Wirus Nipah w natarciu. Specjaliści tłumaczą, jak się chronić
Osoby, które mają w planach podróż do południowo-wschodniej części Azji powinny zachować szczególną ostrożność i środki higieny. W Indiach pojawiło się ognisko bardzo niebezpiecznego i wyjątkowo śmiertelnego wirusa Nipah (NiV). Specjaliści tłumaczyli w rozmowie z Polskim Radiem jak rozpoznać chorobę i czego unikać.
2026-01-28, 07:02
Wzrost zakażeń śmiertelnym wirusem
Nipah to wirus odzwierzęcy - przenoszony głównie przez owocożerne nietoperze. Może wywołać śmiertelne zapalenie mózgu i płuc. Co więcej, nie ma przeciwko niemu szczepionki ani lekarstwa. Zakażonych leczy się jedynie objawowo.
Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski wskazał, że wcześniejsze ogniska choroby były wygaszane, ponieważ Nipah wywołuje charakterystyczne, ciężkie objawy. Chorzy najczęściej byli odseparowywani.
- Pojedyncze przypadki były już odnotowywane w poprzednich latach - czy to w Malezji, czy na Filipinach, czy w Singapurze. Ale nie doszło nigdy do dużego rozprzestrzenienia się, jeśli chodzi o tego wirusa, ponieważ on wywołuje na tyle poważne objawy, że szybko osoby chore trafiają do izolacji. Można powiedzieć, że charakterystyka tego wirusa trochę działa przeciwko jego pandemicznemu czy epidemicznemu rozprzestrzenianiu - powiedział Polskiemu Radiu.
Posłuchaj
Jak się chronić?
Wirus charakteryzuje się bardzo wysoką śmiertelnością, dochodzącą maksymalnie nawet do 75 proc. - Do zakażenia może dojść poprzez kontakt z chorym, lub z zakażoną żywnością albo zwierzęciem - tłumaczyła konsultantka krajowa w dziedzinie epidemiologii prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz.
- Poprzez tak zwany kontakt bezpośredni - albo z chorym zwierzęciem, albo z jego tkankami. Również kontakt bezpośredni z osobą zakażoną. No i również poprzez spożycie pokarmu, na przykład owoców, produktów owocowych. Tutaj podkreśla się surowy sok palmowy, ponieważ zbadano, że właśnie on był jednym ze źródeł zakażenia - podkreśliła.
Posłuchaj
Kraje wprowadzają obostrzenia
Tajlandia, Nepal i Tajwan podjęły już decyzję o przywróceniu kontroli - analogicznych do tych, jakie obowiązywały w czasie pandemii COVID-19. Ma to oczywiście związek z wykryciem wirusa Nipah w hinduskim Bengalu Zachodnim.
W szpitalu znajdującym się niedaleko granicy z Bangladeszem wirusa wykryto u pięciu lekarzy i pielęgniarek. Ponad 100 osób, które miały z nimi kontakt, objęto kwarantanną.
- Nowe przypadki wirusa Nipah. Kolejne kraje zaostrzają kontrole
- Śmiertelny wirus Nipah powrócił. Nie ma na niego lekarstwa
- Eksperci ostrzegają przed nową pandemią. "Może zacząć się niewinnie"
Źródło: Polskie Radio/egz