Dziwny zakaz w Rosji. Parlament wprowadza nowe zasady
W niższej izbie rosyjskiego parlamentu zaczął obowiązywać zakaz fotografowania posiedzeń plenarnych. Rosyjski dziennik "Wiedomosti" informuje, że decyzja jest spowodowana tym, że niektórzy występujący tam deputowani niekorzystnie wypadali na robionych im zdjęciach.
2026-01-23, 12:00
Wołodin zarzuca fotoreporterom zakłamywanie rzeczywistości
Przewodniczący niższej izby rosyjskiego parlamentu Wiaczesław Wołodin uznał, iż fotografie, na których on i inni parlamentarzyści wypadają źle, są formą szydzenia z nich. Było to następstwo pierwszego dnia posiedzeń plenarnych w nowym roku, które jak zawsze uwieczniali fotoreporterzy. Wołodin zarzucił fotografom, jakoby starali się "pokazywać wszystko w złym świetle". - To nie jest w porządku (...) A co by było, gdyby tak postępowano wobec waszych bliskich (...)? - stwierdził stanowczo.
Według dziennika "Wiedomosti" zarzuty co do finalnego wyglądu zdjęć pojawiały się już w Dumie wcześniej. Wołodin podkreślał, że fotoreporterzy powinni być wdzięczni za możliwość pracy w "najbardziej otwartym parlamencie świata" oraz gdyby "pracowali w parlamencie Wielkiej Brytanii, dawno wysłano by ich na galery". Przewodniczący zastrzegł, że nie pozwala on na drzemanie uczestników posiedzeń, a zdjęcia ukazujące tego typu zachowania są próbami "podpatrzenia i pokazania w złym świetle”.
Nie wiadomo do kiedy będzie obowiązywał zakaz fotografowania posiedzeń. Być może przez całą wiosnę, do końca obecnej, VIII kadencji Dumy Państwowej. Wcześniej fotoreporterzy mogli robić zdjęcia z balkonu sali posiedzeń plenarnych, którego transmitują obrady również operatorzy kamer telewizyjnych. Obecnie mogą tam wchodzić wyłącznie kamerzyści.
- Rosyjskie bombowce krążyły nad Bałtykiem. Co robiły przez pięć godzin?
- Kijów zamarza. Prawie 2 tys. bloków mieszkalnych wciąż nie ma ogrzewania
- Ostrzeżenie dla Polaków w USA. Pilny apel ambasady
Źródła: Polskie Radio/PAP/KZ