Rosja odcięta od sieci. Kreml testuje nową cyfrową "pułapkę"

Rosjanie coraz trudniej docierają do bezpiecznych komunikatorów. Najpierw władze ograniczyły działanie WhatsAppa, a od kilku dni systematycznie spowalniają Telegram. Obie platformy odmawiają jednak rosyjskim służbom przekazania danych umożliwiających wgląd w prywatną korespondencję, co sprawia, że Kreml krok po kroku zaciska cyfrową pętlę wokół obywateli.

2026-02-11, 13:23

Rosja odcięta od sieci. Kreml testuje nową cyfrową "pułapkę"
Władimir Putin. Foto: IMAGO/Alexander Kazakov/Imago Stock and People/East News

Rosja. Obywatele odcięci od Whatsappa, ograniczony Telegram

Kreml jeszcze przed napaścią na Ukrainę chciał mieć pełen dostęp do prywatnej korespondencji Rosjan. Wtedy na ulice rosyjskich miast wychodziły tysiące ludzi pod hasłem "wolność dla internetu". Po agresji na Ukrainę Kreml wprowadził cenzurę publicznych wpisów internetowych. Za każdą publikację niezgodną z propagandową linią można trafić do więzienia.

Część komunikatorów - w tym Telegram - stała się jedyną możliwością bezpiecznego komunikowania się przeciwników reżimu Putina. Pod pretekstem zwalczania ekstremizmu i terroryzmu rosyjskie służby podjęły działania mające ograniczyć tę możliwość, a jak przypuszczają rosyjscy opozycjoniści - wkrótce całkowicie zablokują dostęp do Telegramu.

Kreml testuje nową cyfrową "pułapkę"

Nie pomogą nawet obejścia za pomocą programów przekierowujących, ponieważ są one uznawane w Rosji za nielegalne i za ich używanie grożą kary.

Założyciel Telegramu Paweł Durow oświadczył, że to także działania mające zmusić Rosjan do korzystania z rosyjskich, państwowych platform internetowych, które są kontrolowane przez służby.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/hjzrmb

Polecane

Wróć do strony głównej