Polscy żołnierze na Bliskim Wschodzie. Nowy komunikat wojska
Nie odnotowano żadnych zdarzeń, które mogą stanowić zagrożenie dla żołnierzy z polskich kontyngentów wojskowych w Libanie i Iraku. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informuje, że w bazach wojskowych wprowadzono podwyższone procedury bezpieczeństwa.
2026-03-02, 12:20
Polscy żołnierze na Bliskim Wschodzie. Czy są zagrożeni?
Pułkownik Jacek Goryszewski, rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych powiedział Polskiemu Radiu, że polscy żołnierze na Bliskim Wschodzie normalnie wypełniają swoje zadania.
Posłuchaj
- Żołnierze przebywający w bazach stosują podwyższone procedury bezpieczeństwa. Rozmieszczenie personelu odbywa się zgodnie z planami ochrony Force Protection, a bieżąca infrastruktura w bazach zapewnia wymagany poziom zabezpieczenia. Zdolność polskich kontyngentów wojskowych do realizacji zadań mandatowych pozostaje naszym priorytetem i jest utrzymywana na wymaganym poziomie - oznajmił w rozmowie z Polskim Radiem.
Na Bliskim Wschodzie stacjonują dwa polskie kontyngenty wojskowe - w Libanie oraz w Iraku. W pierwszym z nich w ramach misji ONZ bierze udział 250 żołnierzy. Z kolei w Iraku stacjonuje około 350 żołnierzy, którzy w ramach międzynarodowej koalicji zajmują się przede wszystkim szkoleniem Sił Bezpieczeństwa Iraku. Żołnierze stacjonujący w Iraku mogą działać także na terenie Jordanii, Kataru i Kuwejtu.
Polacy na Bliskim Wschodzie. Jest apel MSZ
Dodajmy, że jeśli chodzi o obywateli Polski przebywających obecnie na szeroko pojętym Bliskim Wschodzie, którzy chcą wrócić do kraju, to ich liczba nie jest dokładnie określona. - Takich szacunków, ile osób chce wrócić do kraju, nie mamy. Wiemy, że w regionie Bliskiego Wschodu, szeroko pojętego - od krajów Zatoki po Izrael, Liban, Jordanię - to jest kilkanaście tysięcy osób - poinformował wiceminister Bosacki.
Zaapelował też o rejestrację swojego pobytu w systemie Odyseusz. Zdaniem wiceministra, liczba Polaków którzy będą chcieli powrócić do kraju będzie rosła - między innymi ze względu na to, że niektórym z nich będą kończyły się pobyty.
Czytaj także:
- Najdroższe samoloty świata uderzyły w Iran. B-2 wróciły bez lądowania
- Wojna się rozszerza. Atak Hezbollahu. Iran nie chce negocjować [RELACJA]
- Odwet Iranu. Oto kraje, które znalazły się na celowniku Teheranu
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie w regionie.
Źródła: Polskie Radio/hjzrmb