancji, szczególnie jony azotu, "pochodzą z górnych warstw atmosfery Ziemi" i prawdopodobnie "zostały nawiewane na Księżyc przez podmuchy wiatru słonecznego". 

Czytaj także:

Teoria z 2005 roku wskazuje, że transfer materii - jak przypomina Live Science - "mógł nastąpić dopiero przed wytworzeniem przez Ziemię pola magnetycznego, czyli magnetosfery". Naukowcy uznali, że to pole siłowe, które jest niewidzialne, "uwięziłoby jony atmosferyczne wywiewane z naszej planety".

Nowe ustalenia naukowców

Ale z nowego badania płyną inne wnioski. Astronomowie ponownie przeanalizowali próbki pochodzące z misji Apollo. Wykorzystali do tego m.in. nowoczesne komputery, w tym modele symulujące ewolucję ziemskiej magnetosfery. Symulacja wykazała, że "transfer jonów atmosferycznych był największy, gdy Księżyc przechodził przez magnetyczny ogon naszej planety. Czyli największą część magnetosfery, która zawsze była zwrócona w kierunku przeciwnym do Słońca (do takiego ustawienia Ziemi dochodzi, gdy znajduje się ona między Księżycem a Słońcem, w pobliżu pełni Księżyca każdego miesiąca)" - informuje serwis naukowy.

I dodaje, że - według nowych ustaleń - linie pola magnetycznego w ogonie Ziemi, zamiast blokować wydmuchiwanie jonów atmosferycznych z planety, "działają jak niewidzialne autostrady dla naładowanych cząstek, kierując je w stronę Księżyca, gdzie osadzają się w księżycowym regolicie". To z kolei oznacza, że transfer jonów atmosferycznych "prawdopodobnie rozpoczął się wkrótce po uformowaniu się magnetosfery około 3,7 miliarda lat temu - i prawdopodobnie trwa do chwili obecnej".

- Łącząc dane z cząstek zachowanych w glebie księżycowej z komputerowym modelowaniem interakcji wiatru słonecznego z ziemską atmosferą, możemy prześledzić historię ziemskiej atmosfery i jej pola magnetycznego - skomentował Eric Blackman, astrofizyk z Uniwersytetu w Rochesterze, współautor badań. Live Science zauważa, że w zebraniu kolejnych danych mogą pomóc naukowcom program Artemis (NASA), którego założeniem jest lądowanie na Księżycu w 2028 r. czy chińskie misje księżycowe.

Czytaj także:

Źródło: Live Science/łl

Polecane

Wróć do strony głównej