Serwal sawannowy grasuje pod Warszawą. Pilny apel do mieszkańców

We wsi Kierszek (powiat piaseczyński) w okolicach Warszawy zauważono serwala sawannowego - egzotyczny gatunek kota afrykańskiego. Zwierzę nadal przebywa na wolności, prawdopodobnie uciekło z prywatnej hodowli.

Łukasz Lubański

Łukasz Lubański

2026-02-19, 08:30

Serwal sawannowy grasuje pod Warszawą. Pilny apel do mieszkańców
Serwal sawannowy we wsi Kierszek. Foto: Facebook/Fundacja Kopytka z nadzieją - Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich

Serwal na wolności. Apel do mieszkańców

O zdarzeniu poinformowała w mediach społecznościowych Fundacja Kopytka z nadzieją - Azyl dla zwierząt leśnych i gospodarskich, która minionej nocy otrzymała zgłoszenie o "chorym rysiu" przy ul. Kabackiej we wsi Kierszek (gmina Konstancin-Jeziorna). Na miejscu okazało się, że nie jest to ryś, tylko serwal sawannowy, który - jak podano - "był w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej". Próba schwytania zwierzęcia była nieskuteczna. Do serwala oddano niecelny strzał z tzw. broni Palmera (wyposażonej w pociski w formie strzykawek z substacją usypiającą), służącej weterynarzom i służbom do odławiania zwierząt. Serwal uciekł. "Pomimo intensywnych poszukiwań nie udało się ustalić miejsca jego przebywania" - relacjonowała fundacja, dodając, że wcześniej zwierzę prawdopodobnie uciekło z prywatnej hodowli.

Wieś Kierszek (powiat piaseczyński, gmina Konstancin-Jeziorna) to ostatnie potwierdzone miejsce pobytu serwala Wieś Kierszek (powiat piaseczyński, gmina Konstancin-Jeziorna) to ostatnie potwierdzone miejsce pobytu serwala

Organizacja podkreśliła, że jest to gatunek egzotyczny, pochodzący z Afryki. Nie jest on przystosowany do funkcjonowania w warunkach zimowych - obecna pogoda stanowi dla niego poważne zagrożenie. W komunikacie wskazano:

  • serwal nie jest przystosowany do ujemnych temperatur,
  • nie posiada odpowiedniej, zimowej okrywy włosowej,
  • nie ma naturalnych mechanizmów ochrony przed mrozem,
  • śnieg i mróz znacznie utrudniają mu polowanie i zdobywanie pożywienia,
  • długotrwałe przebywanie na mrozie może doprowadzić do wychłodzenia organizmu, osłabienia, a nawet śmierci zwierzęcia.

Fundacja wezwała właściciela serwala do pilnego kontaktu. Zaapelowała też do osób, które zauważą zwierzę, o natychmiastowy kontakt (z fundacją, strażą miejską w Konstancinie bądź z Wydziałem Ochrony Środowiska). W komunikacie podkreślono, by nie próbować samodzielnie odławiać zwierzęcia.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/łl

Polecane

Wróć do strony głównej