Nuklearne rakiety pod lodem Grenlandii. Tajemnica USA ujawniona po dekadach

Projekt Iceworm był jedną z najściślej strzeżonych tajemnic amerykańskiego wojska z czasów zimnej wojny. Oficjalnie były to prace naukowo-badawcze nad budową tanich baz militarnych w pokrywie lodowej. Prawda wyszła na jaw w latach 90. XX wieku.

2026-01-13, 08:20

Nuklearne rakiety pod lodem Grenlandii. Tajemnica USA ujawniona po dekadach
Po lewej: mapa Grenlandii z połowy XX wieku z zaznaczoną lokalizacją Camp Century. Po prawej: prace budowlane w jednym z tuneli podziemnej bazy Camp Century. Foto: Wikimedia/domena publiczna

Dosięgnąć ZSRR ponad Arktyką

Po formalnym przypieczętowaniu swojej obecności na Grenlandii na początku lat 50. XX wieku Amerykanie przystąpili do rozbudowy infrastruktury wojskowej (m.in. baza lotnicza w Thule powstała w latach 1951-1955), a także zainicjowali serię projektów badawczych, które w zamierzeniu miały zapewnić im strategiczną przewagę w regionie arktycznym.

Trwała zimna wojna, a bazy USA położone na dalekiej północy Grenlandii dawały możliwość kontrolowania przestrzeni powietrznej położonej w obrębie koła podbiegunowego. Przy okazji chciano sprawdzić, czy dałoby się na tej ziemi stworzyć punkt ułatwiający ewentualny atak rakietowy na obszar Związku Radzieckiego, do którego było stąd znacznie bliżej niż z terenu Stanów Zjednoczonych.

Nikt wcześniej nie próbował takiego przedsięwzięcia, dlatego już w 1953 roku zainicjowano całą serię badań nad możliwością stworzenia placówek militarnych ukrytych pod pokrywą lodową. Amerykańskiej armii bardzo zależało na tym, by prócz tradycyjnej bazy lotniczej na Grenlandii można było umieścić wyrzutnie rakiet z głowicami atomowymi.

Region arktyczny (oznaczony nieregularną czerwoną linią) wraz z północnym kołem podbiegunowym (okrąg narysowany niebieską linią przerywaną). Strzałką zaznaczone umiejscowienie Camp Century. Wikimedia/domena publiczna Region arktyczny (oznaczony nieregularną czerwoną linią) wraz z północnym kołem podbiegunowym (okrąg narysowany niebieską linią przerywaną). Strzałką zaznaczone umiejscowienie Camp Century. Wikimedia/domena publiczna

Camp Century - baza ukryta pod lodem Grenlandii

Zaczęto od niewielkiego eksperymentalnego obozu Camp Fistclench (pol. "Zaciśnięta Pięść") położonego 320 km na wschód od Thule. Od 1954 roku testowano tam technologie wiercenia w lodzie, a następnie budowania, utrzymania i zaopatrzenia podziemnych obiektów. Obóz funkcjonował w latach 1957-1960. Część rozwiązań, które zastosowano w Fistclench, przeniesiono później do znacznie większej bazy Camp Century, utworzonej 205 kilometrów na północny wschód od Thule.

Podobnie jak w pierwszym obozie także w Camp Century - od 1959 roku - drążono wykopy w lodzie przy pomocy potężnego pługa śnieżnego zwanego "Peter Snow Miller". Następnie powstałe w ten sposób korytarze nakrywano półkolistymi metalowymi łukami, by później przysypać całą konstrukcję śniegiem w celu jej ukrycia. W sumie powstało 21 tuneli o łącznej długości 3 kilometrów.

Podczas testów w Camp Fistclench okazało się, że dostarczające energię silniki Diesla pochłaniają zbyt wiele paliwa, w drugim obozie zdecydowano się więc na reaktor jądrowy. Amerykanie nie poinformowali o tym jednak władz duńskich, tak samo jak nie zdradzili, jakie ma być przeznaczenie obiektu. Oficjalnie utrzymywano, że w Camp Century prowadzone są badania nad budową tanich obiektów wojskowych ukrytych pod pokrywą lodową.

