Atak na ratownika medycznego w Siedlcach. Sprawcy grozi dożywocie

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 60-letniemu mężczyźnie, który miał śmiertelnie zaatakować ratownika medycznego podczas interwencji. Do tragedii doszło w styczniu ubiegłego roku w Siedlcach. Oskarżonemu grozi nawet dożywocie.

2026-03-04, 16:58

Atak na ratownika medycznego w Siedlcach. Sprawcy grozi dożywocie
Zatrzymany podejrzany o śmiertelny atak na ratownika medycznego w Siedlcach. Foto: Andrzej Woźniak/East News

Atak na ratownika medycznego w Siedlcach. Sprawcy grozi nawet dożywocie

- Prokuratura Okręgowa w Siedlcach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 60-latkowi podejrzanemu o zabójstwo ratownika medycznego. Mężczyźnie grozi nawet dożywotnie więzienie - poinformował w środę prok. Bartłomiej Świderski.

Do zdarzenia doszło 25 stycznia 2025 roku w mieszkaniu przy ul. Sobieskiego w Siedlcach. Podczas imprezy, w której uczestniczyło sześć osób, 59-letni wówczas Adam Cz. źle się poczuł i wezwał pogotowie. Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni - Cezary L. i Mateusz M.

Z ustaleń śledczych wynika, że gdy zdecydowali się o przewiezieniu mężczyzny do szpitala z powodu urazu głowy, ten chwycił dwa noże i zaatakował jednego z nich. Cezary L. został ugodzony w klatkę piersiową i zmarł w skutek odniesionych obrażeń. Drugi ratownik, próbując obezwładnić napastnika, doznał rany nadgarstka.

Tablica upamiętniająca ratownika medycznego Cezarego L. zamordowanego podczas interwencji w Siedlcach Tablica upamiętniająca ratownika medycznego Cezarego L. zamordowanego podczas interwencji w Siedlcach

Zabójstwo i usiłowanie zabójstwa

Prokuratura postawiła Adamowi Cz. zarzut zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa. Jak podkreślił prok. Świderski, czyny miały zostać popełnione w zamiarze bezpośrednim, a ich motywacja "zasługuje na szczególne potępienie", ponieważ do ataku doszło w trakcie udzielania mu pomocy, o którą sam wcześniej poprosił.

Oskarżony przyznał się do winy, twierdząc jednocześnie, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. W chwili ataku miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Adam Cz. przebywa w areszcie tymczasowym

W toku postępowania 60-latek został poddany obserwacji psychiatrycznej. Biegli nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Uznali, że w chwili popełnienia czynów był zdolny do rozpoznania ich znaczenia. Wskazali także na wysokie ryzyko powrotu do przestępstwa w związku z jego uzależnieniem od alkoholu.

Adam Cz. przez cały czas przebywa w areszcie tymczasowym. Zarzucone mu czyny są zagrożone karą pozbawienia wolności na czas od 15 lat do dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawą będzie zajmował się Sąd Okręgowy w Siedlcach.

Czytaj także:

Źródło: PAP/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej