Niemcy wyliczyli Polakom podwyżki za ogrzewanie. Nawet 6800 zł rocznie
Wprowadzenie systemu ETS2 z kosztem na poziomie 180 euro za tonę emisji oznaczać będzie dla mieszkańców regionu płockiego podwyżki opłat za ogrzewanie w wysokości nawet 6800 zł rocznie - wyliczył niemiecki instytut Bertelsmann Stiftung. Niewiele taniej będzie w innych rejonach Polski - na mapie podwyżek nasz kraj świeci się na czerwono.
2026-01-29, 10:31
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polska znajduje się w grupie państw najbardziej narażonych na skokowy wzrost kosztów utrzymania domu, a w czarnym scenariuszu roczne wydatki na ogrzewanie w niektórych powiatach mogą wzrosnąć o ponad 1500 euro.
- System ETS2, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, obejmie bezpośrednimi opłatami emisyjnymi gospodarstwa domowe korzystające z indywidualnych pieców na węgiel, gaz czy olej opałowy.
- Podczas gdy Polacy muszą szykować portfele na drastyczne podwyżki, mieszkańcy Szwecji czy Danii mogą paradoksalnie zapłacić mniej, gdyż unijny mechanizm zastąpi ich krajowe, wyższe podatki.
Jak ETS2 wpłynie na koszta ogrzewania? Finansowy szok dla polskich domów
Najnowsze analizy przeprowadzone przez Fundację Bertelsmanna nie pozostawiają złudzeń – transformacja energetyczna w wydaniu unijnym będzie dla części Polaków niezwykle kosztowna. W wariancie pesymistycznym, zakładającym cenę uprawnień do emisji na poziomie 180 euro za tonę dwutlenku węgla, roczne koszty ogrzewania dla gospodarstw domowych wykorzystujących paliwa kopalne mogą wzrosnąć w Polsce średnio o 1029 euro.
Istnieją jednak regiony, gdzie kwota ta będzie znacznie wyższa. Niechlubnym rekordzistą w skali całej Europy jest podregion płocki, gdzie prognozowany wzrost opłat sięga aż 1581 euro rocznie, co przy obecnym kursie walut daje kwotę zbliżoną do 6800 złotych. Tak drastyczne obciążenie domowych budżetów wynika z faktu, że w Polsce nie funkcjonują obecnie podatki węglowe, które ETS2 mógłby zastąpić, więc cała opłata zostanie doliczona do rachunków "od zera".
Czarny scenariusz: dodatkowe 180 euro za tonę emisji
Eksperci z Bertelsmann Stiftung przeanalizowali hipotetyczny, długoterminowy scenariusz, w którym cena emisji osiąga poziom 180 euro za tonę. W takim układzie Polska na mapie Europy wyróżnia się negatywnie.
Największe uderzenie finansowe odczują mieszkańcy tzw. "Polski powiatowej", szczególnie w centralnej i południowej części kraju. Oprócz wspomnianego regionu płockiego (wzrost o 1581 euro), gigantyczne podwyżki czekają mieszkańców regionu sieradzkiego (1392 euro), nowotarskiego (1336 euro) czy rybnickiego (1328 euro).
Koszty ETS2: największe wzrosty
Mapa drożyzny. Które polskie regiony zapłacą najwięcej za ogrzewanie?
Scenariusz pesymistyczny
Prognoza oparta na cenie uprawnień 180 euro za tonę CO2.
To w tym wariancie najpełniej widać dysproporcje regionalne. W scenariuszu bazowym (60 euro) proporcje są zachowane, ale kwoty niższe.
10 najbardziej dotkniętych regionów
Średni roczny wzrost kosztów ogrzewania na gospodarstwo:
*Rekordzista (Region Płocki) to wzrost o ok. 6600–6800 zł rocznie.
Dlaczego te regiony?
Główną przyczyną jest struktura paliwowa (dominacja węgla w domach jednorodzinnych):
Region nowotarski: ponad 51% gospodarstw używa węgla.
Region płocki/sieradzki: 30–40% gospodarstw "węglowych".
Węgiel droższy o +125%Brak dostępu do miejskich sieci ciepłowniczych na wsiach i słabe ocieplenie budynków potęgują koszty.
Przyczyną tak wysokich kosztów jest splot dwóch czynników: powszechnego wykorzystania węgla, który jest paliwem najbardziej emisyjnym, oraz niskiej efektywności energetycznej budynków. W wielu z tych miejsc dominują stare, słabo ocieplone domy jednorodzinne ("kostki"), które do ogrzania wymagają spalenia ogromnych ilości surowca. W regionie nowotarskim aż 51,4% gospodarstw domowych klasyfikowanych jest jako korzystające z paliw kopalnych.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w dużych aglomeracjach. Mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Wrocławia zapłacą relatywnie mniej. W stolicy w scenariuszu 180 euro wzrost kosztów szacowany jest na średnio 855 euro, a w Krakowie na 231 euro rocznie. Wynika to z faktu, że w dużych miastach dominuje ciepło systemowe (z sieci miejskiej), które podlega pod "stary" ETS i nie jest objęte nowym systemem ETS2 w takim samym stopniu jak indywidualne kotły. Dodatkowo, w miastach takich jak Kraków, dzięki uchwałom antysmogowym, udział węgla w ogrzewaniu indywidualnym spadł do marginalnych poziomów (ok. 7%).
Gdzie będzie najtaniej? Najmniej dotknięte podwyżkami w tym scenariuszu będą regiony o niskim udziale indywidualnych źródeł węglowych i gazowych. Przykładowo, w niektórych podregionach północnej i zachodniej Polski, a także w samych centrach miast, wpływ ETS2 będzie łagodniejszy. Nie zmienia to jednak faktu, że w skali kraju podwyżka ceny detalicznej węgla o ponad 125% (w scenariuszu 180 euro) będzie wstrząsem dla większości odbiorców tego paliwa.
Scenariusz bazowy ETS2: 60 euro za tonę
Nawet przy bardziej umiarkowanym i realistycznym na start systemu założeniu ceny 60 euro za tonę, Polska pozostaje liderem podwyżek. Średni wzrost kosztów ogrzewania dla polskiej rodziny korzystającej z paliw kopalnych wyniesie 372 euro (ok. 1600 zł) rocznie. Również tutaj widać dysproporcje regionalne: region płocki to podwyżka roczna o 569 euro (ok. 2450 zł), region rybnicki o 481 euro. Warszawa będzie płacić za ogrzewanie 304 euro rocznie więcej, a Kraków 79 euro.
Koszty ETS2: najmniejsze podwyżki
"Oazy" względnej stabilności. Które polskie regiony odczują podwyżki najmniej?
Duże ośrodki miejskie
Najmniej zagrożone są duże miasta na prawach powiatu oraz zamożne gminy wokół metropolii ("obwarzanki").
Wzrost kosztów jest tu kilkukrotnie niższy niż w regionach wiejskich opartych na węglu.
10 najmniej dotkniętych regionów
Średni roczny wzrost kosztów ogrzewania:
*Kraków notuje wzrost o ok. 1000 zł rocznie.
Dlaczego tak mało?
Kluczem jest powszechność ciepła systemowego (miejskie sieci). Mieszkania podłączone do sieci podlegają pod stary system ETS1, a nie nowy ETS2.
Efekt Krakowa: Zakaz palenia węglem sprawił, że tylko 7,1% domów podlega ETS2.
Walka ze smogiem się opłaciłaWrocław (6,4%) i Poznań (9,4%) również mają śladowy odsetek gospodarstw "narażonych" bezpośrednio.
W tym wariancie cena gazu dla odbiorcy końcowego wzrośnie o około 19%, a węgla o 42%. Oznacza to, że ogrzewanie węglowe stanie się ekonomicznie nieefektywne znacznie szybciej niż gazowe.
Polska na tle Europy. Czerwona wyspa drożyzny
Sytuacja Polski jest wyjątkowa na tle innych krajów Unii Europejskiej. W państwach takich jak Szwecja, Dania, Irlandia czy Portugalia, wprowadzenie ETS2 przy stawce 60 euro może... obniżyć rachunki za ogrzewanie. Dzieje się tak, ponieważ w tych krajach obowiązują już bardzo wysokie krajowe podatki węglowe. ETS2 ma je zastąpić, a ponieważ unijna stawka może być niższa od krajowej, konsumenci zyskają.
Tymczasem w Polsce, gdzie nie ma "bufora" w postaci istniejącego podatku węglowego, ETS2 uderzy z pełną mocą, powodując, że to właśnie nad Wisłą odczuwalny wzrost kosztów życia będzie najwyższy w całej Wspólnocie. Analitycy podkreślają, że bez systemowego wsparcia i masowej termomodernizacji, polskie gospodarstwa domowe mogą wpaść w spiralę ubóstwa energetycznego.
Mapa pokazująca wzrosty kosztów ogrzewania w Europie wskutek wprowadzenia systemu ETS2 Czym jest ETS2 i dlaczego różni się od obecnego systemu?
Aby zrozumieć skalę nadchodzących zmian, należy odróżnić funkcjonujący już system handlu emisjami (EU ETS) od planowanego ETS2. Pierwszy z nich, działający od 2005 roku, dotyczy głównie elektrowni, dużych zakładów przemysłowych oraz ciepłowni miejskich (systemowych). To właśnie jego koszty widzimy w cenach prądu czy rachunkach z miejskiej sieci ciepłowniczej.
ETS2, który ma zostać uruchomiony w 2027 lub 2028 roku, to zupełnie nowy mechanizm, rozszerzający opłaty za emisję CO2 na sektory dotychczas pomijane: transport drogowy oraz budynki.
W praktyce oznacza to, że każdy, kto ogrzewa dom indywidualnym piecem na gaz, węgiel lub olej opałowy, będzie musiał ponieść dodatkowy koszt zawarty w cenie paliwa. Dostawcy paliw będą zobowiązani do zakupu uprawnień do emisji, a koszty te przerzucą na odbiorców końcowych. Celem tego mechanizmu jest wymuszenie ekonomicznej opłacalności przejścia na źródła bezemisyjne, takie jak pompy ciepła.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: Bertelsmann Stiftung/Michał Tomaszkiewicz