Wybory i sekstaśma na Węgrzech. Prof. Boćkowski: Orban jest przerażony
Po latach niepodzielnych rządów Viktor Orbán może stracić władzę, a kampania przed kwietniowymi wyborami przybiera coraz ostrzejszy ton. W sieci pojawiła się zapowiedź sekstaśmy z udziałem lidera opozycji. - Orban jest przerażony. Ma narzędzia, by na swój sposób skręcić te wybory. Myślę, że on i jego ekipa będą gotowi zrobić wszystko - podkreślił prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku.
2026-02-12, 15:10
Najważniejsze informacje:
- W kwietniu odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech
- Największe ugrupowanie opozycyjne w sondażach wyprzedza obóz rządzący
- Wynik wyborów na Węgrzech ma znaczenie także dla Polski, bo obecna władza udzieliła azylu politycznego m.in. Zbigniewowi Ziobrze
Po raz pierwszy od wielu lat Viktor Orbán i jego Fidesz mogą realnie stracić władzę. W trakcie trwającej kampanii wyborczej coraz lepsze wyniki w sondażach notuje opozycyjna Tisza (Partia Szacunku i Wolności) kierowana przez Pétera Magyara - byłego polityka Fideszu, który odszedł z partii w 2024 roku po aferze związanej z ułaskawieniem osoby skazanej za tuszowanie przestępstw pedofilskich. Skandal doprowadził do dymisji prezydentki Katalin Novák oraz wycofania się z życia politycznego byłej minister sprawiedliwości Judit Vargi. Od miesięcy to właśnie ugrupowanie Magyara osiąga najlepsze wyniki w badaniach opinii publicznej, co rodzi w obozie rządzącym obawy o utratę większości.
W samym środku kampanii pojawił się dodatkowy wątek, który podgrzał atmosferę polityczną. W sieci uruchomiono tajemniczą stronę z czarno-białym zdjęciem pustego łóżka i zapowiedzią "wkrótce". Magyar twierdzi, że władze planują publikację sekstaśmy z jego udziałem, która miałaby uderzyć w jego wiarygodność i osłabić poparcie dla opozycji. Część komentatorów porównuje te działania do metod znanych z Rosji, wskazując na próbę wykorzystania materiałów kompromitujących w walce politycznej.
Posłuchaj
Wybory na Węgrzech. "Mają wszystkie narzędzia, by je skręcić"
Zdaniem prof. Daniela Boćkowskiego "wszystko wskazuje na to, że to wszystko jest spreparowane". - To pokazuje też, jak wielkim szokiem dla ekipy, która nieustannie rządzi na Węgrzech, jest fakt, że bez względu na to jak Orban próbuje budować swój przekaz i czy Trump będzie go popierał, Węgrzy mają dość tej orbanologii stosowanej - powiedział ekspert. Według gościa Polskiego Radia "Orban jest przerażony". - Jego ekipa jest przerażona, choć ma wszystkie narzędzia, by na swój sposób de facto skręcić te wybory. Myślę, że będą gotowi zrobić wszystko. Bo Orban nie jest gotów do rozliczeń. To byłoby trzęsienie ziemi, mogłyby się pojawić oskarżenia prokuratorskie. Oznaczałoby to też, że kontrola państwa przez Orbana, za pieniądze unijne, przestała działać - zaznaczył profesor. - Bo tak naprawdę Orban zbudował swoje imperium przy pomocy środków unijnych, które zostały rozdysponowane dla jego ludzi - dodał.
Jak zaznaczył, tego typu działania pozwoliły ekipie Orbana przejąć praktycznie wszystkie media w kraju. - Media te, póki internet nie okazał się tak silny, budowały taki obraz Orbana i jego partii na Węgrzech, że ona wygrywała, zwłaszcza w terenie - podkreślił prof. Daniel Boćkowski. Stwierdził również, że "dziś podobnie wyniki w miastach mają się nijak do wyników w terenie". - A to teren zawsze decydował. Być może cel jest właśnie ten sam: żeby jak najsilniej uderzyć w odczucia ludzi w małych miasteczkach i na wsiach, i jeszcze raz, ostatnim rzutem na taśmę udowodnić, że Orban jednak jest lepszy. Możliwe, że to się nie uda. Ale też nie wykluczałbym, że to będzie najłagodniejsza forma działania z tych, które może zastosować ekipa Orbana - podsumował ekspert.
Wynik wyborów parlamentarnych, które odbędą się w kwietniu na Węgrzech ma ogromne znaczenie także dla polskiej polityki i trwających w kraju rozliczeń ekipy Prawa i Sprawiedliwości. Bo w państwie rządzonym przez Viktora Orbana ukrywają się Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro, których polski wymiar sprawiedliwości ściga między innymi w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Jeśli na Węgrzech zmieni się władza, najprawdopodobniej stracą oni przyznany im tam azyl polityczny.
- Węgry przed wyborami. Sondaże słabną, a Orban rozdaje pieniądze
- Orban w aktach Epsteina. Ujawniono SMS-y
- Węgry zamykają Ukrainie drogę do UE. "Wprowadziliby wojnę"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz