Expose Radosława Sikorskiego. "Trochę zaszachował prezydenta"

Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie zadania polskiej polityki zagranicznej. - Jak w Ulicy Sezamkowej literki sponsorowały poszczególne odcinki programu, to dzisiaj wystąpienie ministra Radosława Sikorskiego sponsorowało słowo frajer - oceniła w Polskim Radiu 24 prof. Renata Mieńkowska-Norkiene, politolog UW. - To się pewnie viralowo rozniesie - dodała.

2026-02-26, 14:40

Expose Radosława Sikorskiego. "Trochę zaszachował prezydenta"
Szef MSZ Radosław Sikorski. Foto: PAP/Albert Zawada

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Radosław Sikorski wygłosił w Sejmie expose
  • - Minister Sikorski wyszedł poza własną bańkę - komentowała wystąpienie szefa dyplomacji Renata Mieńkowska-Norkiene
  • Politolożka zwróciła też uwagę na wypowiedź prezydenta o UE, gdy odpowiadał Sikorskiemu

Szef dyplomacji przedstawił zadania polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku. Najwięcej miejsca poświęcił sprawom bezpieczeństwa. - Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami - mówił m.in. Radosław Sikorski. - W kwestiach fundamentalnych i strategicznych polityka prezydenta i MSZ jest po jednej stronie - powiedział prezydent Karol Nawrocki po expose. 

- Jak w Ulicy Sezamkowej literki sponsorowały poszczególne odcinki programu, to dzisiaj wystąpienie ministra Radosława Sikorskiego sponsorowało słowo frajer - powiedziała Renata Mieńkowska-Norkiene. Jej zdaniem Sikorski udanie lawirował między próbą przemycenia wyraźnego sygnału, że musimy uważać na Stany Zjednoczone, a z drugiej strony lojalnością wobec USA. Oceniła, że minister w expose "wyszedł poza własną bańkę". -  To, co on mówił, nie miało iść do zwolenników obecnie rządzącej koalicji, tylko miało wyjść znacznie szerzej do wyborców Karola Nawrockiego - wskazała, tłumacząc wypowiedź o frajerach. - To się pewnie viralowo rozniesie - mówiła. 

Posłuchaj

Prof. Renata Mieńkowska-Norkiene gościnią Macieja Wolnego (Temat dnia) 18:02
+
Dodaj do playlisty

 

Sikorski zaszachował prezydenta

- Kluczowe było to, że minister nie był wrogi wobec prezydenta i nie przyjął tego rodzaju postawy - analizowała. Zaznaczyła, że jedynie na sam koniec wbił parę "szpileczek", jeśli chodzi o ambasadorów i SAFE. - Generalnie było to wystąpienie raczej koncyliacyjne, co później zresztą poskutkowało tym, że kiedy prezydent Nawrocki wyszedł, żeby odpowiedzieć na wystąpienie ministra Sikorskiego, to zaczął od wręcz peanu pochwalnego i od postawienia się po tej samej stronie - opisała. - Radosław Sikorski trochę zaszachował prezydenta, pokazując, że jego pomysły, że jego strategia jednak jest czymś, na co prezydent się powinien zgodzić - dodała i podkreśliła, że to szczególnie istotne w kontekście ustawy SAFE. 

Renata Mieńkowska-Norkiene wskazała, że Sikorski podkreślał znaczenie UE. Zwróciła przy tym uwagę, na słowa prezydenta że "Unia Europejska musi się zreformować, żeby już nigdy więcej nie doszło do czegoś takiego jak w 2022 roku". Jak dodała, Nawrocki pośrednio obciążył Unię Europejską odpowiedzialnością za atak Rosji na Ukrainę. - Ja mam nadzieję, że on się przejęzyczył - przyznała. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej