Wniosek o upadłość polskiej kopalni. Waży się los 750 pracowników
Największa prywatna kopalnia węgla w Polsce może zostać zlikwidowana. Dłużnik złożył wniosek o upadłość dosłownie chwilę po wyjściu przedsiębiorstwa z postępowania sanacyjnego. Ta decyzja miała umożliwić objęcie pracowników pomocą państwa.
2026-01-26, 14:45
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Złożony 21 stycznia 2026 roku wniosek o upadłość PG SIlesia jest kulminacją problemów finansowych, które mimo ostatniej poprawy wyników operacyjnych, zostały pogrzebane przez gigantyczne zadłużenie z lat poprzednich.
- Właściciel zakładu, Grupa Bumech, realizuje strategię „ucieczki do przodu”, planując wydzierżawienie majątku produkcyjnego i przejęcie załogi, co ma oddzielić zdrową część biznesu od toksycznych zobowiązań.
- Strona rządowa ma czas do końca lutego na zmianę przepisów, które zagwarantują prywatnym górnikom takie same odprawy i osłony socjalne, jakimi cieszą się pracownicy państwowych spółek węglowych.
PG Silesia. Wniosek wierzyciela i koniec ochrony sanacyjnej
21 stycznia 2026 roku do sądu wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości PG Silesia. Został złożony przez jednego z wierzycieli. Informacja ta, przekazana rynkowi przez Grupę Bumech dwa dni później, jest bezpośrednim następstwem wydarzeń z początku miesiąca. 7 stycznia sąd prawomocnie umorzył postępowanie sanacyjne, które przez ponad rok chroniło kopalnię przed egzekucjami komorniczymi.
Uchylenie parasola ochronnego było ruchem ryzykownym, ale koniecznym z punktu widzenia interesów pracowniczych. Przepisy unijne i krajowe uniemożliwiały bowiem udzielenie pomocy publicznej podmiotowi znajdującemu się w trakcie restrukturyzacji sądowej. Aby górnicy mogli liczyć na jakiekolwiek wsparcie państwowe w zakresie osłon socjalnych, sanacja musiała zostać zakończona, co jednak natychmiast otworzyło wierzycielom drogę do windykacji i złożenia wniosku o bankructwo.
Sytuacja jest paradoksalna, ponieważ operacyjnie kopalnia zaczęła wychodzić na prostą – w pierwszej połowie 2025 roku wypracowała zysk EBITDA, a wydobycie z nowej ściany zapewnia przychody. Jednak ciężar historycznych długów okazał się zbyt duży, by spółka mogła funkcjonować w dotychczasowej formule.
Strategia przetrwania PG Silesia. Dzierżawa zamiast likwidacji
Wniosek o upadłość nie musi oznaczać fizycznego końca wydobycia w Czechowicach-Dziedzicach. Właściciel kopalni wdraża w życie plan ratunkowy przypominający procedurę „pre-pack”, czyli przygotowanej likwidacji. Zakłada on, że Bumech wydzierżawi od upadającej spółki Zorganizowaną Część Przedsiębiorstwa (ZCP), obejmującą maszyny, koncesje oraz infrastrukturę. Dzięki temu nowy podmiot – „Bumech Oddział KWK Silesia” – mógłby kontynuować wydobycie „z czystym kontem”, płacąc jedynie czynsz do masy upadłościowej, z której zaspokajani byliby wierzyciele starej spółki.
Kluczowym elementem tej układanki jest los ponad 750 pracowników. Zgodnie z podpisanym 23 stycznia porozumieniem, mają oni zostać przejęci przez nowy podmiot w trybie artykułu 23^1 Kodeksu pracy. Oznacza to, że Bumech staje się stroną dotychczasowych stosunków pracy, gwarantując zachowanie ciągłości zatrudnienia, stażu pracy oraz stawek wynikających z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Jest to realizacja postulatów, o które górnicy walczyli podczas grudniowego strajku pod ziemią.
Art. 23¹ Kodeksu pracy:
Co to oznacza dla górnika?
W przypadku przejęcia zakładu przez Bumech, nowy pracodawca staje się z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy.
Ciągłość zatrudnienia
Twój staż pracy nie zostaje przerwany. Liczy się tak, jakbyś nie zmieniał pracodawcy.
Warunki płacowe
Pozostają bez zmian. Nowy właściciel musi honorować zapisy obowiązującego układu zbiorowego.
Zaległe urlopy
Niewykorzystane dni wolne nie przepadają – przechodzą "na konto" u nowego pracodawcy.
Werdykt
Jest to najbezpieczniejszy dla pracownika model „przepięcia” do nowej firmy.
Geneza upadku i wyścig z czasem
Obecna sytuacja jest pokłosiem katastrofalnego roku 2024, kiedy to gwałtowny spadek cen węgla i niekontrolowany import surowca doprowadziły Grupę Bumech do straty netto przekraczającej 1,15 mld zł. Mimo drastycznych cięć kosztów i powrotu do rentowności operacyjnej w roku 2025, kopalnia straciła płynność finansową i zdolność kredytową. Dodatkowym problemem są ograniczenia geologiczne – brak dostępu do bogatych złóż pod Goczałkowicami-Zdrojem wymusza eksploatację w trudniejszych rejonach, co bez dużych nakładów inwestycyjnych jest ryzykowne.
Obecnie trwa legislacyjny wyścig z czasem. Rząd zobowiązał się do 28 lutego 2026 roku znowelizować ustawę o funkcjonowaniu górnictwa tak, aby objęła ona również prywatne kopalnie postawione w stan upadłości. Jeśli plan dzierżawy kopalni przez Bumech by się nie powiódł, a przepisy nie zostałyby zmienione, górnicy z Silesii zostaliby zwolnieni bez prawa do 120 tys. zł odprawy i urlopów górniczych, które przysługują ich kolegom z państwowych zakładów.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: PG SIlesia/Michał Tomaszkiewicz