Wypadek Beaty Szydło. Były funkcjonariusz BOR usłyszał zarzut
Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła zarzut byłemu funkcjonariuszowi Biura Ochrony Rządu w związku ze śledztwem dotyczącym dotyczącym nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku premier Beaty Szydło. Do zdarzenia doszło w 2017 r. Mężczyzna miał według śledczych składać fałszywe zeznania.
2026-02-25, 13:14
Wypadek Szydło. Osiem osób ma usłyszeć zarzuty
To wyłączony wątek tego śledztwa. Dotyczy składania fałszywych zeznań przez funkcjonariuszy byłego Biura Ochrony Rządu. Na tym etapie postępowania prokuratura nie informuje o postawie procesowej podejrzanego z uwagi na to, iż przesłuchanie nastąpiło w trybie niejawnym - poinformował w krótkim komunikacie prok. Marek Bogacewicz z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.
W kolejnych dniach (czynności mają zakończyć się w marcu) śledczy zamierzają przedstawić zarzuty kolejnym ośmiu osobom, w tym siedmiu byłym i obecnym funkcjonariuszom SOP (dawne BOR) i jednej osobie cywilnej. Po zakończeniu tych czynności mają być udzielane bardziej szczegółowe informacje dotyczące zakresu prowadzonego śledztwa.
We wszczętym wiosną ub. roku śledztwie prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.
Zeznawano nieprawdę?
Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 roku, z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń. Trzeci wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań – w charakterze świadków – przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku.
Jak podawała białostocka prokuratura wszczynając swoje śledztwo, chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
W śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku.
Wyrok dla kierowcy seicento
W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok wobec kierowcy.
Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości.
- Wypadek kolumny Beaty Szydło. Prokuratura chce zarzutów dla funkcjonariuszy
- Powrót do wypadku Beaty Szydło. "Wykryto nieprawidłowości"
- Fikcyjne pożyczki w KPRP? Straty mogą wynosić nawet 500 tys. zł
Źródło: PAP/ms