Mocne słowa Tuska o sprawie Epsteina. "Specjalne miejsce w piekle"

Premier Tusk ostro skomentował ujawnione dokumenty ws. Epsteina. Szef rządu podkreślił, że konieczne jest dokładne sprawdzenie możliwego udziału Polaków w procederze. - W piekle jest specjalne miejsce dla tych, którzy brali w tym udział, dla tych, którzy milczeli, i dla tych, którzy próbowali to ukryć- mówił. 

2026-02-03, 17:45

Mocne słowa Tuska o sprawie Epsteina. "Specjalne miejsce w piekle"
Ostre słowa Tuska ws. afery Epsteina. Foto: Marysia Zawada/REPORTER

Donald Tusk o sprawie Epsteina. "Sprawa bez precedensu"

Premier Donald Tusk odniósł się do ujawnionych dokumentów dot. Jeffreya Epsteina, publikując w serwisie X nagranie z posiedzenia rządu. - W piekle jest specjalne miejsce dla tych, którzy brali w tym udział, dla tych, którzy milczeli, i dla tych, którzy próbowali to ukryć - przekazał szef rządu. Jak podkreślił, konieczne jest dokładne sprawdzenie ewentualnego udziału Polaków w przestępczym procederze oraz możliwych krzywd wyrządzonych obywatelom.

Podczas wtorkowego posiedzenia rządu premier zaznaczył, że skala sprawy jest wyjątkowa. - To sprawa zupełnie bez precedensu - mówił, wskazując, że budzi ona ogromne zainteresowanie opinii publicznej właśnie ze względu na pojawiające się "wątki czy ślady polskie". Donald Tusk zapowiedział, że państwo nie może przejść obojętnie obok takich informacji i musi je rzetelnie zweryfikować. 

Polski ślad w aktach Epsteina. Rząd zapowiada działania

Rząd zapowiedział powołanie specjalnego zespołu, który ma zbadać możliwe polskie wątki w aferze związanej z Jeffreyem Epsteinem. Premier nie wykluczył również wszczęcia śledztwa. Impulsem do reakcji były dokumenty opublikowane w piątek przez amerykański Departament Sprawiedliwości - to ok. trzy mln stron akt, w których pojawiają się nazwiska osób z różnych krajów, w tym z Polski.

W materiałach wymieniana jest m.in. polska modelka Marianna Idźkowska, która miała przez kilkanaście miesięcy, w latach 2014-2015, utrzymywać korespondencję z Epsteinem. Z maili wynika, że rozmawiali m.in. o jej problemach wizowych i studiach, a kobieta miała odwiedzać finansistę w Nowym Jorku oraz potencjalnie podróżować na jego prywatną wyspę na Karaibach. W aktach pojawiają się też nazwiska Sandry Kubickiej oraz tenisisty Wojciecha Fibaka. Ten ostatni podkreśla, że nie łączyły go z Epsteinem bliskie relacje i, jak mówił Polskiej Agencji Prasowej, "ledwo się znali".

Dokumenty zawierają również informacje o Januszu Banasiaku, wieloletnim współpracowniku Epsteina, oraz modelce Adriannie Ross Mucińskiej. Część nazwisk została w aktach utajniona, co oznacza, że lista osób powiązanych ze sprawą może być dłuższa. Dodatkowo ujawniono, że firma należąca do Epsteina kupiła łódź motorową od przedsiębiorstwa Sportis z kaszubskiej wsi Bojano. Firma potwierdziła transakcję sprzed 13 lat, zaznaczając jednak, że jej przedstawiciele nigdy nie byli na wyspie finansisty.

Czytaj także:

Źródła: X/Polskie Radio/tw

Polecane

Wróć do strony głównej