Weto ustawy cyfrowej. Smoliński: poszliśmy za daleko

Prezydent RP zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych. - Trzeba to zmienić. Musi być możliwość odwołania się do sądu cywilnego czy też administracyjnego - tłumaczył w Polskim Radiu 24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński.

2026-01-12, 07:30

Weto ustawy cyfrowej. Smoliński: poszliśmy za daleko
Kazimierz Smoliński . Foto: PR24

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację tzw. ustawy cyfrowej,
  • Argumentował, że nowe przepisy wprowadzały administracyjną cenzurę
  • Pan prezydent, moim zdaniem, ma rację, że rzeczywiście poszliśmy za daleko - powiedział Kazimierz Smoliński

OGLĄDAJ. Kazimierz Smoliński gościem Rocha Kowalskiego

W piątek 9 stycznia prezydent Karol Nawrocki poinformował, że zawetował nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Miała zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA) dotyczącego m.in. blokowania nielegalnych treści w internecie. Zawetowane przepisy zakładały, że urzędnicy Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mogliby nakazywać platformom internetowym zablokowanie treści dotyczących 27 czynów zabronionych, zawierających m.in.: groźby karalne, namowę do popełnienia samobójstwa, pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim, propagowanie ideologii totalitarnych, a także nawoływanie do nienawiści i znieważanie na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych. W ustawie wymieniono też treści naruszające prawa autorskie czy odnoszące się do nielegalnej sprzedaży towarów lub nielegalnego świadczenia usług. 

Zdaniem prezydenta Karola Nawrockiego ustawa w założeniu miała chronić obywateli, szczególnie dzieci, ale w praktyce jej wprowadzenie oznaczałoby "administracyjną cenzurę". Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zaznaczył w serwisie X, że zawetowana ustawa miała chronić dzieci w internecie, a Karol Nawrocki swoim wetem wystawił je "na żer internetowym predatorom". Ocenił, że weto nie jest obroną wolności słowa, a "klauzulą bezpieczeństwa dla pedofilów i oszustów, którzy mogą czuć się w polskiej sieci bezkarni". 

Kaziemierz Smoliński w Polskim Radiu 24 wyjaśnił, że już w Sejmie były wątpliwości co do nowej ustawy. Jak podkreślił, prezydent słusznie zawetował nowelizację, także opierając się na uwagach, które do niego wpłynęły. - Bardzo wiele organizacji i obywateli te uwagi składało - stwierdził poseł. Smoliński wskazał, że w uwagach wskazywano, że "poszliśmy za daleko". 

Posłuchaj

Kazimierz Smoliński gościem Rocha Kowalskiego (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 14:11
+
Dodaj do playlisty

 

Więcej niż chciała UE

Poseł PiS w rozmowie z Rochem Kowalskiem przyznał, że należy te przepisy zmienić. - Pan prezydent stwierdził, że nie podpisze tego, że trzeba to zmienić. Musi być możliwość odwołania się do sądu cywilnego czy też administracyjnego - wyjaśnił Smoliński. Zdaniem polityka, "mamy taką tendencję, niezależnie od opcji politycznej, że my te dyrektywy unijne różnego rodzaju wprowadzamy z opcją zero plus".  - To co UE ma i zawsze chcemy coś dodać - wyjaśnił. 

Zwrócił uwagę, że po wecie ustawa wraca do Sejmu. - Apeluje prezydent, żeby szybko zmienić w tym zakresie przepisy - podkreślił. Zauważył, że problemem może być na przykład brak definicji mowy nienawiści i może to być "nadużywane w drugą stronę". Wyraził przypuszczenie, że tak nieprecyzyjne przepisy mogłyby uderzyć także w niego. - Jako konserwatywny polityk, mam obawę, że na przykład w stosunku do pewnych treści, które ja będę zamieszczał, mogą być decyzje podejmowane, że one wyczerpują pojęcie mowy nienawiści - mówił. 

Odnosząc się do krytyki ze strony wicepremiera po wecie, Smoliński ocenił, że nie należy wylewać krokodylich łez, tylko szybko wziąć się do pracy. - Na następnym posiedzeniu Sejmu można już dokonać pewnych zmian - stwierdził.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej