Pożar w Crans-Montanie. Właściciel baru zatrzymany
Sylwestrowa noc w alpejskim kurorcie Crans-Montana zakończyła się tragedią, która wstrząsnęła Szwajcarią i Francją. Po pożarze baru "Le Constellation", w którym zginęło 40 osób, szwajcarski sąd zdecydował o zatrzymaniu właściciela lokalu, uznając, że istnieje ryzyko jego ucieczki.
2026-01-09, 18:07
Tragedia w Crans-Montanie. Francuska para właścicieli stanęła przed sądem
Przed sądem stanęła francuska para przedsiębiorców prowadzących bar "Le Constellation" w Crans-Montanie, gdzie w sylwestrową noc doszło do tragicznego pożaru, w którym zginęło 40 osób.
Jessica Moretti po zakończeniu posiedzenia mogła opuścić budynek sądu w Sionie. Zwracając się do zgromadzonych tam dziennikarzy, powiedziała, że jej myśli nieustannie są z ofiarami oraz z tymi, którzy wciąż walczą. - To niewyobrażalna tragedia. Nigdy nie moglibyśmy sobie czegoś takiego wyobrazić. Chcę przeprosić wszystkich, szczególnie tych, którzy do dziś walczą o zdrowie - dodała. Jej mąż, Jaques Moretti, został zatrzymany. Prokuratura wskazuje na ryzyko, że mężczyzna mógłby próbować ucieczki.
W poniedziałek 6 stycznia właściciele lokalu wydali komunikat prasowy, będący ich pierwszym publicznym stanowiskiem od czasu tragedii. Zapewnili w nim, że będą współpracować z organami ścigania i nie zamierzają unikać udziału w postępowaniu. W oświadczeniu podkreślili, że są zdruzgotani wydarzeniami i pogrążeni w głębokiej żałobie.
Hołd dla ofiar pożaru w Alpach. Na miejscu europejscy liderzy
W piątek w położonym na południu Szwajcarii Martigny odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary pożaru. Wzięli w nich udział prezydenci Szwajcarii - Guy Parmelin, Włoch - Sergio Mattarella i Francji - Emmanuel Macron, a także przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola.
W czasie ceremonii szef władz kantonu Valais Mathias Reynard podziękował "z całego serca wszystkim krajom, które udzieliły nam wsparcie". - Nasze myśli kierujemy do wszystkich ofiar i ich rodzin wszystkich narodowości. W tym wspólnym bólu jesteśmy tak zjednoczeni, jak nigdy wcześniej - dodał. W sali, w której zorganizowano upamiętnienie ofiar, ułożono wielkie serce z białych róż. Głos zabrali także młodzi ludzie, którzy ocaleli z pożaru w barze "Le Constellation".
Źródło: PAP/EPA/LAURENT GILLIERON Wśród 40 ofiar śmiertelnych pożaru było 21 obywateli Szwajcarii, 9 Francji oraz 6 Włochów. Zginęły także po jednej osobie z Belgii, Portugalii, Rumunii i Turcji. Poszkodowani, często z bardzo poważnymi obrażeniami, to obywatele Szwajcarii, Francji, Włoch, Serbii, Belgii, Portugalii, Czech, Australii, Bośni i Hercegowiny, Konga oraz Luksemburga. Wśród rannych są również dwie Polki.
Źródło: Paris Match/Polskie Radio/nł