Paraliż komunikacyjny w Niemczech. Strajkuje 100 tys. osób
W poniedziałek, 2 lutego, w Niemczech odbędzie się strajk ostrzegawczy w komunikacji miejskiej. W proteście weźmie udział niemal 100 tys. pracowników. W większości miast nie wyjadą autobusy, tramwaje, metro U-Bahn, a także częściowo kolej miejska S-Bahn. Związkowcy domagają się m.in. skrócenia czasu pracy, poprawy warunków oraz wyższych dodatków za nocne i weekendowe zmiany.
2026-02-02, 11:19
Strajk komunikacji miejskiej w Niemczech
W poniedziałek, 2 lutego, w Niemczech wystąpią poważne utrudnienia w komunikacji miejskiej. Związek zawodowy Verdi wezwał pracowników transportu publicznego do strajku ostrzegawczego w reakcji na brak postępu w negocjacjach płacowych, które dotyczą niemal 100 tys. osób z około 150 przedsiębiorstw. W Berlinie wstrzymano ruch tramwajowy, a w wielu miastach nie wyjadą autobusy, metro i część kolei miejskiej.
W Berlinie w ostatnich dniach już miały miejsce utrudnienia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej w związku z trudnymi warunkami pogodowymi.
Dlaczego kierujący komunikacją miejską w Niemczech strajkują?
Związkowcy domagają się m.in. skrócenia tygodniowego czasu pracy, także w systemie zmianowym, poprawy warunków zatrudnienia oraz wydłużenia przerw i odpoczynku. Postulaty obejmują też wyższe dodatki za pracę w nocy i w weekendy. Strajk jest efektem braku porozumienia w rozmowach z pracodawcami, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
- Strajk ma wywrzeć presję na pracodawców, ponieważ negocjacje płacowe utknęły w martwym punkcie - poinformował związek podczas piątkowej konferencji prasowej w Berlinie.
- Rząd hiszpański wskazał możliwą przyczynę katastrofy w Adamuz. Maszyniści będą strajkować
- Strajk w Dino coraz bliżej? Związkowcy tracą cierpliwość
- Strajk zakończony. W Bułgarii znów jeżdżą autobusy i tramwaje
Źródło: PAP/businessinsider.com.pl