Czarzasty kontra Rose. Dać sobie wejść na głowę czy powiedzieć Amerykanom "basta"?

Ambasador USA w Polsce Tom Rose zerwał kontakty z Włodzimierzem Czarzastym po obraźliwych - jak stwierdził - wypowiedziach marszałka Sejmu o Donaldzie Trumpie. Roch Kowalski w podcaście Polskiego Radia "Strefa Wpływów" zastanawiał się, "czy to nie jest już moment, żeby Polska powiedziała »basta«, jeśli chodzi o to, jak mocno dajemy sobie wejść na głowę". Prof. Rafał Chwedoruk przyznał, że krytyka USA jest na świecie powszechna, ale nie w Polsce. Jacek Czarnecki zwrócił uwagę, że PiS wcześniej nie krytykował oświadczenia Czarzastego. - Do momentu, gdy ambasador Rose je zauważył. I wtedy po prostu zawrzała krew w posłach PiS - powiedział.

2026-02-06, 18:00

Czarzasty kontra Rose. Dać sobie wejść na głowę czy powiedzieć Amerykanom "basta"?
Jacek Czarnecki, Roch Kowalski i prof. Rafał Chwedoruk w "Strefie Wpływów". Foto: Polskie Radio/Marcin Dławichowski

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Marszałek Sejmu odmówił podpisania wniosku o przyznanie prezydentowi Stanów Zjednoczonych pokojowej nagrody Nobla i skrytykował politykę Donalda Trumpa
  • W reakcji na oświadczenie Włodzimierza Czarzastego ambasador USA w Polsce Tom Rose ogłosił na portalu X zerwanie z nim kontaktów. Stwierdził, że "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem"
  • Spór marszałka Sejmu z ambasadorem USA komentowali w "Strefie Wpływów" Roch Kowalski i Jacek Czarnecki wraz z politologiem z UW prof. Rafałem Chwedorukiem

OGLĄDAJ. Prof. Rafał Chwedoruk, Roch Kowalski i Jacek Czarnecki w "Strefie Wpływów"

Spór na linii marszałek Sejmu-ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. Tom Rose ogłosił na portalu X zerwanie kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. Jako powód podał obraźliwe, jego zdaniem, wypowiedzi o prezydencie Donaldzie Trumpie. Ambasador podkreślił, że słowa marszałka Sejmu to poważna przeszkoda w "doskonałych" stosunkach między amerykańską administracją a premierem Donaldem Tuskiem i jego rządem. Na początku tygodnia marszałek Sejmu odmówił podpisania wniosku o przyznanie prezydentowi Stanów Zjednoczonych pokojowej nagrody Nobla, z którym wystąpili przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna. Włodzimierz Czarzasty stanął także w obronie żołnierzy NATO w Afganistanie i wyraził swoją opinię na temat Rady Pokoju. - Budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform, takich jak Rada Pokoju, jest moim zdaniem złudne. Wzmacniać trzeba Unię Europejską, ONZ, WHO i siebie - mówił Czarzasty. - Prezydent Trump moim zdaniem destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną - dodał. Politycy w ocenie sporu są podzieleni. Koalicja rządząca broni marszałka Sejmu, Prawo i Sprawiedliwość chce jego odwołania. "Poprzez swoją głupotę Czarzasty naraził Polskę na skrajne niebezpieczeństwo. Będziemy apelować do większości sejmowej, aby dokonali zmiany na tym stanowisku. On nie nadaje się na marszałka" - powiedział w piątek w radiowej Trójce poseł PiS Przemysław Czarnek.

Posłuchaj

Spór na linii marszałek Sejmu-ambasador USA komentują prof. Rafał Chwedoruk, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski (Strefa Wpływów) 51:04
+
Dodaj do playlisty

"Większość świata szczerze Stanów Zjednoczonych nie cierpi"

Prof. Rafał Chwedoruk uważa, że reakcja ambasadora Toma Rose'a na słowa Włodzimierza Czarzastego pod adresem Donalda Trumpa, "to fragment komplikujących się coraz bardziej relacji Europy ze Stanami Zjednoczonymi". - Umówmy się, że wypowiedź marszałka Czarzastego była bardzo jednoznaczna, ale nie jest to taka wypowiedź, której na co dzień nie spotkalibyśmy w przestrzeni politycznej - powiedział. Politolog zwrócił uwagę, że w Polsce krytyka Stanów Zjednoczonych wciąż uchodzi za "egzotykę". - Im dłużej jesteśmy państwem demokratycznym, tym paradoksalnie upodabniamy się do państw typu Portoryko, które chce zostać częścią Stanów Zjednoczonych. Tymczasem krytyka Stanów Zjednoczonych jest na świecie powszechna. Co więcej, większość świata szczerze Stanów Zjednoczonych nie cierpi. A najsilniejsza krytyka Stanów Zjednoczonych zawsze płynie z samych Stanów Zjednoczonych. Więc coś, co jest elementem amerykańskiej debaty, w Polsce uchodziłoby być może za obelgę, naruszenie bezpieczeństwa państwa, naruszenie sojuszy itd. - tłumaczył.

