Negatywne myślenie zwiększa ryzyko demencji? Nowe badania

Zamartwianie się, rozpamiętywanie przeszłości i czarnowidztwo mogą mieć szkodliwy wpływ na zdolności poznawcze, a nawet zwiększać ryzyko demencji, w tym choroby Alzheimera. Tak twierdzą naukowcy, którzy wykazali, iż długotrwałe negatywne myślenie wpływa na obniżenie funkcji poznawczych i może prowadzić do demencji. Co jeszcze wykryto?

2026-01-27, 10:47

Negatywne myślenie zwiększa ryzyko demencji? Nowe badania
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: East News

Nowy czynnik ryzyka demencji?

W badaniu opublikowanym w magazynie "Alzheimer & Demementia" wzięło udział ponad 300 osób powyżej 55 roku życia. W ciągu dwóch lat trwania badania uczestnicy byli pytani m.in. o to, jak zazwyczaj myślą o negatywnych doświadczeniach, czy rozpamiętują jakieś wydarzenia z przeszłości, czy martwią się o przyszłość lub o to, jak radzą sobie z negatywnymi emocjami. Uczestników badano również pod kątem depresji i stanów lękowych. Naukowcy z UCL, INSERM i McGill University oceniali także funkcje poznawcze, pamięć, orientację przestrzenną, zdolność skupienia uwagi i używany przez badanych język. Dodatkowo, 113 osób przebadano przy użyciu pozytonowej tomografii emisyjnej (PET), aby sprawdzić, czy i w jakiej ilości w mózgach badanych osób znajdują się białka tau oraz amyloidy - dwa białka charakterystyczne dla najczęstszego typu demencji, czyli choroby Alzheimera.

Finalnie, okazało się, że długoterminowe negatywne myślenie wiąże się z pogorszeniem funkcji poznawczych i w związku z tym powinno być poddane badaniom jako potencjalny czynnik ryzyka demencji.

- Depresja i lęk w wieku średnim są już nam znane jako czynniki ryzyka demencji. W tym badaniu stwierdziliśmy, że pewne wzorce myślenia związane z depresją i lękiem mogą być powodem, dla którego osoby z tymi zaburzeniami częściej zapadają na demencję. Biorąc pod uwagę inne badania, które łączą depresję i lęk z ryzykiem otępienia, sugerujemy, że przewlekłe, negatywne wzorce myślenia w długim okresie mogą zwiększyć ryzyko otępienia - mówi Natalie Marchant z University College London (UCL), główna autorka publikacji.

Jej zdaniem, krótkoterminowe negatywne myślenie nie zwiększa ryzyka wystąpienia demencji. 

Negatywne myślenie zwiększa ryzyko demencji

Badania wykazały, że osoby, które często myślą negatywnie, doświadczają większego obniżenia funkcji poznawczych, większych problemów z pamięcią oraz większych depozytów białka Tau w mózgu. 

- Depresja i zaburzenia lękowe miały związek ze spadkiem funkcji poznawczych, jednak nie z gromadzeniem się amyloidu czy białka Tau. Sugeruje to, że główną przyczyną zwiększenia ryzyka choroby Alzheimera u osób z depresją i zaburzeniami lękowymi może być nawracające negatywne myślenie. Nasze myśli mogą zarówno pozytywnie, jaki i negatywnie wpływać na nasze zdrowie fizyczne. Praca nad myślami, na przykład poprzez medytację, może pomóc zredukować negatywne schematy myślenia, a tym samym przyczynić się do mniejszego ryzyka demencji - tłumaczą autorzy badania.

Zdrowie psychiczne i jego wpływ na demencję

Naukowcy zapowiadają kolejne badania, mające tym razem sprawdzić, czy zmniejszenie negatywnych wzorców myślenia, m.in. poprzez trening, terapię bądź medytację, może pozwolić na obniżenie ryzyka pojawienia się demencji. 

Czytaj także:

- Dbanie o zdrowie psychiczne jest ważne i powinno być głównym priorytetem zdrowia publicznego. Jest ważne nie tylko dla zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi w krótkim okresie, ale może również wpłynąć na ostateczne ryzyko demencji - wyjaśnia dr Gael Chételat, współautor badań z INSERM (Francuski Narodowy Instytut Badań Zdrowia i Medycyny).

- Zrozumienie czynników, które mogą zwiększać ryzyko demencji, jest niezbędne, aby pomóc nam poprawić naszą wiedzę o tym niszczycielskim stanie i w miarę możliwości, opracować strategie zapobiegające. Powtarzające się negatywne wzorce myślenia oraz zarówno pogorszenie funkcji poznawczych, jak i szkodliwe złogi w mózgu są interesujące, chociaż potrzebne są dalsze badania, aby lepiej to zrozumieć. Większość osób biorących udział w tym badaniu zostało już wcześniej zidentyfikowanych jako narażonych na większe ryzyko choroby Alzheimera, więc musimy sprawdzić, czy wyniki są powtarzane w całej populacji - dodaje Fiona Carragher z Alzheimer's Society.


Źródło: dzienniknaukowy.pl/mp.pl

Polecane

Wróć do strony głównej