Trump miał wydać rozkaz w sprawie Grenlandii. "Szalony plan"

Donald Trump wydał dowódcom sił specjalnych rozkaz opracowania planu inwazji na Grenlandię, ale spotkał się ze sprzeciwem wysokich rangą dowódców wojskowych - podaje "The Daily Mail".

2026-01-11, 11:43

Trump miał wydać rozkaz w sprawie Grenlandii. "Szalony plan"
Donald Trump. Foto: REUTERS

Plan inwazji na Grenlandię

Według "The Daily Mail" prezydent Donald Trump miał zwrócić się do Połączonego Dowództwa Operacji Specjalnych (JSOC) o opracowanie planu inwazji na Grenlandię. Szefowie sztabów mieli jednak wyrazić sprzeciw, argumentując, że taki krok byłby nielegalny i nie uzyskałby poparcia Kongresu.

Dziennik dodaje, że generałowie uważają plan prezydenta USA za "szalony".

Jedno ze źródeł twierdzi, że próbowano odciągnąć uwagę Trumpa, proponując mniej kontrowersyjne działania, takie jak przechwytywanie rosyjskich jednostek tzw. floty cieni lub uderzenie na Iran.

- Polityczne "jastrzębie" skupione wokół prezydenta USA, na czele z jego doradcą Stephenem Millerem, zostały tak ośmieleni sukcesem operacji pojmania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, że chcą działać dalej i przejąć Grenlandię, zanim zrobią to Rosja lub Chiny - opisuje brytyjski dziennik.

Nie bez znaczenia są także zbliżające się wybory uzupełniające do Kongresu. Będą one miały miejsce pod koniec roku.

Tymczasem niektórzy dyplomaci sądzą, że prawdziwym celem części radykałów, skupionych wokół Trumpa, jest opuszczenie NATO przez USA. Ponieważ Kongres nie zgodzi się na to, chcąc doprowadzić do podziału Sojuszu w kwestii Grenlandii.

Wkrótce rozmowy z Danią

Donald Trump twierdzi, że Stany Zjednoczone muszą przejąć kontrolę nad Grenlandią, aby powstrzymać Rosję i Chiny. Na spotkaniu z przedstawicielami branży paliwowej w Białym Domu amerykański prezydent powiedział, że USA muszą coś zrobić w sprawie Grenlandii.

Europa i Dania nie wywiązały się dobrze z zadania zabezpieczenia Grenlandii - powiedział 9 stycznia w wywiadzie dla stacji FOX News JD Vance. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych uważa, że region ten jest zagrożony potencjalnymi atakami rakietowymi ze strony Rosji lub Chin. Waszyngton aktywnie dyskutuje nad potencjalną ofertą zakupu Grenlandii - półautonomicznego terytorium Danii - poinformował Biały Dom.

"Stanowisko Donalda Trumpa i Białego Domu jest jasne. Nie wykonano tutaj dobrej pracy. Zabrakło dla Grenlandii respektu. Donald Tramp jest gotów posunąć się tak daleko, jak to konieczne, aby bronić amerykańskich interesów w Arktyce" - mówił w wywiadzie dla Fox News JD Vance.

Prezydent USA Donald Trump powiedział 8 stycznia w wywiadzie dla "New York Timesa", że może stanąć przed wyborem między przyłączeniem Grenlandii, a zachowaniem NATO. Stwierdził, że pozyskanie Grenlandii na własność jest ważne. Oznajmił też, że uważa własną moralność za jedyne ograniczenie dla swoich działań. Trump odniósł się w ten sposób do kwestii jego dążenia do przyłączenia Grenlandii do USA i ryzyka rozbicia Sojuszu. Pytany, co jest dla niego większym priorytetem, nie odpowiedział wprost, lecz przyznał, że "to może być wybór", przed którym zostanie postawiony.

W środę sekretarz Stanu Marco Rubio zapowiedział, że w przyszłym tygodniu będzie rozmawiał na temat wyspy z przedstawicielami Danii. W rozmowach oprócz władz Danii mają wziąć udział przedstawiciele grenlandzkiego rządu.

Baza USA na Grenlandii

Prezydent USA Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Wrócił do tej retoryki po tym, gdy wojska amerykańskie zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej przywódcę Nicolasa Maduro.

Jednocześnie Stany Zjednoczone pozostają sojusznikiem Danii na Grenlandii na mocy porozumienia z 1951 r. USA posiadają na północnym zachodzie wyspy wojskową bazę Pituffik, jej zadaniem jest analiza przestrzeni kosmicznej oraz ostrzeganie przed rakietami balistycznymi. Na miejscu służbę pełni 150 amerykańskich wojskowych oraz duński oficer łącznikowy, odpowiedzialny za współpracę z władzami Danii i Grenlandii. Pozostałych kilkaset osób - to personel cywilny.

Czytaj także:

Źródło: Daily Mail/inne/PAP/IAR/


Polecane

Wróć do strony głównej