Budowa Camp Century. Jeden z korytarzy podczas nakładania zadaszenia z metalowych łuków. Fot. Wikimedia/domena publiczna Budowa Camp Century. Jeden z korytarzy podczas nakładania zadaszenia z metalowych łuków. Fot. Wikimedia/domena publiczna

Nieudany eksperyment

Tymczasem w podziemnej bazie miał niebawem być rozwijany ściśle tajny wojskowy program pod nazwą "Project Iceworm" (pol. "robak lodowy", pod tą samą nazwą funkcjonuje wyjątkowy gatunek pierścienic  - kuzynek naszych dżdżownic - drążących kanaliki w lodowcach). W jego ramach zamierzano umieścić pod lodem wyrzutnie rakiet atomowych, które można byłoby użyć do szybkiej reakcji w przypadku radzieckiego ataku nuklearnego.

Jednak tego ambitnego zamierzenia nigdy nie zrealizowano. Szybko zorientowano się, że z powodu ciągłych ruchów grenlandzkiej pokrywy lodowej tunele zniekształcają się i zapadają. Stało się jasne, ze w końcu podziemne "miasto" zostanie pogrzebane pod tonami lodu, który w naturalny sposób wypełni sztucznie stworzoną lukę.

I tak właśnie się stało. Camp Century został porzucony w 1967 roku, a sprzęt, zabudowania i wszystkie inne elementy, których Amerykanom nie udało się wydobyć z powrotem, zostały niedługo potem zmiażdżone przez przesuwający się lodowiec.

Szkic przedstawiający deformacje tuneli Camp Century wywołanie ruchami pokrywy lodowej. Fot. Wikimedia/domena publiczna Szkic przedstawiający deformacje tuneli Camp Century wywołanie ruchami pokrywy lodowej. Fot. Wikimedia/domena publiczna

Bomba z opóźnionym zapłonem

Wojsko, wycofując się z bazy, zdemontowało reaktor atomowy, jednak, jak wynika z odtajnionych w 1995 roku dokumentów, pod lodem pozostały odpady nuklearne, a także 200 tysięcy litrów oleju napędowego, 24 miliony litrów nieoczyszczonych ścieków, wreszcie - spore ilości polichlorowanych bifenyli, wysoce toksycznych chemikaliów stosowanych kiedyś na masową skalę m.in. jako izolatory elektryczne.

Amerykanie założyli, że substancje zostaną na zawsze uwięzione pod zwałami lodu i nie będą zagrożeniem, ale współcześnie prognozy naukowców są mniej optymistyczne. Wprawdzie od 1967 roku w miejscu, w którym zakładano Camp Century, przybyło ponad 20 metrów pokrywy lodowej, jednak istnieje poważne ryzyko, że do 2090 roku stopnieje ona na tyle, że zagrażające przyrodzie substancje przedostaną się do grenlandzkiego ekosystemu i do morza.

Część Camp Century, w której umieszczono reaktor atomowy dostarczający energię do bazy. Fot. Wikimedia/domena publiczna
Część Camp Century, w której umieszczono reaktor atomowy dostarczający energię do bazy. Fot. Wikimedia/domena publiczna

W 2016 roku meteorolodzy alarmowali, że w poprzedzających tę datę latach temperatury na Grenlandii wiosną i latem osiągały rekordowo wysokie wartości. Jeśli ten trend nie zostanie odwrócony, zagrożenie katastrofy ekologicznej w regionie znacznie wzrośnie.

Kwestia tajnych eksperymentów z bronią nuklearną zbulwersowała społeczność Grenlandii i Danii, tym bardziej, że projekt Iceworm był tylko częścią podobnych działań armii amerykańskiej. Głośna była też sprawa katastrofy bombowca B-52, który 21 stycznia 1968 roku rozbił się w pobliżu bazy Thule. Okazało się, że samolot przewoził bomby atomowe, które w wyniku pożaru uległy uszkodzeniu i uwolniły do środowiska część radioaktywnych substancji.

Plan Camp Century. Fot. Wikimedia/domena publiczna Plan Camp Century. Fot. Wikimedia/domena publiczna

Źródło: Polskie Radio/Michał Czyżewski

Polecane

Wróć do strony głównej