Gość "Strefy Wpływów", w kontekście relacji Europy z USA, przytoczył wypowiedź Henry'ego Kissingera. - Kiedyś podobno miał odpowiedzieć na pytanie o to, czy jest coś straszliwszego, niż bycie przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych stwierdzeniem: tak, bycie sojusznikiem - powiedział prof. Chwedoruk.

W relacjach "zadrżała ziemia"?

Jacek Czarnecki przyznał, że wystąpienie Włodzimierza Czarzastego "było mocne i z przytupem", ale "obelg nie było żadnych". - Mógł marszałek powiedzieć, że nie poprze i tyle, bez żadnego komentarza. Ale powiedział, co powiedział. Ma do tego prawo - zaznaczył. Dziennikarz Jedynki uważa, że konflikt na linii Czarzasty-Rose jest "trochę humorystyczny" i nie wpłynie na relacje Polski z USA. - Nie ma żadnej oficjalnej reakcji Amerykanów. Rose nie umieścił swojego wpisu na oficjalnej stronie ambasady amerykańskiej, tylko na swojej ambasadorskiej stronie, a później przeszedł na profil prywatny. Ani Departament Stanu, ani Biały Dom nie wystosowały żadnego protestu. Być może Amerykanie traktują to tak, że Tom Rose, jako namiestnik, pogroził tam palcem i będzie ok - powiedział.

Jacek Czarnecki zwrócił uwagę, że PiS nie krytykował wcześniej oświadczenia marszałka Sejmu w sprawie Nobla dla Trumpa. - Do momentu, gdy ambasador Rose je zauważył. I wtedy po prostu zawrzała krew w posłach PiS-u. Oni zauważyli wreszcie to oświadczenie. I to mnie bardzo zdziwiło i rozśmieszyło  - przyznał.

Roch Kowalski wysunął z kolei tezę, że być może oświadczenie marszałka Sejmu na temat Donalda Trumpa miało na celu pokazać, że Lewica "odróżnia się od koalicyjnego hegemona, czyli od Koalicji Obywatelskiej i od pozostałych konkurentów na rynku politycznym". - Dlatego wzięli na sztandar bycie bardziej odważnymi w tych antyamerykańskich czy amerykańsko-sceptycznych poglądach. Myślę, że wypowiedź Włodzimierza Czarzastego była pochodną właśnie takiej polityki, takiej strategii Lewicy. Nie wiem, czy marszałek Czarzasty spodziewał się, że ta jego wypowiedź będzie miała aż taki oddźwięk. I ta reakcja ambasadora myślę, że była zaskoczeniem dla wszystkich - powiedział. Dziennikarz Polskiego Radia 24 uważa, że teraz kluczowe jest pytanie o to, "czy rzeczywiście w relacjach polsko-amerykańskich zadrżała ziemia i czy w ślad za tym amerykańska administracja będzie wyciągała konsekwencje?". Roch Kowalski stwierdził, że w reakcji Toma Rose'a może chodzić także o próbę sprawdzenia, "na ile można sobie pozwolić w relacjach ze swoim partnerem". Roch Kowalski zastanawiał się, "czy to nie jest już moment, żeby Polska powiedziała basta, jeśli chodzi o to, jak mocno dajemy sobie wejść na głowę".

Test dla prawicy?

Prof. Rafał Chwedoruk, odnosząc się do wypowiedzi Rocha Kowalskiego, stwierdził, że "słowa niepodległość i suwerenność w polskim dyskursie od lat 80. są kluczowe". - Zwłaszcza prawica chętnie sięga po ten zestaw pojęć, traktując stosunek do niepodległości i nieodłącznego atrybutu każdej państwowości, jakim jest suwerenność, jako probierz każdej epoki w dziejach Polski, każdego polityka. No to politycy prawicy mają teraz szansę, żeby zdać test - powiedział. Roch Kowalski zwrócił uwagę, że "Prawo i Sprawiedliwość odpowiada, że oni właśnie dbają o interes Polski i o suwerenną pozycję Polski, bo tylko w mocnym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi Polska może być prawdziwie suwerenna i niepodległa".

Władze Stanów Zjednoczonych jak dotąd nie zareagowały na słowa Toma Rose'a. Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało Polskie Radio, że Radosław Sikorski nie będzie komentował stanowiska amerykańskiego ambasadora. Premier Donald Tusk odpowiedział na słowa dyplomaty w mediach społecznościowych: "Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo".

"Drogi Panie Premierze, zakładam, że Pańska przemyślana i dobrze napisana wiadomość została przesłana do mnie przez przypadek. Z pewnością była kierowana do marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, którego odrażające, obraźliwe i upokarzające wypowiedzi o prezydencie Trumpie potencjalnie mogły zaszkodzić pańskiemu rządowi" - napisał Tom Rose w odpowiedzi do Donalda Tuska.

***

"Strefa wpływów" to wspólny podcast polityczny radiowej Jedynki, radiowej Trójki i Polskiego Radia 24. Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski analizują najważniejsze wydarzenia. 

Każdy odcinek "Strefy wpływów" dostępny jest na platformie podcastowej Polskiego Radia i na kanale YouTube Polskiego Radia 24.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio
Prowadzący: Roch Kowalski, Jacek Czarnecki
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej