UE otwiera drzwi Mercosurowi i mówi "chronimy rolników". Polska czuje niedosyt

Ochrona rolników przed napływem taniej żywności z krajów Mercosuru wzmocniona, ale nie tak bardzo jak chciała Polska. Parlament Europejski przegłosował we wtorek klauzule bezpieczeństwa, które będą dołączone do umowy handlowej Unii z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-02-10, 19:30

UE otwiera drzwi Mercosurowi i mówi "chronimy rolników". Polska czuje niedosyt
Rolnicy pod ochroną. PE zacieśnia zasady umowy z Mercosurem . Foto: Reuters/Yves Herman

Ochrona rolników przed żywnością z Mercosuru wzmocniona, ale nie maksymalnie

Komisja Europejska będzie zobowiązana nakładać cła jeśli import wrażliwych produktów z Mercosuru takich jak wołowina, drób czy cukier wzrośnie nagle o 5 procent i gdy 5-procentowy będzie spadek ich ceny.

- Będziemy patrzeć Komisji Europejskiej na ręce - zapowiedział szef polskiej delegacji w grupie centroprawicy Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej. 

- Na pewno jest to wielki sukces patrząc na to z jakiego punktu startowaliśmy. Mnie cieszy to, że jeszcze kiedy pół rok temu rozmawialiśmy na temat umowy z Mercosurem nikt nie przewidywał, że będzie to jedna z ważniejszych kwestii politycznych nie tylko na poziomie europejskim, ale także na poziomie debaty politycznej w Polsce. Naszym zadaniem jest pilnowanie tej kwestii i trzymanie ręki na pulsie - podkreślił z kolei Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia Beatą Płomecką.

"Niestety nie ma zapisów o wzajemności i automatyzmie działania"

Przyjęte klauzule chroniące rolników to spełnienie większości postulatów polskich europosłów - Dariusza Jońskiego z Koalicji Obywatelskiej i Krzysztofa Hetmana z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

- Daje to szansę ochrony europejskiego rynku rolnego, czy tak będzie to zobaczymy, ale dobrze, żeby te klauzule były, bo to daje nam poczucie bezpieczeństwa i również dla rolników jest to bardzo istotne - skomentował Dariusz Joński.

- Lepiej, że one są niż, że miałoby ich w ogóle nie być. Bo jeszcze 3,5 miesiąca temu nikt o klauzulach bezpieczeństwa dotyczących rolnictwa nie mówił i nie myślał. Udało się te klauzule bezpieczeństwa zaostrzyć - mówił z kolei Krzysztof Hetman.

Nie udało się natomiast przeforsować postulatów polskich rolników i europosłów, by produkcja żywności w krajach Mercosuru spełniała te same wyśrubowane wymogi, które obowiązują unijnych rolników na przykład jeśli chodzi o zakaz stosowania pestycydów, czy antybiotyków. - Niestety nie ma zapisów o wzajemności i automatyzmie działania czego oczekiwaliśmy. Na pewno nie jest to do końca, czego chcieliśmy żeby czuć się na 100 procent pewni i zadowoleni - dodał.

TSUE zdecyduje ws. Mercosuru

Klauzule chroniące rolników zostały przegłosowane, ale sama umowa z Mercosurem została przez Parlament Europejski
odesłana do Trybunału Sprawiedliwości. Ma on sprawdzić zgodność zapisów umowy z unijnym prawem. Do tego czasu europosłowie wstrzymają się z głosowaniem nad całością porozumienia.

Andrzej Halicki tłumaczył, że potrzebne jest już teraz konkretne prawo i mechanizmy chroniące polskich rolników i przedsiębiorców, gdyby Trybunał zatwierdził legalność umowy. Nie jest natomiast wykluczone, że Komisja Europejska, nie czekając na Parlament Europejski i TSUE, zdecyduje za kilka miesięcy o tymczasowym stosowaniu porozumienia handlowego.

Klauzul ochronnych dla rolników nie poparli europosłowie Prawa i Sprawiedliwości. Piotr Mueller napisał na
portalu X, że to biurokratyczna zasłona dymna, a nie realna tarcza i że akceptacja tych rozwiązań będzie wymówką dla części europosłów, by poprzeć finalny kształt umowy Unii z Mercosurem.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej