Umowa na system antydronowy San. "Trzeba ostudzić emocje"
W piątek została podpisana umowa na nowy system antydronowy dla polskiego wojska. - Tu trzeba troszkę te emocje ostudzić, bo zanim zaczniemy eksportować ten system, a oby tak było, to minie trochę czasu, ponieważ musimy najpierw zaspokoić nasze potrzeby, ale dobrze, że to robimy - stwierdził w Polskim Radiu 24 Tomasz Wypych.
2026-01-30, 15:31
Najważniejsze informacje w skrócie:
- System San jest przeciwlotniczym kompleksem przystosowanym głównie do zwalczania wrogich dronów
- Podczas uroczystości związanej z podpisaniem umowy, Donald Tusk stwierdził, że jest to "historyczna chwila, jeśli chodzi o obronę powietrzną"
- Jak podkreślił Wypych, program angażuje również polskie prywatne firmy, co jest jego zdaniem pozytywną odmianą
Wojsko otrzyma nowoczesny system przeciwlotniczy o kryptonimie San, który jest zdolny do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Umowa w tej sprawie została podpisana w podwarszawskiej Kobyłce przez przedstawicieli Agencji Uzbrojenia oraz Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Kongsberg Defence&Aerospace. Zawarcie kontraktu przebiegało w obecności premiera Donalda Tuska oraz ministra MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef polskiego rządu nazwał porozumienie "absolutnym przełomem".
Gość Polskiego Radia podkreślił, że tego typu systemu, brakowało w Polsce od wielu lat. - Gdybyśmy pogrzebali w archiwach, to zobaczylibyśmy, że pierwsza wypowiedź jest sprzed mniej więcej dwudziestu sześciu lat. To w dwutysięcznym roku było mówione, że bez takiej wielowarstwowej ochrony, zwłaszcza z tą na niższym pułapie, nie mamy co liczyć na bezpieczeństwo i w związku z tym bardzo dobrze się stało, że po tych doświadczeniach ukraińskich, które widzimy, my coś takiego budujemy - ocenił.
Posłuchaj
Możliwości "potwora z Tarnowa"
Program San pozwoli także na seryjną produkcję tak zwanego potwora z Tarnowa, czyli prototypu karabinu maszynowego. To mobilne urządzenie, które może być łatwo transportowane w miejsce zagrożenia, jest dorobkiem prywatnej firmy, zajmującej się budowaniem dronów oraz systemów antydronowych. - Dobrze się stało, że (…) jest w to wciągnięty polski przemysł prywatny, dlatego że jest to technologia, którą my pięknie rozwinęliśmy, a te zakłady były do tej pory pomijane na rzecz zakładów państwowych - tłumaczył Wypych.
Jak podkreślił ekspert, tworzenie tego typu urządzeń jest następstwem obserwacji ukraińskich doświadczeń, które udowodniły, że mobilność jest niezwykle ważna. - Siły napadu ogniowego ze strony Rosjan się zmieniają. One są lokowane z różnych stron i tak naprawdę to, co dzisiaj było linią frontu, jutro może być linią pokoju. W związku z tym to jest bardzo dobra rzecz - stwierdził.
Miliardy z UE
Gość audycji odniósł się również do akceptacji planu Polski, dotyczącego wydatkowania funduszy na obronność z programu SAFE. Komisja Europejska zatwierdziła dofinansowanie 139 projektów na kwotę prawie 200 miliardów złotych. - To jest coś, co powinno się wydarzyć już dawno temu. Chodzi o fakt, że wszyscy w Unii Europejskiej zaczynamy się zbroić i integrować. Bardzo dobrze, że tak się stało. Niech to będzie komunikowane językiem pełnym entuzjazmu, natomiast to jest początek nadrabiania tego, czego nie robiliśmy - podsumował.
- Polska stawia tarczę antydronową. Gen. Polko: obrona jest trudniejsza niż atakowanie
- Putin potwierdza rozmowę z Trumpem. "Osobista prośba"
- Nocny atak na Rosję? Moskwa twierdzi, że zestrzeliła drony nad czterema obwodami
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka