Śnieg na balkonie? Jeden błąd i zapłacisz 500 zł mandatu

Zalegający na dachach czy balkonach śnieg to zagrożenie. Ale odśnieżać trzeba z głową, by sąsiad nie wezwał straży miejskiej lub gminnej, która może ukarać mandatem. 

2026-01-13, 16:55

Śnieg na balkonie? Jeden błąd i zapłacisz 500 zł mandatu
Odśnieżanie dachu . Foto: MARCIN SMULCZYNSKI/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Wymiatanie śniegu z balkonu może skończyć się mandatem
  • Zalegający na dachach czy balkonach śnieg może być zagrożeniem. Metr sześcienny mokrego, ubitego śniegu może ważyć ok. 900 kg. A jego samoczynne spadanie może być zagrożeniem 
  • Odśnieżanie jest ważne, ale istotny jest też sposób odśnieżania. Najlepiej robić to w porozumieniu z sąsiadem, by uniknąć mandatu

Jak odśnieżyć balkon czy dach i nie dostać mandatu? 

Powrót prawdziwej zimy na terytorium całej Polski spowodował powrót problemów ze śniegiem. Choć uwielbiany przez dzieci bawiące się na sankach i lepiące bałwany, to jednak jest również zagrożeniem. 

Zalegając na balkonach może je uszkodzić. Każdy balkon ma określoną nośność, a śnieg, po zlodowaceniu lub nasyceniu się wilgocią może obciążyć balkon tak, że nośność zostanie przekroczona. Dlatego ważne jest usuwanie śniegu. 

Nie można tego jednak robić dowolnie. Wymiecenie śniegu za barierkę może skończyć się mandatem. Jeżeli na dole znajduje się ogródek sąsiada i są w nim jego rośliny lub rzeczy, to ich uszkodzenie może skończyć się wezwaniem straży gminnej (miejskiej). 

Pierwszym sposobem jest zbieranie śniegu do miski czy wiadra i spłukiwanie go w wannie czy brodziku. Jeżeli jest zanieczyszczony piaskiem, to jednak to rozwiązanie odpada, bo grozi zapchaniem kanalizacji. 

Drugim sposobem jest dogadanie się z sąsiadem z parteru (i ostrzeżenie wszystkich pomiędzy). Śnieg można wtedy zrzucić w to miejsce ogródka sąsiada, które zostało do tego celu wyznaczone. Co ważne - zgoda musi być wyraźna, bo nie ma tu czegoś takiego, jak domniemana. 

Trzecim sposobem jest zrzucanie śniegu na teren publiczny. O ile znajduje się w zasięgu zrzutu (czyli pod balkonem). Jednak tu obowiązują rygorystyczne warunki. Po pierwsze na dole musi być druga osoba, która ostrzega przechodniów. Można też wygrodzić teren taśmą. 

Po drugie nie można uszkodzić krzewów i innej niskiej roślinności (wyższej od schowanej pod białym puchem trawy). A po trzecie po zrzuceniu śniegu należy usunąć pryzmę śniegu (o ile znalazła się na chodniku). 

Bezpieczne usuwanie sopli

Jak usunąć lód z okien i parapetów, nie robiąc krzywdy sobie ani budynkowi? Poradnik w 3 krokach.

Sprawdź zasięg

Zanim wychylisz się przez okno:

Jeśli sople wiszą poza Twoim bezpiecznym zasięgiem (nawet ze szczotką), nie ryzykuj życia.

Zrób zdjęcie i wyślij do administracji budynku – to ich prawny obowiązek usunąć zagrożenie.

Zabezpiecz dół

Decydujesz się usunąć mały sopel?

Druga osoba jest niezbędna

Poproś domownika, by zszedł na dół, stanął w bezpiecznej odległości i ostrzegał przechodniów przed spadającym lodem.

Nie używaj metalu

Do czyszczenia parapetów używaj tylko plastikowych narzędzi.

Metal = rdza

Metalowe szpachle uszkadzają powłokę antykorozyjną. Po zimie skończy się to rdzą i koniecznością kosztownej wymiany całego parapetu.

Usuwanie śniegu z dachu

W przypadku domów jednorodzinnych problem zgody czy zabezpieczenia terenu w zasadzie nie istnieje. Chyba, że działka jest mała i zrzucanie musi odbyć się na teren publiczny lub sąsiada. Wtedy trzeba postępować tak, jak przy odśnieżaniu balkonu. 

W przypadku domów wielorodzinnych odśnieżanie zazwyczaj prowadzą wyspecjalizowane firmy. Warto jednak zwracać uwagę na złe zabezpieczanie prac. Oraz skontaktować się z administracją, by wykonała swoje obowiązki w tym zakresie. 

Tak czy inaczej teren musi być zabezpieczony. Firmy odśnieżające zazwyczaj robią to wygradzając kawałek chodnika taśmą oraz zostawiając jednego z pracowników na dole, by ostrzegał przechodniów. 

Sople - problem wszystkich

Spadające sople mogą być zabójcze. Nie dość, że bywają ciężkie, to jeszcze są ostre. Osiągana przez spadający sopel prędkość połączona z jego masą nadaje mu energię kinetyczną wystarczającą do przebicia warstw odzieży i czaszki czy ciała. 

Jednak nie wszystkie sople musi usuwać właściciel balkonu czy okna. W jego gestii są tylko te sople, które są dla niego dostępne. W przypadku balkonów te wiszące z płyty balkonowej (czyli już u sąsiada z dołu) są w gestii wspólnoty czy administracji. I to ona musi je usunąć. To samo dotyczy sopli zwisających z parapetów na tyle szerokich, że nie można ich bezpiecznie sięgnąć. Przy czym "bezpiecznie" oznacza nie tylko w zasięgu ręki, ale także np. szczotki. 

I uwaga, usuwając sople też trzeba zabezpieczyć teren.

Jak od strony prawnej wygląda usuwanie śniegu bez zgód i zabezpieczenia terenu? 

Straż gminna czy miejska (albo policja) jeżeli stwierdzi, że śnieg usuwany był bez żadnych zgód czy zabezpieczenia terenu może ukarać odśnieżającego. 

Do dyspozycji strażników czy policjantów są dwa przepisy Kodeksu wykroczeń. Artykuł 145, dotyczący zanieczyszczania miejsc publicznych (śnieg jest traktowany jako zanieczyszczenie!). Kara wynosi do 500 zł. 

Drugim artykułem jest art. 75, który odnosi się do wyrzucania przedmiotów bez zachowania należytej ostrożności. Zrzucanie śniegu czy lodu bez sprawdzenia czy ktoś jest na dole czy zabezpieczenia terenu grozi karą do 500 zł. 

Do tego może dojść sprawa cywilna związana ze zniszczeniami w ogródku sąsiada. Jeżeli takie szkody powstaną to lepiej się dogadać - wyjdzie taniej (bo nie będzie kosztów sądowych). 

Nie warto przy tym czekać, aż śnieg się roztopi. Po pierwsze, jak już wspomniano wyżej, może on uszkodzić dach czy balkon samym ciężarem. Spływając z dachu czy z balkonu może też uszkodzić cudze mienie albo kogoś okaleczyć. A wtedy możliwe jest, że właściciel balkonu czy dachu zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. 

Kolejna rzecz, to zagrożenie stwarzane przez wodę. To nie jest deszcz, który szybko spływa i odparowuje. Śnieg nasącza konstrukcję długo i konsekwentnie, a powtarzające się przymrozki rozsadzają beton, tynk czy glazurę i fugi. 

Czytaj także: 

Źródło: Warszawawpigulce/Kodeks Wykroczeń/Andrzej Mandel


Polecane

Wróć do strony głównej