Tusk o referendum w Krakowie: pomysł PiS na rozróbę polityczną

Premier Donald Tusk skrytykował pomysł przeprowadzenia referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa. Zarzuty pod adresem Aleksandra Miszalskiego obejmują m.in. zadłużanie miasta i kolesiostwo.

2026-02-26, 14:11

Tusk o referendum w Krakowie: pomysł PiS na rozróbę polityczną
Donald Tusk. Foto: Reuters

Tusk krytykuje pomysł referendum w Krakowie

Inicjatywa zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum trwa w Krakowie, a dziennikarze w Sejmie pytali Tuska, czy Koalicja Obywatelska będzie broniła prezydenta miasta. - Wiadomo, że te pomysły o referendum w Krakowie, a później w innych miastach, one się pojawiają i to jest jakiś pomysł PiS czy Konfederacji na takie zamieszanie, na rozróbę polityczną, więc ja nie mam żadnej wątpliwości, że to jest jedyny powód, dla którego to referendum jest organizowane - tłumaczył szef rządu. - Oczywiście prezydent Miszalski ma pełne nasze wsparcie - podkreślił Tusk.

Zarzuty wobec prezydenta i wymogi referendalne

Inicjatorzy referendum chcą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów, aby po odrzuceniu przez PKW nieprawidłowych danych, liczba podpisów nadal umożliwiała przeprowadzenie głosowania. Pod wnioskiem złożyli podpisy również przeciwnicy polityczni Miszalskiego, m.in. Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja oraz stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały. Zarzuty wobec prezydenta obejmują m.in. zadłużanie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt po objęciu władzy, niespełnienie wyborczych obietnic oraz "niegodne" zachowania, jak taniec na dachu magistratu przy kontrowersyjnej piosence.

Miszalski odpiera zarzuty, podkreślając m.in. rosnące dochody miasta, inwestycje "blisko mieszkańców" oraz działania na rzecz poprawy jakości życia, w tym usprawnienie transportu publicznego. "Prezydent miasta wyraził też przekonanie, że mieszkańcy Krakowa mądrze podejdą do tej inicjatywy" - podał urząd.

Aby referendum mogło się odbyć, potrzebne jest zebranie podpisów co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa, czyli 58 355 osób. Aby wynik był ważny, w głosowaniu musi wziąć udział co najmniej 158 555 osób, a decyzję o odwołaniu prezydenta podejmuje większość głosów "za" lub "przeciw".

Czytaj także:

Źródło: PAP/tw

Polecane

Wróć do strony głównej