Sikorski zabrał głos ws. Rady Pokoju. "Dlaczego polski podatnik ma odbudowywać Gazę?"
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że przedstawi Karolowi Nawrockiemu ocenę szans i zagrożeń związanych z Radą Pokoju, do której polskiego prezydenta zaprosił przywódca USA Donald Trump. Sikorski, który przebywa z wizytą w USA, nie krył sceptycyzmu w tej kwestii.
2026-02-05, 06:56
Sikorski: przedstawię prezydentowi ocenę szans i zagrożeń związanych z Radą Pokoju
- Ewentualne przystąpienie Polski do zainicjowanej przez Trumpa Rady Pokoju to kwestia, która w Polsce jest uregulowana Konstytucją i ustawami. Ustawa o umowach międzynarodowych mówi, że żeby w ogóle podpisać umowę międzynarodową, potrzebna jest zgoda Rady Ministrów w formie uchwały. Zaproszenie zostało zaadresowane osobiście na prezydenta Karola Nawrockiego. Więc prezydent musiałby wykazać inicjatywę, że chce przystąpić do tej Rady i rząd wtedy to rozważy i ewentualnie uchwałę na tak lub na nie podejmie - przypomniał Radosław Sikorski.
- Ja się przygotowuję, aby prezydentowi przekazać ocenę wszystkich szans i zagrożeń związanych z tą Radą. Także zagrożeń wizerunkowych chociażby dla niego, bo, jak wiemy, członkiem Rady już została Białoruś, kraj niekoniecznie wobec nas życzliwy. Zaproszona została Federacja Rosyjska i to wtedy, gdy Putin bombarduje Kijów - podkreślił wicepremier. Zaznaczył, że sama konstrukcja Rady "jest bardzo nietypowa".
- Niejasne jest to, jaki będzie status tej Rady i status jej przewodniczącego z absolutnymi prerogatywami po skończeniu przez niego kadencji prezydenta Stanów Zjednoczonych - dodał Sikorski. - Niejasne jest, co się wtedy stanie z pieniędzmi. A chcielibyśmy wiedzieć zawczasu - podkreślił.
"Trzeba wpłacić ten miliard dolarów na odbudowę Strefy Gazy". Sikorski sceptyczny
- Skoro pan prezydent umieścił to w agendzie Rady Bezpieczeństwa, to znaczy, że chyba chciałby przystąpić do niej - powiedział szef MSZ. Zaznaczył, że "inni przedstawiciele opozycji powiedzieli, że trzeba wpłacić ten miliard dolarów na odbudowę Strefy Gazy".
- Miliard dolarów to jest dzisiaj 3,6 miliarda złotych. I to w sytuacji, gdy mamy i wyzwania w kraju, i walczącą Ukrainę. No więc ja chcę usłyszeć, dlaczego polski podatnik ma odbudowywać Gazę, którą przecież nie my zniszczyliśmy i to jeszcze w formule pośredniej. Bo przecież jeśli chcemy przeznaczyć pieniądze na odbudowę Gazy, to jest budżet rozwojowy, jest budżet humanitarny. Można to zrobić bezpośrednio - argumentował szef MSZ.
- Ja nie widzę jakiegoś tsunami próśb czy entuzjazmu polskiej opinii publicznej na odbudowywanie Gazy. Ale pan prezydent na pewno ma swoje argumenty, które rząd oczywiście z szacunku dla głowy państwa wysłucha - podsumował Sikorski.
- Ukryte zdjęcia Nawrockiego. Media: tego nie chce pokazać KPRP
- Oto plan Pełczyńskiej-Nałęcz. W tle walka o wicepremiera
- Pilne spotkanie Tuska z Czarzastym. Znamy agendę
Źródła: Polskie Radio/PAP/mg