Orędzie Trumpa. "Jest mocno oddalony od rzeczywistości"
Donald Trump ogłosił w orędziu o stanie państwa, że Ameryka przeżywa swój złoty wiek. Prezydent USA przemawiał blisko dwie godziny. - On nie jest już w stanie mówić w sposób spójny nawet przez pięć minut - ocenił w Polskim Radiu 24 dr Karol Szulc, amerykanista, Uniwersytet Wrocławski.
2026-02-25, 11:44
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent USA wygłosił orędzie o stanie państwa
- - Nie dowiedzieliśmy się absolutnie niczego nowego - ocenił Karol Szulc
- Wskazał, że Trump jest mocno oddalony od rzeczywistości
Donald Trump wygłosił w Kongresie doroczne orędzie o stanie państwa, w którym chwalił się swoimi sukcesami. Przekonywał, że zwiększył liczbę miejsc pracy, obniżył inflację i ceny leków, zabezpieczył południową granicę kraju. W swoim stylu ogłosił, że w USA ludziom powodzi się tak dobrze, iż Amerykanie są już zmęczeni ciągłymi sukcesami.
- Nie dowiedzieliśmy się absolutnie niczego nowego - powiedział dr Karol Szulc. - Ameryka jest wspaniała, zmierza w wspaniałym kierunku. Nigdy nie było tak dobrze. Wszyscy się zaczynają z Donaldem Trumpem i Stanami Zjednoczonymi liczyć - podsumował wystąpienie prezydenta USA. Dodał, że jako przeciwnicy zostali wskazani głównie Demokraci, a temat Ukrainy został pominięty. - No i jeszcze groźby w kierunku prawdziwych lub wyimaginowanych przeciwników - zauważył.
Posłuchaj
"Donald Trump oddalony od rzeczywistości"
- Donald Trump nigdy nie podsumował rzeczywistości, bo on nie żyje z nią za pan brat. Jest mocno od rzeczywistości oddalony - powiedział ekspert. Szulc zauważył, że było to najdłuższe w historii orędzie. Ocenił, że Trump "nie jest już w stanie mówić w sposób spójny nawet przez pięć minut", tymczasem przemówienie trwało blisko dwie godziny. - Tam naprawdę nie powinniśmy się dopatrywać jakichś konkretnych zapowiedzi czy nowej polityki wyłożonej, bo Trump już tego nie robi - dodał.
Szulc tłumaczył, że wszystko, co mówi Trump jest kampanijne. - Jest nastawione tylko i wyłącznie na poparcie nawet nie tyle Amerykanów, co jego bazy wyborczej - wyjaśnił. Zaznaczył, że prognozy przez zbliżającymi się w USA wyborami parlamentarnymi są niekorzystne dla Trumpa i Republikanów, którzy nie tylko mogą przegrać w Izbie Reprezentantów, ale również utracić przewagę w Senacie. - Nawet w stanach jak Teksas, gdzie Trump to wygrywał kilkunastoma procentami, teraz kandydaci wspierani przez Trumpa są w stanie przegrać kilkunastoma procentami - doprecyzował.
Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że choć w USA obowiązuje system dający silną pozycję prezydentowi, to Izba Reprezentantów jest kluczowa ze względu na pieniądze i akceptację budżetu.
- Akta Jeffrey'a Epsteina. Zniknęły zeznania oskarżycielki Trumpa
- Chiny nie posłuchały Trumpa. Paliwo z Rosji w drodze na Kubę
- Trump wskazał datę zakończenia wojny w Ukrainie? Ujawniono tajne rozmowy
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Filip Ciszewski