Węgry przed wyborami. Poparcie Trumpa nie pomoże Orbanowi?
Viktor Orban zabiega o poparcie Donalda Trumpa przed kwietniowymi wyborami na Węgrzech. Chciałby, aby prezydent USA pojawił się w Budapeszcie na konferencji CPAC. Wojciech Przybylski (Visegrad Insight) uważa, że poparcie Trumpa może tylko nieznacznie wpłynąć na wyborców, ale nie spowoduje rewolucji w sondażach. - Węgry pod rządami Viktora Orbana ostatecznie stanęły, gospodarczo zastygły. Poziom życia Węgrów obniżył się - tłumaczył w Polskim Radiu 24.
2026-02-16, 21:55
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Marco Rubio z wizytą na Węgrzech. Sekretarz stanu USA spotkał się z Viktorem Orbanem. Politycy zapewniali o świetnych relacjach między USA a Węgrami
- Wojciech Przybylski uważa, że Amerykanie chcą uniezależnić Wegry od Rosji, jeśli chodzi o surowce energetyczne, ale jednocześnie usiłują bardzo mocno związać je ze sobą w tej kwestii
- Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że poparcie Trumpa może nie zapewnić Orbanowi zwycięstwa w kwietniowych wyborach, bo Węgrzy odczuwają skutki złej polityki Orbana, a ich poziom życia mocno się obniżył
Premier Węgier spotkał się w poniedziałek w Budapeszcie z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Na konferencji prasowej podkreślano dobre węgiersko-amerykańskie relacje. - Prezydent Trump jest głęboko zaangażowany w twój sukces, ponieważ twój sukces jest naszym sukcesem - powiedział Rubio, zwracając się do Orbana. - Stany Zjednoczone chcą, by Węgry się rozwijały, ponieważ leży to w amerykańskim interesie narodowym - zwłaszcza tak długo, jak długo przywódcą tego kraju jest Viktor Orban - zaznaczył szef amerykańskiej dyplomacji. Viktor Orban stwierdził m.in., że w relacjach Węgier i USA nastał "złoty wiek". Marco Rubio i minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto podpisali także umowę ws. cywilnej energetyki jądrowej.
Posłuchaj
"Odwracanie kart"
Wojciech Przybylski powiedział w Polskim Radiu 24, że te dobre relacje, o których mówił Marco Rubio są personalne. - Natomiast, gdy idzie już o interesy formułowane przez rząd Viktora Orbana i interesy formułowane przez rząd amerykański, to one stoją już, jeśli chodzi na przykład o bezpieczeństwo energetyczne, w całkowitej opozycji do siebie - stwierdził.
Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że Amerykanom zależy na tym, żeby Węgry nie były uzależnione od surowców energetycznych pochodzących z Rosji, bo idzie to w parze z politycznym uzależnieniem tego kraju od wroga NATO i UE, jakim jest Rosja. Dodał, że umowa ws. energetyki jądrowej jest dla Amerykanów "fundamentem strategii", która ma związać Węgry z USA w kluczowym sektorze związanym z bezpieczeństwem. - To jest odwrócenie kart, które Viktor Orban trzymał, i którymi grał od 2014 roku, pogłębiając zależność z Rosatomem, czyli rosyjską agencją energii atomowej, której powierzał i liczył na rozbudowę, wraz z Rosjanami, istniejącej elektrowni atomowej Paksz na Węgrzech - powiedział.
Poparcie Trumpa nie pomoże?
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży wskazuje na przewagę opozycyjnej Tiszy. Donald Trump udzielił wsparcia Orbanowi. Prezydent USA określił szefa węgierskiego rządu mianem silnego przywódcy, osiągającego "fenomenalne" rezultaty. Viktor Orban liczy, że Trump pojawi się na konferencji CPAC w Budapeszcie i tam publicznie udzieli mu popracia.
Zdaniem Wojciecha Przybylskiego pojawienie sie Trumpa na konferencji CPAC "może być ważne, jeżeli sondaże i opinia publiczna będą jeszcze niezdecydowane, jeżeli niewielkie punkty procentowe będą decydować o ostatecznym wyniku wyborczym". - Wówczas taka wizyta może spowodować drgania, ale nie będzie wydarzeniem przełomowym, nie będzie wydarzeniem decydującym dla wyborów na Węgrzech - stwierdził. Tłumaczył, że Węgrzy odczuwają przede wszystkim skutki polityki Orbana, która doprowadziła do obniżenia poziomu życia i rozwoju gospodarczego. - Węgry pod rządami Viktora Orbana ostatecznie stanęły, gospodarczo zastygły. I owszem, mają różnego typu pomysły, inwestycje, ale to są już tylko pojedyncze flinty, a nie strategie, których Viktor Orban, nie będzie mógł przekuć w budowanie dobrobytu swoich obywateli - przyznał.
- Putin chce kupić Trumpa? Tajny "pakiet" na 12 bilionów dolarów
- Rosja buduje "podniebną tarczę". NATO może nie przebić tej ściany
- Rosyjska operacja na Atlantyku. Tajemnicza flota pod lupą
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Paweł Michalak