Strajk w Dino coraz bliżej? Związkowcy tracą cierpliwość
19 stycznia miały mieć miejsce rozmowy między zarządem Dino a działającym w sieci handlowej związkiem zawodowym. Przedstawiciele zarządu nie zjawili się na rozmowach, więc związkowcy planują zaostrzenie działań.

Andrzej Mandel
2026-01-21, 10:46
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W sieci sklepów Dino trwa procedura sporu zbiorowego. Działający w niej związek zawodowy chciał rozmawiać z zarządem spółki, ale ten nie stawił się na rozmowy
- Związek poinformował, że wystąpi do Ministerstwa Pracy o wyznaczenie mediatora. Skieruje także do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia naruszenia przepisów przez zarząd Dino
- Związkowcy domagają się, by Dino utworzył wymagany prawem fundusz socjalny, zwiększył zatrudnienie i podwyższył wynagrodzenia o 900 zł
Dino ignoruje związek zawodowy
Na poniedziałek 19 stycznia zaplanowane były rozmowy między związkiem zawodowym OPZZ Konfederacja Pracy, a zarządem Dino Polska. Zaproszenie dla zarządu nie było kurtuazyjne - w ramach procedury sporu zbiorowego miał on obowiązek wysłać przedstawiciela. Do rozmów nie doszło, bo nikt z zarządu się nie stawił.
Związek zawodowy poinformował, że w związku z tym skieruje do prokuratury zawiadomienie o złamaniu przepisów przez zarząd Dino. I są tu mocne podstawy do tego, by członkowie zarządu ponieśli odpowiedzialność, bo przepisy nakładają na nich obowiązek dialogu ze związkiem zawodowym. W skrajnych przypadkach karą za uchylanie się od tego obowiązku grozić może nawet ograniczenie wolności (np. prace społeczne).
Związek zaostrza stanowisko
Warto przypomnieć, że związek zawodowy domaga się od Dino, by podwyższyło pensje o 900 zł, utworzyło wymagany prawem Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych oraz zwiększyło zatrudnienie. Ponieważ zarząd spółki zignorował rozmowy w ramach sporu zbiorowego związek chce wnioskować do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wyznaczenie mediatora, który będzie uczestniczył w spotkaniach.
Związek wciąż pozostaje gotów do rozmów. Nie wyklucza jednak nawet strajku, który możliwy jest dopiero po etapie mediacji z przedstawicielem resortu pracy.
Czy wiesz, że...?
Prawo pracy to nie tylko teoria. Za utrudnianie dialogu grożą konkretne sankcje karne.
Co mówi prawo?
Zgodnie z Kodeksem Karnym i ustawą o związkach zawodowych, pracodawca ma obowiązki.
Zabronione jest utrudnianie prowadzenia sporu zbiorowego.
Karalne jest również uchylanie się od podjęcia rokowań ze związkowcami.
Konsekwencje karne
Osobie działającej w imieniu pracodawcy grozi:
Grzywna lub ograniczenie wolnościTo nie są kary administracyjne dla firmy, ale odpowiedzialność karna konkretnych osób decyzyjnych.
Spór w Dino
To właśnie dlatego związkowcy przygotowują zawiadomienie do prokuratury.
W polskim prawie pracy jest to najmocniejszy dostępny instrument nacisku na pracodawcę, który unika dialogu.
Dino "ponad prawem"?
Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, Biedronce, Dino, ALDI i Rossmann, zapowiedział dalsze kroki w sporze zbiorowym. Związkowcy przygotowali protokół rozbieżności (jednostronnie, bo zarząd się nie stawił). Związkowiec zwrócił też uwagę, że jego związek działa w wielu sieciach handlowych, w których są różne spory z nimi, ale mimo tego trwa w nich dialog.
- Rozszerzyliśmy działalność na wiele firm, m.in. Aldi i Rossmann, i wszędzie współpraca jest wzorowa. Tylko Dino zachowuje się tak, jakby było ponad prawem - powiedział "Faktowi" Jendrusiak.
Tymczasem Dino, jak zauważył Jendrusiak, nie wydaje nawet niezbędnych dokumentów, takich jak regulamin wynagradzania czy pracy. Nie konsultuje też zwolnień ze związkiem zawodowym.
W procedurze sporu zbiorowego stawienie się na spotkanie ze związkiem zawodowym jest obowiązkowe dla zarządu/przedstawicieli spółki. Natomiast nie jest obowiązkowe dojście do porozumienia.
Skierowałem do sieci Dino pytania odnoszące się do sporu ze związkiem zawodowym. Czekam na odpowiedzi.
Czytaj także:
- "Najszybciej rosnąca sieć na świecie." Francuzi zachwycają się polskim Dino
- Zakaz urlopów w Dino? Związkowcy ujawniają instrukcje dla pracowników
- Szokujące dane Oxfam: 3000 osób ma prawie tyle samo, co cała Unia Europejska
Źródło: OPZZ Konfederacja Pracy/Fakt/Andrzej Mandel