Wojciech Szczęsny stracił rywala do gry w Barcelonie. Tak pożegnał ter Stegena

Bramkarz Barcelony Marc-Andre ter Stegen został wypożyczony do Girony. Niemieckiego golkipera pożegnał Wojciech Szczęsny, który rywalizował z nim o miano bramkarza numer dwa. Słowa Polaka po raz kolejny potwierdziły jego klasę.

2026-01-21, 11:15

Wojciech Szczęsny stracił rywala do gry w Barcelonie. Tak pożegnał ter Stegena
Wojciech Szczęsny i Marc-Andre ter Stegen. Foto: Nur Photo/East News

Czytaj więcej:

ter Stegen odchodzi z Barcelony. Szczęsny pożegnał rywala

"FC Barcelona osiągnęła porozumienie z Gironą w kwestii wypożyczenia Marca-Andre ter Stegena do 30 czerwca 2026 roku” - napisano na oficjalnej stronie internetowej Barcelony. Sama wiadomość nie jest wielkim zaskoczeniem, ponieważ spekulacje dotyczące odejścia Niemca pojawiały się w ostatnim czasie wielokrotnie.

Warto jednak podkreślić, jak zasłużonym zawodnikiem "Dumy Katalonii" jest. Niemiec gra w klubie od maja 2014 roku. Rozegrał 423 mecze o stawkę i wywalczył 20 trofeów. Spośród bramkarzy tego klubu więcej spotkań rozegrał tylko Victor Valdes - 534.

Pierwszym bramkarzem pozostaje Joan Garcia, ale odejście ter Stegena oznacza, że jednego konkurenta mniej w rywalizacji o miejsce w składzie będzie miał Wojciech Szczęsny. Polak wrócił z piłkarskiej emerytury w momencie, kiedy Niemiec doznał poważnej kontuzji, a Barcelona miała problem z obsadą bramki. Po powrocie rywala do pełni sił, Szczęsny zawsze pozostawał wzorem profesjonalizmu. Podobnie zachował się tym razem, życząc golkiperowi powodzenia. "Pokaż im, jak dobry jesteś!" - napisał na Instagramie.

Barcelona gra w Lidze Mistrzów. Oczy kibiców zwrócone na Lewandowskiego

Piłkarzem Barcelony jest też oczywiście Robert Lewandowski. W środowy wieczór Polak ma dostać szansę w meczu ze Slavią Praga, który będzie szalenie istotny dla "Dumy Katalonii". W 7. kolejce Ligi Mistrzów ekipa Hansiego Flicka musi wygrać, by zbliżyć się do bezpośredniego awansu z fazy grupowej elitarnych rozgrywek.

Katalończycy ostatnio prezentowali bardzo dobrą formę. Wygrali 11 z rzędu meczów o stawkę, co pozwoliło im m.in. wznieść Superpuchar Hiszpanii, ale ta seria zakończyła się w niedzielę. Wówczas, w składzie z Lewandowskim od 62. minuty, mistrzowie kraju i liderzy tabeli La Liga ulegli na wyjeździe Realowi Sociedad 1:2. 

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej