Takiej zimy tam nie było od dekad. Meteorolodzy nie dowierzają

Takiej zimy Kalifornia dawno nie widziała. Temperatury w górach Sierra Nevada wielokrotnie były rekordowo wysokie, a zamiast śniegu coraz częściej pojawiał się tam deszcz - wynika z wyliczeń amerykańskich meteorologów.

2026-03-05, 11:33

Takiej zimy tam nie było od dekad. Meteorolodzy nie dowierzają
Burza śnieżna w rejonie Sierra Nevada. Foto: DAVID SWANSON/AFP/East News

Takiej zimy Kalifornia dawno nie widziała. Meteorolodzy pokazali wyliczenia

To była jedna z najcieplejszych zim w historii pomiarów w Kalifornii. Wartości, jakie padły w miejscowości Tahoe City, to trzecie najwyższe od 1910 roku.

Jak wyjaśnił amerykański meteorolog Colin McCarthy, tegoroczne burze i fronty atmosferyczne były "po prostu zbyt ciepłe". W praktyce oznaczało to jedno: zamiast śniegu coraz częściej padał deszcz, a granica opadów śniegu przesuwała się coraz wyżej w góry. Długie okresy wyjątkowo ciepłej pogody sprawiły też, że pokrywa śnieżna zaczęła topnieć już w środku zimy - w czasie, kiedy normalnie powinna jeszcze rosnąć.

Śnieg w Kalifornii już osiągnął maksimum

Wszystko wskazuje na to, że pokrywa śnieżna w Kalifornii osiągnęła już swój maksymalny poziom w tym sezonie - i to na ponad miesiąc wcześniej niż zwykle. Co najmniej do końca marca nie przewiduje się większych opadów.

Jeszcze dwa tygodnie temu sytuacja wyglądała inaczej. Po potężnej burzy śnieżnej w górach Sierra Nevada, podczas której spadło około 3 metrów śniegu, poziom pokrywy śnieżnej w Kalifornii na krótko wzrósł do około 75 proc. normy. Ten wzrost okazał się jednak krótkotrwały. Obecnie pokrywa śnieżna spadła już do około 53 proc. średniej, a od 25 lutego zmniejszyła się o 16 proc. w przeliczeniu na tzw. równoważnik wodny śniegu (SWE), czyli ilość wody zawartej w śniegu.

Mieszkaniec Sierra Nevada walczący z efektami burzy śnieżnej (źródło: DAVID SWANSON/AFP/East News) Mieszkaniec Sierra Nevada walczący z efektami burzy śnieżnej (źródło: DAVID SWANSON/AFP/East News)

Jak zwraca uwagę McCarthy, oznacza to, że obecny sezon najprawdopodobniej zakończy się wynikiem poniżej średniej. Jeśli tak się stanie, będzie to pierwszy taki przypadek od roku hydrologicznego 2021-2022, gdy pokrywa śnieżna w Kalifornii również była niższa niż zazwyczaj.

Kalifornii grozi kolejne niebezpieczeństwo

Nie oddaje to jednak w pełni obecnej sytuacji w Kalifornii. Inny wskaźnik - tzw. indeks opadów w Sierra Nevada, który uwzględnia zarówno deszcz, jak i pokrywę śnieżną (SWE) - pokazuje bowiem nieco bardziej zróżnicowany obraz. W skali całego stanu wartości te wciąż utrzymują się powyżej normy: 111 proc. normy w północnej części Sierra, 103 proc. w części środkowej i 107 proc. w południowej.

Do tego dochodzi jeszcze jedna ważna kwestia. Główne zbiorniki wodne w Kalifornii są obecnie wypełnione powyżej średniego poziomu, a kilka dużych rezerwuarów na południu stanu jest niemal całkowicie pełnych. Jak wyjaśnia McCarthy, w praktyce oznacza to, że mimo słabej zimy pod względem opadów śniegu ryzyko poważnej suszy latem w Kalifornii pozostaje na razie bardzo niewielkie.

Czytaj także:

Źródła: US Stormwatch/PolskieRadio24.pl/nł

Polecane

Wróć do strony głównej