Polacy czekają na powrót z Dubaju. "Jesteśmy skazani na siebie"
Polacy przebywający w Dubaju nie mogą wrócić do kraju po zamknięciu przestrzeni powietrznej. Jak relacjonował Polskiemu Radiu Paweł Chrzanowski, jeszcze rano był przekonany, że jego rodzina odleci zgodnie z planem, jednak po usłyszeniu strzałów i pojawieniu się śladów na niebie stało się jasne, że lot nie dojdzie do skutku.
2026-03-02, 12:44
ZOBACZ: Po ataku, pożar na statku w Bahrajnie. Ewakuacja lotniska na Cyprze [RELACJA NA ŻYWO]
Wakacje w cieniu konfliktu na Bliskim Wschodzie
Polscy turyści przebywający w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wciąż czekają na możliwość powrotu do kraju. W wyniku irańskiego ostrzału sparaliżowane zostały kluczowe porty przesiadkowe na Bliskim Wschodzie - w Dubaju oraz Katarze - co przełożyło się na masowe odwołania i opóźnienia rejsów.
Przebywający na wakacjach w Dubaju Paweł Chrzanowski przekazał Polskiemu Radiu, że zaplanowany na 2 marca lot do Polski został odwołany. - Jeszcze rano, około godziny 8, byliśmy przekonani, że dzisiaj polecimy o 15 do Warszawy. Jednak po godzinie było słychać strzały w naszej okolicy, wtedy wiedzieliśmy, że nic z tego się nie uda. Po paru godzinach przyszła informacja, że ten lot też został odwołany, a przestrzeń powietrzna została zamknięta. Raczej to była obrona przeciwlotnicza, ponieważ było słychać 3-4 strzały i widać było na niebie ślady po wystrzałach - opowiadał Polak.
Posłuchaj
Emirackie władze zapowiedziały zapewnienie zakwaterowania i wyżywienia turystom. Jak jednak relacjonował Chrzanowski, dodatkowy nocleg w hotelu musiał opłacić z własnych środków. - Na ten moment zapłaciliśmy za noc, która była już poza naszym zakresem. Od operatora biura turystycznego nie dostajemy żadnych informacji. Nie mamy też nic, co zapewniłoby nam tutaj w hotelu przedłużenie pobytu. Na ten moment jesteśmy skazani na siebie - tłumaczył.
Podkreślił, że ze względu na dwójkę dzieci, rodzina zdecydowała się pozostać na miejscu. Wyjazd do Omanu uznał za zbyt ryzykowny - nie ma pewności, czy udałoby się tam bez problemu dotrzeć, a następnie wylecieć dalej. Jak zaznaczył, nie wiadomo też, czy dostępne byłyby miejsca w samolocie ani w jaki sposób taka podróż zostałaby zorganizowana.
Posłuchaj
Odwołane połączenia LOT. Jest infolinia MSZ dla turystów
Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły połączenia do Tel Awiwu, Dubaju i Rijadu. Służby operacyjne przewoźnika kontaktują się z pasażerami objętymi odwołaniami i pomagają w zmianie rezerwacji na loty innych, lokalnych linii oraz w organizowaniu powrotu do Warszawy alternatywnymi trasami.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło infolinię dla Polaków (+48 22 523 88 80), którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Działa ona w godzinach od 8 do 22 czasu polskiego. Resort apeluje o śledzenie komunikatów lokalnych władz oraz pozostawanie w kontakcie z przewoźnikami i biurami podróży. Jak dotąd nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach Polski w regionie.
- Strach w mieście luksusu. "Słyszymy uderzenia". Relacje Polaków
- 6,20 zł czy 9,50 zł? Tak mogą wzrosnąć ceny paliw po ataku na Iran
- Śmierć żołnierzy USA. Polska deklaruje wsparcie
Źródło: Polskie Radio