Ceny w sklepach szybsze od inflacji. Co i o ile podrożało w styczniu?

Ceny zakupów w styczniu wzrosły średnio o 3,7% - wynika z raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych". To znacznie więcej od podanej przez GUS inflacji za ten miesiąc, wynoszącej 2,2%. Co podrożało i skąd te różnice?

2026-02-13, 11:15

Ceny w sklepach szybsze od inflacji. Co i o ile podrożało w styczniu?
Seniorka zagladająca do portfela przed sklepową ladą z mięsem. Foto: Piotr Kamionka/REPORTER/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Codzienne zakupy Polaków drożeją szybciej niż wskazuje na to oficjalny wskaźnik CPI – styczniowy paragon za podstawowe produkty był wyższy o 3,7% rok do roku, podczas gdy sama żywność podrożała o 3,2%.
  • Na szczycie listy podwyżek znalazły się używki, chemia gospodarcza oraz słodycze, co eksperci tłumaczą m.in. wzrostem akcyzy oraz wysokimi cenami surowców, takich jak kakao i tłuszcze.
  • Pozytywnym wyjątkiem są warzywa i owoce, które jako jedyne kategorie w koszyku odnotowały spadki cen, na co wpływ miało umocnienie złotego oraz tańszy transport.


Sklepowa rzeczywistość a statystyka. Ceny wzrosły o średnio 3,7%

Najnowsza analiza rynku, oparta na monitoringu ponad 82 tysięcy cen detalicznych w przeszło 38 tysiącach sklepów, nie pozostawia złudzeń. Choć dynamika drożyzny powoli hamuje – w grudniu wzrosty wynosiły 3,8%, a w listopadzie 4,2% – to wciąż płacimy za zakupy wyraźnie więcej niż rok temu. W styczniu 2026 roku średni wzrost cen w sklepach wyniósł 3,7%.

Eksperci wskazują, że obecna sytuacja to efekt wygasania świątecznej gorączki oraz specyfiki początku roku.

– Ostatni niewielki spadek dynamiki wzrostów wynika głównie z efektów sezonowych, takich jak wyprzedaże świąteczne, kończące się w grudniu, a także ze stabilizacji cen po Nowym Roku. To jest typowe dla stycznia w handlu spożywczym. Dla konsumentów to pozytywny sygnał krótkoterminowej stabilizacji, choć zmiana jest niewielka i nie wskazuje na gwałtowne spadki cen - wyjaśniła dr Joanna Myślińska-Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito.

Dlaczego w sklepie jest drożej niż w tabeli GUS?

Rozdźwięk między odczuciami konsumentów a oficjalnymi danymi makroekonomicznymi jest zauważalny. Według wstępnego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja w styczniu wyniosła 2,2%, tymczasem sklepowy koszyk zdrożał o półtora punktu procentowego mocniej. Skąd ta różnica?

Eksperci tłumaczą to odmienną metodologią. Wskaźnik inflacji (CPI) to szeroki worek, w którym znajdują się nie tylko bułki i masło, ale też paliwa i energia. Te ostatnie w minionych miesiącach taniały lub utrzymywały się na niskim poziomie, skutecznie zaniżając ogólny odczyt inflacji. Natomiast "Indeks cen w sklepach detalicznych" skupia się na żywności i chemii, czyli produktach, na które wciąż silnie oddziałują rosnące koszty pracy, podatki oraz nowe wymogi środowiskowe. Handel detaliczny próbuje też odbudować marże nadwątlone w poprzednich latach, co hamuje spadki cen na półkach.

Mapa drożyzny: używki i chemia liderami wzrostów

Analiza 17 kategorii produktowych pokazuje wyraźnie, co najbardziej drenuje nasze portfele. Niechlubnym liderem stycznia zostały używki, które zdrożały aż o 10,2% rok do roku. Głównym winowajcą jest tu wzrost stawek akcyzy, który natychmiast przełożył się na ceny końcowe.

Na drugim miejscu podium znalazła się chemia gospodarcza ze wzrostem o 8,3%. W tym przypadku producenci przerzucają na klientów koszty związane z coraz bardziej rygorystycznymi wymogami ochrony środowiska. Trzecią najszybciej drożejącą kategorią są słodycze i desery (+7,1%), co jest bezpośrednim skutkiem wysokich cen surowców na rynkach światowych – przede wszystkim kakao i tłuszczów.

W czołówce podwyżek znalazły się również mięso, które podrożało o 6,7%, oraz dodatki spożywcze, za które trzeba płacić 5,9% więcej, niż przed rokiem.

Indeks cen: Styczeń 2026

Zestawienie zmian r/r w sklepach detalicznych.

Największe wzrosty

Używki +10,2%
Chemia gospodarcza +8,3%
Słodycze i desery +7,1%
Mięso +6,7%
Dodatki spożywcze +5,9%

Wskaźniki średnie

Cały koszyk (17 kategorii) +3,7%
Żywność +3,2%
Artykuły dla dzieci +1,6%

Co potaniało?

Owoce -3,1%
Warzywa -4,1%

Zielona wyspa w koszyku: Warzywa i owoce tanieją

Na drugim biegunie cenowym znalazły się produkty świeże. To dobra wiadomość dla osób dbających o zdrową dietę – warzywa potaniały średnio o 4,1%, a owoce o 3,1% rok do roku. Są to jedyne kategorie, które w styczniu znalazły się "pod kreską".

Eksperci wyjaśniają, że sprzyja temu kilka czynników. Po pierwsze, dostawcy czyszczą magazyny przed nowym sezonem. Po drugie, silny złoty względem euro i dolara sprawił, że import cytrusów czy warzyw z południa Europy stał się tańszy. Do tego doszły niższe w ostatnim kwartale ceny paliw, co obniżyło koszty transportu.

Sytuacja w pozostałych kategoriach, w tym artykułach dla dzieci (wzrost o 1,6%), wskazuje na powolną stabilizację. Choć ceny samej żywności wciąż rosną (+3,2%), to rynek nie wykazuje już nerwowych reakcji, a wahania mają charakter raczej kosmetyczny.

Czytaj także: 

Źródło: UCE Research/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej