Sikorski z wizytą w Kijowie. "Potwierdzenie niezmiennego wsparcia"

Radosław Sikorski przebywa obecnie w Kijowie, a jego wizyta spowodowana jest czwartą rocznicą rozpoczęcia wojny przez Rosję. W serwisie X szef polskiego MSZ podkreślił siłę i waleczność Ukrainy, która - zdaniem niektórych - miała się poddać w zaledwie kilka dni po ataku.

2026-02-24, 10:52

Sikorski z wizytą w Kijowie. "Potwierdzenie niezmiennego wsparcia"
Szef MSZ Radosław Sikorski. Foto: JOHN THYS/AFP/East News

Cztery lata od rosyjskiej inwazji. Radosław Sikorski z wizytą w Kijowie

24 lutego 2022 roku doszło do inwazji Rosji na Ukrainę, co oznacza, że w tym roku wypada 4. rocznica tego wydarzenia. W związku z obchodami do Kijowa pojechał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Wizyta wicepremiera ma być wyrazem solidarności z Ukrainą i jej obywatelami oraz potwierdzeniem niezmiennego wsparcia ze strony Polski. Na swoim profilu w serwisie X polityk przypomniał, że wielu sądziło, iż po dosłownie kilku dniach wojny w Kijowie odbędzie się Parada Zwycięstwa. - Tak się nie stało - zaznaczył Sikorski.

Ostre słowa pod adresem Węgier

Wcześniej w wywiadzie dla Polskiego Radia Sikorski podkreślił to, że rozkład sił wyglądał inaczej, niż wszyscy zakładali. - Uważam, że w tej wojnie Ukraina okazała się dzielniejsza i skuteczniejsza niż wielu sądziło. Rosja okazała się słabsza niż wielu sądziło, a Europa stanęła na wysokości zadania. Zawsze można więcej, ale zrobiliśmy więcej, niż ja się spodziewałem - stwierdził polityk.

Szef MSZ ostro skrytykował Węgry za blokowanie 20. pakietu sankcji wobec Rosji, które zażądały, aby w pierwszej kolejności Ukraina wznowiła tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń. Kijów z kolei tłumaczy, że ropociąg został zniszczony podczas rosyjskich ataków i naprawa potrwa kilka dni.

Minister dodał, że decyzje blokuje premier kraju doświadczonego sowieckim imperializmem i najazdem Armii Czerwonej. - Dlatego szokuje mnie to, że dziś tak mało solidarności okazuje z napadniętymi przez ten sam kraj Ukraińcami. To jeszcze oczywiście jest napędzane emocjami i potrzebą propagandy na kampanię wyborczą, ale to, że media kontrolowane przez rząd tak konsekwentnie nastawiają Węgrów przeciwko Ukrainie jest dla mnie szokujące - wyjaśnił Sikorski.

Czytaj także:


Źródło: X/Polskie Radio/IAR

Polecane

Wróć do strony głównej