Żona Zniszczoła nie wytrzymała. Odpowiedziała kibicom
W tym sezonie Aleksander Zniszczoł musi liczyć się ze zmasowaną krytyką ze strony kibiców. Jego ostatni wpis jeszcze bardziej podburzył fanów. Żona skoczka nie wytrzymała i sama odezwała się w komentarzach, uderzając w sympatyków skoków narciarskich. "Nie umiem bezczynnie patrzeć, jak ludzie plują jadem na mojego męża pod przykrywką konstruktywnej krytyki" – napisała. To był dopiero początek.
2026-01-27, 08:44
Aleksander Zniszczoł wpisem sprowokował kibiców
Polscy skoczkowie spisali się katastrofalnie podczas MŚ w lotach, które w ubiegły weekend odbyły się w Oberstdorfie. Honoru Biało-Czerwonych bronił jedynie Piotr Żyła, ale to miało miejsce w zawodach indywidualnych. Drużynowo Polacy byli tłem dla pozostałych rywali, a najgorzej w zespole zaprezentował się Aleksander Zniszczoł, który najpierw oddał skok na 175 metrów, aby potem wylądować na 138. metrze. Wcześniej 31-latek zakończył konkurs indywidualny na 33. miejscu. W związku z tym w sobotę na jego koncie w mediach społecznościowych pojawił się specjalny wpis.
"W Oberstdorfie mam za sobą bardzo wymagający konkurs indywidualny Mistrzostw Świata w Lotach 2026 - na tej skoczni każdy najmniejszy błąd od razu widać w odległości. Starałem się oddawać najlepsze możliwe próby, ale kiedy poprawiłem się w jednym elemencie, zaraz brakowało czegoś innego. Mimo to wyciągam wnioski i szukam pozytywów. Jestem pełen optymizmu przed jutrzejszym konkursem drużynowym w Oberstdorfie, który zakończy te Mistrzostwa. Jutro wszyscy w naszej ekipie zrobimy wszystko, żeby oddać jak najlepsze - i jak najdalsze - loty dla siebie, drużyny i kibiców [...]" - napisał.
Wpis Zniszczoła Komentarze zalała fala krytyki ze strony kibiców, którzy nie szczędzili gorzkich słów pod adresem zawodnika z Cieszyna. "Fajna wypowiedź wygenerowana przez AI", "Chyba ci zabraknie sezonu na to wyciąganie wniosków i efekty z nich", "Przestań się kompromitować i przeproś Thurnbichlera", "Żenada", "Super skok, lotniku Olku, 138 metrów [...]" - czytamy.
Żona Zniszczoła broni skoczka
Miarka się przebrała i głos postanowiła zabrać Magdalena Zniszczoł. Żona skoczka stanęła w obronie męża. "Kocham komentarze z fejkowych kont" – odpowiedziała. Na jej wpis zareagowała jedna z internautek
"Nie masz się do czego przyczepić, co? Może zamiast siedzieć i odpisywać na komentarze, porozmawiaj z mężem — np. o tym, że post wypluty przez chat GPT jest tylko potwierdzeniem tego, jak bardzo ma gdzieś kibiców, trenerów, innych zawodników i w ogóle skoki, za które (jakimś cudem) mu płacą" - można przeczytać.
Komentarze pod wpisem Zniszczoła "Twój mąż powiedział, że w ubiegłym sezonie celowo skakał gorzej, gdyż chciał wymiany trenera. Czy zgadzasz się z jego wypowiedzią? Przecież wkłada tyle serca w treningi, a tutaj zawiódł sympatyków skoków narciarskich" - dodał inny kibic.
"Nigdy czegoś takiego nie powiedział. I nigdy celowo by nikogo nie zawiódł. Czy ty myślisz, że trenuje cały rok codziennie, żeby potem celowo psuć swoje skoki? To jest jakiś absurd" - odpisała Magdalena Zniszczoł.
Żona Zniszczoła odpowiada internautom Wydaje się, że tak mocnej krytyki by nie było, gdyby nie wcześniejsze słowa Aleksandra Zniszczoła. W ubiegłym sezonie w Planicy 31-latek szczerze odpowiedział, że zwolnienie Thomasa Thurnbichlera to była dobra decyzja, bo m.in. atmosfera była zła. Skoczek chwalił Macieja Maciusiaka, który zastąpił Austriaka. Jednak tegoroczne wyniki mocno zweryfikowały jego wypowiedź, co jeszcze bardziej sfrustrowało kibiców.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Instagram/mw