USA zaatakowały Wenezuelę. Jakie skutki odczuje Kuba?

Amerykańskie władze w ostatnim czasie mówiły nie tylko o Wenezueli czy Grenlandii, ale także o Kubie. O tym, jaki wpływ na Kubańczyków miał atak na Wenezuelę i schwytanie prezydenta Nicolasa Maduro mówiła w Polskim Radiu 24 prof. Katarzyna Dembicz z Uniwersytetu Warszawskiego. - Być może zacznie się ewakuacja personelu medycznego ze względu na naciski USA na Wenezuelę - przekazała. 

2026-01-08, 21:30

USA zaatakowały Wenezuelę. Jakie skutki odczuje Kuba?
Hawana, stolica Kuby. Foto: ADALBERTO ROQUE/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • USA zaatakowały Wenezuelę i schwytały prezydenta Nicolasa Maduro
  • O tym, jakie skutki ma działanie USA w Wenezueli na Kubę mówiła w Polskim Radiu prof. Katarzyna Dembicz
  • Jak zwróciła uwagę, problem dotyczy nie tylko ropy

Kuba jest kolejnym państwem wobec, którego przedstawiciele amerykańskiej władzy w ostatnim czasie formułowali wypowiedzi, sugerujące, że ten kraj może być kolejnym miejscem amerykańskich działań. O to, jaki wpływ na Kubę może mieć to, co wydarzyło się w Wenezueli zapytana została w Polskim Radiu 24 prof. Katarzyna Dembicz z Uniwersytetu Warszawskiego. - Działania Trumpa poprzedzające akcję schwytania Nicolasa Maduro już wpływały na Kubę. Mieliśmy zamkniętą przestrzeń powietrzną, Kuba od kilku miesięcy miała problemy z połączeniami lotniczymi między Caracas a Hawaną. Część personelu medycznego, szacuje się, że jest to ponad 10 tys. Kubańczyków, którzy pracują w Wenezueli, którym się pokończyły kontrakty albo chciały odwiedzić Kubę w ramach przerwy wakacyjnej, nie mogło dolecieć na Kubę - przekazała.

Powołując się na kubańskie media, prof. Dembicz przekazała, że loty już zostały wznowione. Jak dodała, powrót na Kubę dotyczyć może więcej osób. - Być może już zacznie się ewakuacja personelu medycznego ze względu na naciski USA na Wenezuelę. To jest pierwszy skutek. Być może Kuba będzie musiała zredukować swój personel nie tylko medyczny, na pewno wojskowy, również edukacyjny - mówiła. - Te osoby najprawdopodobniej powoli będą wracać na Kubę, ponieważ planuje się zacieśniać współpracę między Wenezuelą a USA. I tu dla Kuby nie ma miejsca - zaznaczyła. Prof. Dembicz przyznała, że nie wiadomo co będzie się działo z kablem telekomunikacyjnym ALBA-1, łączącym Kubę z Wenezuelą. - On nie tylko służył do tego, żeby lepiej skomunikować Kubę ze światem, to był kabel, który dał możliwość zwykłym Kubańczykom możliwość korzystania z szybkiej sieci internetowej, ale służył także do kontroli - powiedziała.


Posłuchaj

Prof. Katarzyna Dębicz gościnią Michała Strzałkowskiego (Świat w powiększeniu) 25:04
+
Dodaj do playlisty

 

"Dla wielu Kubańczyków ważne jest to, żeby niektóre elementy rewolucji zachować, ale żeby reżim upadł"

Jedynym z krajów, do których płynęła wenezuelska ropa jest właśnie Kuba. Zdaniem prof. Dembicz tankowce pewnie zostaną zatrzymane. Jak zaznaczyła, nie ma kto zastąpić dostaw. - Rosyjskie statki są zatrzymywane, monitorowane. Czasami na ratunek przychodzi Meksyk, ale w sytuacji bardzo napiętych relacji między Meksykiem a USA, nie wiem czy prezydent Claudia Sheinbaum będzie narażać się na kolejna krytykę ze strony Donalda Trumpa - mówiła. Wskazała, że Kuba obecnie ma zapasy ropy naftowej na 4-7 dni, a z pomocą może mogą przyjść Katar lub niektóre państwa afrykańskie np. Angola.

Prof. Dembicz została zapytana także, na ile prawdopodobny jest upadek reżimu na Kubie. - Ciągle się trzyma, bo jest bardzo mocny antyimperializm. Społeczeństwo kubańskie jest społeczeństwem antyimperialnym. Nawet, jeśli część, w tym diaspora, jest antykastrowska, to najbardziej zacietrzewiona opozycja, oni znajdują się dziś w mniejszości - odpowiedziała. - Dla wielu Kubańczyków ważne jest to, żeby niektóre elementy rewolucji zachować, ale żeby reżim upadł. Niestety, sam reżim powoduje już upadek tych największych osiągnięć rewolucji kubańskiej - zaznaczyła.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Aneta Wasilewska

Polecane

Wróć do strony głównej