Koniec Łukaszenki coraz bliżej. "Mówią o nim 'dziad'. Jest tajny plan"
Swiatłana Cichanouska ujawniła w sobotę, że odejście Łukaszenki jest nieuniknione. Dodała, że wedle doniesień z Białorusi Alaksandr Łukaszenka nazywany jest za plecami "dziadem" w kręgach rządzących. W czasie pięciogodzinnego wysłuchania przed białoruskim protoparlamentem na uchodźstwie, Radą Koordynacyjną, Cichanouska opowiadała o strategii i celu opozycji białoruskiej. Wspomniała również, że opracowywane są niejawne plany na różne scenariusze rozwoju sytuacji w jej kraju.
2026-02-08, 15:23
Prezydent Wolnej Białorusi w Warszawie. Wkrótce otwarcie biura
Liderka bialłoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska rozpoczyna swoją pracę w Warszawie. Biuro Swiatłany Cichanouskiej na Litwie nie będzie zlikwidowane, zachowa swoją akredytację dyplomatyczną. Taką wiadomość podała sama liderka Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego na kanale Telegram. Do Warszawy wraz z prezydent Wolnej Białorusi przeprowadzą się doradcy, którzy bardzo dobrze znają język polski, Franciszak Wiaczorka i Alaksandr Dobrowolski. Natomiast kierownikiem wileńskiej placówki będzie Dzianis Kuczyński.
Media litewskie informowały, że Litwa obniżyła poziom ochrony Swiatłany Cichanouskiej, przenosząc odpowiedzialność za nią od Służby Bezpieczeństwa Państwowego do Biura Policji Kryminalnej. Powodem miały być wysokie koszty.
Kilkanaście dni temu w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl w Polskim Radiu Swiatłana Cichanouska mówiła, że na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo swojego zespołu i zapewnienie mu warunków do pracy.
Gorąca dyskusja podczas posiedzenia Rady Koordynacyjnej
W Warszawie w sobotę miało miejsce wysłuchanie liderki opozycji przed Radą Koordynacyjną. Trwało ono aż pięć godzin. Było ono publiczne, można go było także słuchać na żywo na kanale YouTube.
Swiatłana Cichanouska wskazała podczas przemówienia, że odejście Łukaszenki jest nieuniknione. Dodała, że wedle doniesień z Białorusi Alaksandr Łukaszenka nazywany jest za plecami "dziadem" w kręgach rządzących. Cichanouska powiedziała, że siły demokratyczne są alternatywą dla reżimu i od ich kondycji będzie zależeć przyszłość Białorusi. To znaczy, czy zachowane będzie status quo, i Białoruś będzie wpadać coraz bardziej w ręce Rosji, czy też stanie się częścią europejskiej wspólnoty państw demokratycznych.
Cichanouska mówiła, że jeśli siły demokratyczne nie staną na wysokości zadania, Białorusini mogą stracić swój kraj. Bo Rosja postrzega Białoruś jako przyczółek do działań, prowokacji przeciwko sąsiadom. Wskazała, że wiele zależy od gotowości Białorusinów do sprzeciwu. Swiatłana Cichanouska podkreśliła także, że im mocniejsza będzie Ukraina po wojnie z Rosją, bym silniejsza będzie Białoruś. Podkreślała, że Białoruś nie może stać się prowincją Kremla.
Zapowiadała, że przed nią i zespołem jest szereg spotkań w Ukrainie, w związku z zaproszeniem do Kijowa na spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. W związku z wizytą w Ukrainie mowa była m.in. o tym, że poruszana będzie tam sprawa ukraińskich dzieci, uprowadzanych do Rosji, m.in. przez Białoruś.
Dwutorowe podejście opozycji białoruskiej
Liderka Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego wskazała na to, że stosowane jest obecnie podejście dwutorowe. Siły demokratyczne pracują osobno ze Stanami Zjednoczonymi i osobno z Europą. USA zdejmują sankcje z Białorusi w zamian za wyzwolenie więźniów, bo Alaksandr Łukaszenka bardziej potrzebuje uwagi Donalda Trumpa niż na odwrót. Sankcje USA, jak wskazała, mogą posłużyć do uwolnienia więźniów, a sankcje UE do wyzwolenia kraju. Swiatłana Cichanouska wskazała także, że oczywiście przez cały czas Łukaszenka powiększa listę więźniów politycznych.
Swiatłana Cichanouska podkreśliła, że to zasługa ciężkiej pracy wszystkich demokratycznych sił, iż Stany Zjednoczone nie są obojętne wobec Białorusi. Jak wskazała, gdyby nie było sił demokratycznych, mediów niezależnych, oddziałów walczących po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją, takich jak Pułk im. Kastusia Kalinouskiego, to świat uważałby, że Białorusini stoją po stronie agresora. Dzięki wysiłkom sił demokratycznych świat rozumie, że należy oddzielać naród białoruski od reżimu.
Liderka opozycji podkreśliła także, że siły demokratyczne łączy jeden cel. Jak wskazała, sprzeczki są często zupełnie bezprzedmiotowe - gubi się w nic cel, gubi się w nich koncentrację na głównym celu.
Co jest celem opozycji białoruskiej?
Swiatłana Cichanouska podkreśliła, że w okresie tak dynamicznym niemożliwy jest dokładny, ale potrzebna jest strategia. Zaznaczyła, że Łukaszenka chce oddać kraj Rosji, więc nie byłby skłonny zasiadać przy okrągłym stole - ale okrągły stół powinien być przeprowadzony z Białorusinami, z białoruskim narodem. - Naszym wspólnym celem jest oczywiście rozpoczęcie dialogu. Ale nie powinien to być dialog między Łukaszenką a Zachodem. Powinien to być dialog z narodem białoruskim. Jak to mówią: "nic o nas bez nas". Tylko taki dialog będzie owocny. I zawsze jesteśmy do niego gotowi - powiedziała,
Swiatłana Cichanouska podkreśliła, że sankcje europejskie są ważne. Białoruska przywódczyni podkreśliła, że pomimo zesłania, presji, demokratyczne siły Białorusi zdołały zachować jedność, zbudować funkcjonujące instytucje i pozostać podmiotem polityki międzynarodowej.
Siły demokratyczne Białorusi wzięły na siebie obowiązki państwa wobec obywateli
Jak wskazała, obecnie siły demokratyczne Białorusi robią to, co powinno robić normalne państwo - rozwiązują problemy swoich obywateli, chronią ich prawa i bronią interesów kraju na arenie międzynarodowej. - Reżim Łukaszenki robi coś przeciwnego. Prześladuje swoich obywateli i wpędza kraj w izolację. Władza nie dba o ludzi, ale o siebie, o własne przetrwanie. Bazuje na strachu i represjach. A ludzie na Białorusi i poza jej granicami nie czują ani szacunku ze strony państwa, ani wiary w przyszłość. W takim systemie, zbudowanym na kaprysie jednej osoby, urzędnicy są gotowi wykonywać najgłupsze rozkazy - wskazała.
Okno możliwości może pojawić się nagle
Swiatłana Cichanouska mówiła także, że szansa dla jej kraju może pojawić się nagle i trzeba być na to przygotowanym. - Na Białorusi z pewnością nastąpią zmiany, w dużej mierze zależne od wyników wojny Rosji z Ukrainą. Istnieje możliwość podpisania porozumienia pokojowego. Jeśli to nastąpi, uwaga ponownie zwróci się ku Białorusi. Jest bardzo prawdopodobne, że otworzy się nowe okno możliwości i bardzo ważne będzie, abyśmy wykorzystali tę szansę i nie pozwolili Rosji skonsolidować kontroli nad Białorusią, aby nie utracić całkowicie suwerenności. Zachowując suwerenność, będziemy mogli przywrócić Białorusi i demokrację, a następnie, oczywiście, postawić Białoruś na europejskich torach - zauważyła. - Wielu w systemie podziela nasze poglądy i jest gotowych do negocjacji z nami. Rozumieją, że Łukaszenka stracił podmiotowość, jest całkowicie zależny od Rosji i prowadzi kraj w ślepy zaułek. A jeśli ten proces nie zostanie zatrzymany, stracimy nasz kraj - dodała Cichanouska.
Podczas sesji pytań i odpowiedzi białoruska przywódczyni usłyszała ponad 60 pytań. Mówiła także, że są opracowywane niejawne plany na różne scenariusze. Cichanouska powiedziała także, że debaty, dyskusje i spory, toczą się w demokratycznym środowisku i że jest to oznaka jego zdrowej kondycji i że "byłoby znacznie gorzej, gdyby panowała całkowita cisza i jednomyślność".
- Krzysztof Galos skatowany w Rosji na śmierć. "Bili go, bo był Polakiem"
- Podejrzany inżynier pomaga tworzyć rosyjskie "bestie". A ubiega się o Kartę Polaka
Źródło: PolskieRadio24.pl/Telegram/X/https://www.youtube.com/watch?v=zXpiWKadhj0/inne