Iga Świątek poznała drabinkę w Indian Wells. To było trudne losowanie
Iga Świątek już na dniach zainauguruje turniej WTA 1000 w Indian Wells. Wiadomo już, na kogo może trafić w kolejnych rundach imprezy. Trudności mogą pojawić się już w trzeciej rundzie, a im dalej w turniej, tym poprzeczka będzie zawieszona wyżej.
2026-03-03, 07:29
Czytaj więcej:
- Zapadła decyzja. To tu w Polsce odbędą się finały mistrzostw świata siatkarzy
- Nawrocki spotkał się z olimpijczykami, a Semirunnij dał mu prezent. Wiadomo, co
- Olimpijczycy czekają na ponad 2 mln zł. Piesiewicz: "Nie spodziewaliśmy się"
Świątek gotowa na Indian Wells
Początek sezonu nie poszedł po myśli Polki, która dwukrotnie kończyła rywalizację w swoich startach na etapie ćwierćfinału - podczas Australian Open oraz w Dosze musiała uznać wyższość odpowiednio Jeleny Rybakiny i Marii Sakkari. Teraz czas na kolejne wyzwanie, które sprawdzi, jak przebiegają zmiany, nad którymi pracuje nasza tenisistka.
Świątek jako rozstawiona z numerem drugim rozpocznie zmagania od drugiej rundy. Jej pierwszą rywalką będzie 93. w rankingu WTA Brytyjka Francesca Jones lub jedna z kwalifikantek. Jeśli naprzeciw stanie Jones, będzie to ich pierwsze bezpośrednie spotkanie i nie będzie trudno wskazać tu faworytkę. Poprzeczka pójdzie jednak w górę błyskawicznie.
W trzeciej rundzie możliwy jest bowiem pojedynek z Marią Sakkari, która niedawno okazała się od niej lepsza. W 1/8 finału potencjalnymi przeciwniczkami są Karolina Muchova lub mistrzyni olimpijska Qinwen Zheng.
Drabinka w Indian Wells to duże wyzwanie
To, że losowanie nie było łaskawe dla Świątek, potwierdza to, z kim Świątek może spotkać się w kolejnych rundach. Ćwierćfinał może przynieść starcie z Mirrą Andriejewą, Eliną Switoliną bądź Ludmiłą Samsonową. W półfinale na drodze Polki mogą stanąć Jelena Rybakina albo Jelena Ostapenko, z którą Świątek przegrała wszystkie dotychczasowe mecze. Po drugiej stronie drabinki jest oczywiście prowadząca w rankingu Aryna Sabalenka.
Swój pierwszy mecz w Indian Wells Świątek najpewniej rozegra w piątek lub sobotę. Kilka tygodni temu nasza zawodniczka zapowiadała ograniczenie liczby turniejów rangi 1000, w których będzie brać udział. Zgodnie z tym planem zrezygnowała z występu w Dubaju, ale teraz wraca do gry w Kalifornii, by bronić pozycji drugiej rakiety świata.
Dla Świątek istotne jest zdobywanie punktów rankingowych, zwłaszcza że w Indian Wells broni dorobku za ubiegłoroczny półfinał. Wtedy odpadła po trzysetowym pojedynku z Mirrą Andriejewą. W tym sezonie również może trafić na Rosjankę w ćwierćfinale.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps