Kurek ujawnia prawdę o reprezentacji Polski. Mówi o porażkach

Bartosz Kurek nie mówi tylko o medalach i zwycięstwach. Kapitan reprezentacji Polski w szczerej rozmowie przyznaje, że to właśnie bolesne porażki najmocniej ukształtowały Biało-Czerwonych i zbudowały siłę drużyny, którą dziś podziwia cały świat. W wywiadzie dla FIVB.com siatkarz opowiada o miłości do gry, presji i wartościach, które dla niego znaczą więcej niż trofea. 

2026-02-05, 17:46

Kurek ujawnia prawdę o reprezentacji Polski. Mówi o porażkach
Jakub Kochanowski i Bartosz Kurek. Foto: SHERWIN VARDELEON/AFP/East News
Czytaj także:

Bartosz Kurek ujawnia prawdę o reprezentacji Polski

Bartosz Kurek od wielu lat jest liderem i kapitanem naszej kadry. W rozmowie opublikowanej na stronie FIVB.com (FIVB/Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej) wyznał, że w trakcie jego kariery najcenniejsza zawsze była "miłość do gry i do kraju" - Także szczęśliwe twarze kibiców oraz koleżeństwo w drużynie mającej te same cele i wartości - wymienił.

Reprezentowanie Polski to dla kapitana "bandy łysego" - tak nazywają naszą reprezentację kibice - największy zaszczyt. - Emocje podczas hymnu, wsparcie kibiców i presja motywują nas do ciężkiej pracy. Nie ma nic lepszego niż wygrywanie dla swojego kraju - dodał.

Co ciekawe Kurek stwierdził, że tak silną drużynę narodową zbudowały nie zwycięstwa i medale. Tym spoiwem są porażki.

- Wielkie zwycięstwa i osiągnięcia dawały mi pewność siebie i radość, ale z pewnością ja i moi koledzy więcej nauczyliśmy się na błędach i porażkach. Wszystkie ćwierćfinałowe porażki na igrzyskach olimpijskich, nasze niedociągnięcia na mistrzostwach świata i Europy nauczyły nas, jak trzymać się razem i wierzyć w siebie nawzajem, nawet gdy wyniki nie są po naszej stronie - powiedział.

Kurek zaskoczył wyznaniem 

37-latek zdradził też, jaki jest jego największy sukces. - Kiedy byłem młody, myślałem, że wszystko kręci się wokół medali i trofeów, ale teraz – i być może zaskoczy to wiele osób - za swój największy sukces uważam przyjaciół, których poznałem po drodze - przyznał i wyjaśnił.

- Wygrywanie trofeów jest wspaniałe, nie zrozumcie mnie źle. Ale kiedy spotykam dawnych kolegów z drużyny, trenerów czy rywali, najlepsze uczucie na świecie daje mi świadomość wspomnień z meczów, treningów albo po prostu zabawnych sytuacji. To właśnie daje mi najwięcej radości.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej