Negocjacje USA-Iran. Prof. Münnich: sytuacja zmierza w stronę wojny
Odbywają się kolejne tury negocjacji między USA a Iranem. - W tej chwili jest zbyt wcześnie, żeby odtrąbić, że wojny nie będzie. Myślę, że to nawet zmierza w drugą stronę - powiedział w Polskim Radiu prof. Maciej Münnich z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
2026-02-26, 21:51
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Odbywają się kolejne tury rozmów w sprawie Iranu
- Pomiędzy stroną irańską a amerykańską pośredniczą dyplomaci z Omanu
- Stany Zjednoczone koncentrują swoje siły militarne wokół Iranu
Negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nie są bezpośrednie, ale odbywają się za pośrednictwem omańskich dyplomatów. Mediatorzy z Omanu przekazali, że jest znaczący postęp w rozmowach i w przyszłym tygodniu odbędą się kolejne - na poziomie technicznym.
- Kiedy słyszę dyplomatów mówiących, że osiągnięto znaczący postęp, to znaczy, że jeszcze nic nie osiągnięto. Gdyby powiedziano: "zawarliśmy porozumienie" albo przynajmniej "mamy tekst porozumienia do podpisu", to byłbym pełen nadziei. Natomiast w tej chwili jest zbyt wcześnie, żeby odtrąbić, że wojny nie będzie. Myślę, że to nawet zmierza w drugą stronę - powiedział prof. Maciej Münnich.
Donald Trump podczas swojego wystąpienia w Kongresie podkreślał, że zawsze będzie wolał dyplomację od wojny, także w sprawie Iranu. - Nie wyobrażam sobie, żeby prezydent Trump, który szedł z hasłem "skończmy wojny, które zaczęli demokraci", powiedział teraz, że preferuje wojnę ponad rozmowy dyplomatyczne. To byłoby samobójstwo polityczne z jego strony. Oczywiste jest, że będzie mówił o dyplomacji i o pokoju. Natomiast postępuje zgodnie ze starą, rzymską dewizą "si vis pacem, para bellum". A to szykowanie się do wojny jest bardzo intensywne - stwierdził gość Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
USA koncertują siły wojskowe wokół Iranu
Zdjęcia satelitarne potwierdziły, że amerykański lotniskowiec USS Abraham Lincoln operował 25 lutego na Morzu Arabskim, w ramach wzmacniania obecności wojskowej USA w pobliżu Iranu. Jak podał Reuters, jednostkę zidentyfikowano na podstawie charakterystycznego kształtu porównanego ze zdjęciami archiwalnymi. Okręt już w styczniu znajdował się w regionie Bliskiego Wschodu, a w połowie lutego operował u wybrzeży Omanu.
W skład amerykańskiego zgrupowania wchodzi cała grupa uderzeniowa lotniskowca, a w stronę regionu zmierza również drugi lotniskowiec - USS Gerald R. Ford - wraz z okrętami osłony. Obie jednostki mogą łącznie przenosić ponad 5 tys. żołnierzy i około 150 samolotów bojowych.
Koncentracja sił następuje w kontekście napięć wokół irańskiego programu nuklearnego. USA i Izrael oskarżają Teheran o rozwijanie broni jądrowej, co w czerwcu 2025 roku doprowadziło do bombardowań irańskich instalacji. Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie ostrzegał Iran przed możliwym atakiem w przypadku braku ustępstw w negocjacjach. Władze w Teheranie, w tym prezydent Masud Pezeszkian, zaprzeczają tym zarzutom, powołując się na fatwę najwyższego przywódcy Iranu Ali Chamenei zakazującą posiadania broni nuklearnej. Część ekspertów podaje jednak w wątpliwość te deklaracje, wskazując na wcześniejsze przypadki wzbogacania uranu do poziomów zbliżonych do umożliwienia produkcji broni.
- Scenariusz ataku USA? "Zniszczą obiekty, które wcześniej ustalą z Iranem"
- Orędzie Donalda Trumpa. "Teatralne i propagandowe"
- Koszt polityki celnej Trumpa. "Ceny wzrosły, dochody nie"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Robert Bartosewicz