Wypadek polskiego autokaru na Słowacji. Kierowca tira zapobiegł większej tragedii
Wypadek polskiego autokaru na Słowacji mógł skończyć się o wiele tragiczniej. Słowackie media piszą o bohaterskiej postawie kierowcy ciężarówki, który w ostatniej chwili zjechał z jezdni, próbując uniknąć zderzenia.
2026-02-17, 20:47
Wypadek autokaru na Słowacji
- Każdy by się tak zachował - powiedział telewizji Markiza kierowca ciężarówki, który widząc autokar zjeżdżający na przeciwległy pas, skierował swój pojazd do rowu. Uniknął w ten sposób czołowego zderzenia.
- Zasłużył na nagrodę, bo ocalił ludziom życie. W ostatniej chwili odbił w prawo. Zwykle takie wypadki kończą się o wiele gorzej - skomentował jeden z ratowników.
Pojazd stanął w ogniu, kierowca zginął na miejscu
Autokarem jadącym z Krakowa do Budapesztu podróżowało 26 osób. Według relacji kierującego ciężarówką natychmiast po zderzeniu autokar stanął w ogniu, a pasażerowie zaczęli z niego wyskakiwać.
Kierowca autokaru zginął na miejscu. Dwoje rannych pasażerów trafiło do szpitali. Ich stan jest ciężki, ale niezagrażający życiu. Przyczyny wypadku, do którego doszło w miejscowości Liptovska Osada, wyjaśnia słowacka policja.
Czytaj także:
- Pomagał kobiecie z wózkiem. Tragiczny wypadek na stacji, pilny apel
- Poważny wypadek na A2. Duże utrudnienia i śmigłowiec LPR w akcji
- Wypadek FlixBusa na A4. Autokar wypadł z trasy i przebił bariery
Źródła: Polskie Radio/Wojciech Stobba/ms