To największa słabość Świątek. Niepokojące

Chociaż Iga Świątek należy do ścisłej światowej czołówki tenisa, eksperci zauważyli jeden element gry, który staje się jej coraz większym problemem. Statystyki z ostatnich spotkań są nieubłagane i pokazują niepokojący trend, który najgroźniejsze rywalki zaczynają bezlitośnie wykorzystywać. Szczególnie głośno o tej "pięcie achillesowej" Polki mówią analitycy z USA, którzy wskazują na konkretne parametry jej serwisu.

2026-02-18, 12:38

To największa słabość Świątek. Niepokojące
Serwis słabością Igi Świątek. Foto: Rex Features/East News
Czytaj także:

Problemy z serwisem bolączką Świątek

Iga Świątek na dobre rozkręciła się w nowym sezonie tenisa. Po zwycięstwie z reprezentacją Polski turnieju United Cup, czy dotarciu do ćwierćfinału Australian Open przygotowuje się do kolejnych wyzwań. Najbliższą imprezą, na której zobaczymy 24-latkę będzie Indian Wells. Mimo dobrych wyników "na papierze", kibice i eksperci śledzący jej zmagania na korcie z pewnością zauważyli, z czym najbardziej boryka się druga tenisistka świata.

Głośniej o tym rozpisał się magazyn The Athletic, który nazwał problem po imieniu. Mianowicie chodzi o serwis Raszynianki.

"Świątek i trener Wim Fissette doskonale współgrają w kontrolowanej agresji z linii końcowej i cierpliwości, którą chcą nadać jej grze. Jednak nieskuteczność jej serwisu w zdobywaniu darmowych punktów staje się coraz większym ograniczeniem" - napisano w artykule.

Kłopoty Igi Świątek, niepokojące statystyki

Na potwierdzenie swojej tezy przedstawiono liczby z ostatniego starcia Świątek, w którym w Dosze zmierzyła się z Marią Sakkari. Zawodniczka z Grecji wygrała pięć z 15 gemów serwisowych Polki.

"Rozpoczynanie tak wielu wymian z neutralnych bądź defensywnych pozycji - zarówno przy serwisie, jak i przy returnie - potęguje potrzebę wygrywania akcji w inny sposób. To prowadzi do większej liczby błędów z linii końcowej, gdy Świątek próbuje zdobywać te łatwiejsze punkty" - piszą dalej.

Alcaraz wzorem dla Świątek

Zdaniem komentatorów z The Athletic Świątek powinna baczniej obserwować Carlosa Alcaraza. 22-latek poprawił się w tym elemencie. Wcześniej, na przykład jeszcze latem ubiegłego roku wiele porażek, których doznał wydarzyło się głównie z tego powodu. Otuchy może dodać fakt, że Świątek jest świadoma swojej słabości.

"Po porażce z Rybakiną w Melbourne powiedziała, że zajmie się dopracowaniem swojego serwisu, a może nawet i całkowitą zmianą ruchu, który jest mniej płynny od większości. To sprawia, że jest tam więcej momentów, w których mogą zajść niewielkie zmiany - a przez to jest mniej stabilny. 24-latka stwierdziła nawet, że może omijać turnieje rangi WTA 1000, by pracować nad swoją grą" - czytamy.

Po turnieju w Katarze Polka miała wystąpić w Dubaju. Ostatecznie zdecydowała się wycofać z rywalizacji, by wrócić do gry na początku marca.

Źródło: PolskieRadio24.pl/nytimes.com/mw

Polecane

Wróć do strony głównej