Opcja militarna w Grenlandii? "To byłby koniec NATO, jakie znamy"
Rozmowy szefów MSZ Danii i Grenlandii z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa nie przyniosły przełomu, a Marco Rubio stwierdził, że na stole są wszystkie opcje, włącznie z militarną. - Myślę, że amerykańscy wojskowi dowódcy wybiją z głowy administracji cywilnej tego rodzaju działania. Bo wtedy byśmy mówili o końcu NATO - takiego, jakie znamy dzisiaj - podkreślił dr Przemysław Kwiatkowski z Uniwersytetu WSB Merito.
2026-01-15, 16:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent USA coraz częściej mówi o przejęciu Grenlandii przez Stany Zjednoczone
- Stanowczo sprzeciwiają się temu liderzy europejskich państw
- Sekretarz stanu USA Marco Rubio w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że prezydent Donald Trump nie wyklucza opcji militarnej
Prezydent USA Donald Trump nie ukrywa planów przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Problem w tym, że arktyczna wyspa należy do Danii, a większość jej mieszkańców sprzeciwia się włączeniu do USA. Administracja Stanów Zjednoczonych wyraziła się jasno, że nie wyklucza opcji militarnej, ale teraz próbuje drogi dyplomatycznej. Jednak po rozmowach szefów MSZ Danii i Grenlandii z przedstawicielami USA nie ma przełomu. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że niektóre europejskie kraje zapowiedziały wysłanie swoich żołnierzy na wyspę.
Zdaniem dra Przemysław Kwiatkowskiego w tej sprawie "warto zwrócić uwagę na język dyplomacji". - Przedstawiciele Danii po zakończeniu spotkania wskazywali na fundamentalne różnice występujące pomiędzy Danią a Stanami Zjednoczonymi w odniesieniu do kwestii Grenlandii. Natomiast trzeba pamiętać o wypowiedzi na portalu Truth Social prezydenta Donalda Trumpa, który powiedział "Grenlandia będzie nasza, czy się to komuś podoba czy nie" - podkreślił ekspert. W jego opinii, "patrząc z perspektywy tego, można powiedzieć, że uniknięto powtórki ze spotkania Wołodymyra Zełenskiego z amerykańskim przywódcą w Białym Domu, kiedy doszło do publicznej kłótni". - Tutaj nie było takiej sytuacji - powiedział.
Posłuchaj
Kwestia Grenlandii. Będzie opcja militarna?
Według gościa Polskiego Radia "po tonie oficjalnych wypowiedzi absolutnie nie można się spodziewać, że temat został zakończony". - Bo zapowiedź powstania duńsko-grenlandzko-amerykańskiej grupy roboczej, która miałaby dyskutować kwestie ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa tego regionu, to jest właściwie jedyny konkret. Ale nie dysponujemy żadnymi konkretnymi informacjami na temat tego, jak ta grupa ma pracować - zaznaczył dr Przemysław Kwiatkowski.
Komentując plany wysłania do Grenlandii żołnierzy m.in. przez Brytyjczyków, Francuzów i Niemców, podkreślił, że trzeba zwrócić uwagę na liczebność tych oddziałów. - Bundeswera wyśle 13 żołnierzy, Norwegia wyśle dwóch. Strona francuska zadeklarowała, że niewielki oddział weźmie udział w najbliższych ćwiczeniach w pobliżu Grenlandii. Ten symboliczny udział niektórych europejskich państw NATO nie wprowadza jakiejś zmiany sytuacji wokół Grenlandii - stwierdził ekspert.
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio był pytany przez dziennikarzy czy opcja militarna w sprawie Grenlandii jest na stole. Odpowiedział, że każdy amerykański prezydent ma na stole wszystkie opcje, łącznie z militarną. - Myślę, że amerykańscy wojskowi dowódcy po prostu wybiją z głowy administracji cywilnej tego rodzaju działania. Bo wtedy byśmy mówili o końcu NATO - takiego, jakie znamy dzisiaj, o końcu Paktu, do którego przystępowaliśmy - dodał dr Przemysław Kwiatkowski.
- Francja wysłała kilkunastu żołnierzy na Grenlandię. "Ważny sygnał"
- Grenlandia na celowniku USA. Burmistrzyni Nuuk: naprawdę się boję
- Czemu Trump tak bardzo chce Grenlandii? Ekspertka: uran, złoto, ropa i gaz
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz