Tusk w Kijowie. "Daje nadzieję, że jest sens dalej trwać w oporze"
Premier Donald Tusk spotkał się w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim. - W tych trudnych warunkach, symboliczne gesty i nadzieja są bardzo ważne - mówił w Polskim Radiu 24 dr Andrzej Szabaciuk z Katedry Teorii Polityki i Studiów Wschodnich Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.
2026-02-05, 15:50
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Premier Donald Tusk złożył wizytę w Kijowie
- Dr Andrzej Szabaciuk podkreślił wagę symbolicznych gestów wspierających Ukrainę
- - Jedyną szansą Ukrainy na kontynuowanie walki jest wielowymiarowe wsparcie z Zachodu - dodał
Premier Tusk w czwartek rano spotkał się w stolicy Ukrainy z prezydentem Zełenskim. Na wspólnej konferencji prasowej ukraiński przywódca powiedział, że poinformował Tuska o stanie rozmów w Abu Zabi z udziałem USA, Ukrainy i Rosji na temat zakończenia wojny. Podziękowano wszystkim zaangażowanym w pomoc walczącej Ukrainie. W Kijowie premier Donald Tusk kolejny raz podkreślił, że bez niepodległej Ukrainy nie ma bezpiecznej Europy oraz Polski. W trakcie wizyty premiera w Kijowie podpisano list intencyjny dotyczący wspólnej polsko-ukraińskiej produkcji zbrojeniowej.
- Ukraina potrzebuje takiego symbolicznego gestu ze strony sojuszników zachodnich - powiedział Andrzej Szabaciuk o obecności Donalda Tuska w Kijowie. Jak tłumaczył, tak jednoznaczna postawa sojusznika, "daje nadzieję, że jest sens dalej trwać w oporze, dalej walczyć z Rosją". Wskazał, że długofalowym celem obecnych rosyjskich ataków na cele cywilne i w infrastrukturę energetyczną jest "osłabienie zdolności Ukrainy do walki i wymuszenie na Ukrainie kapitulacji".
Posłuchaj
Dla Rosji liczy się tylko kapitulacja
Przypomniał, że wojna na Ukrainie i rozmowy o ewentualnym zakończeniu konfliktu trwają już cztery lata. Szabaciuk podkreślił, że z punktu widzenia Rosji sukcesem będzie wyłącznie kapitulacja Ukrainy, na co Kijów - co oczywiste - nie może się zgodzić. Dodał, że jedyną szansą Ukrainy na kontynuowanie walki jest wielowymiarowe wsparcie z Zachodu. - Wsparcie finansowe, militarne, humanitarne. Szczególnie teraz, kiedy te silne mrozy i odłączenia prądu oraz ciepła powodują, że tysiące osób nie mają ogrzewania i energii elektrycznej - dodał. Zaznaczył, że w tych trudnych warunkach symboliczne gesty i nadzieja są bardzo ważne.
- Widzimy, że Rosjanie nie ustępują - mówił gość Polskiego Radia 24. - Oni nie zgodzili się na zmianę swojej pozycji nawet o milimetr od początku tych rozmów pokojowych - zauważył. Wskazał, że jedyną szansą jest zmiana podejścia USA. - Jedyną osobą, której się boją Rosjanie, jest Donald Trump - dodał. Stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą realnie wymusić na Federacji Rosyjskiej zmianę polityki wobec Ukrainy. - Najprościej jest uderzyć w sojuszników Federacji Rosyjskiej, w tych, którzy kupują ropę naftową z Rosji, w tych, którzy pomagają gospodarczo Rosji - wyjaśnił.
W interesie Polski
Podkreślił, że "gdyby Amerykanie wycofali się całkowicie ze wspierania Ukrainy, to możliwości pomocy europejskiej są ograniczone". Podkreślił, że z punktu widzenia Polski, kluczowe jest, aby "Amerykanie byli w grze". Dodał, że polska polityka od dekad skupia się na wspieraniu sojuszników na Wschodzie. - To jest najprostsza metoda, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi neoimperialnymi pomysłami Federacji Rosyjskiej - wyjaśnił. Zaznaczył, że pomoc Ukrainie to inwestowanie w nasze bezpieczeństwo. - Nasze władze wspierają Ukrainę, bo też mają świadomość tego, jakie mogą być konsekwencje, jeżeli Ukraina po prostu tę wojnę przegra - podsumował.
- Udział Polski w odbudowie Ukrainy. Gen. Pacek: już wpychają się na siłę inni
- Tusk w Kijowie. "Polska musi być przygotowana na szybką odbudowę Ukrainy"
- Ukraina zmieniła An-28 w "łowcę" Shahedów. Kosi drony jeden za drugim
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski