Słowacja idzie do TSUE w sprawie gazu. Fico krytykuje UE
Słowacja zapowiada pozew do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko decyzji o wstrzymaniu importu rosyjskiego gazu, uznając ją za sankcję wymagającą jednomyślności państw członkowskich.
2026-01-27, 14:05
Koniec rosyjskiego gazu w UE. Słowacja składa skargę
- Jesteśmy przekonani, że jest to standardowa sankcja, a w przypadku sankcji wymagana jest jednomyślność - oświadczył we wtorek premier Robert Fico, uzasadniając skargę. Decyzję o wstrzymaniu importu rosyjskiego gazu określił jako "głupią" i "ideologiczną". Nazwał ją także "energetycznym samobójstwem Unii".
Fico skrytykował sposób przyjęcia decyzji kwalifikowaną większością głosów. Wyraził nadzieję, że do czasu wejścia jej w życie skończy się wojna rosyjsko-ukraińska. - Będziemy sobie łamać nogi (w pośpiechu), chcąc nawiązywać stosunki handlowe z Rosją - powiedział Fico.
Słowacki premier podkreślił, że nie jest możliwe złożenie do TSUE wspólnego pozwu razem z Węgrami i dlatego każdy kraj wystąpi osobno, ale Bratysława i Budapeszt będą koordynować działania.
Umowa z Gazpromem problemem Słowacji. Grozi im kara 16 mld dolarów
Rosyjski gaz stanowi obecnie około 30 proc. dostaw tego surowca na Słowację. Według władz w Bratysławie, ewentualne niedotrzymanie obowiązującej do 2034 roku umowy z Gazpromem mogłoby skutkować karą sięgającą nawet 16 miliardów dolarów.
Obecnie gaz z Rosji płynie na Słowację przez Turcję i inne kraje, ale przepustowość tego połączenia jest niewystarczająca. W przeszłości Słowacja importowała gaz przez Ukrainę, która dwa lata temu nie przedłużyła umowy z Rosją w sprawie jego tranzytu.
- Umowa z Mercosurem. Zgoda komisji PE na większą ochronę rolników
- Tajemniczy projekt Putina na Arktyce. Baza na dryfującym lodzie
- Bałtyk jak beczka prochu. "Tam wszystko się rozstrzygnie"
Źródło: PAP/nł