Przepowiednie pogodowe na marzec. I okrutne ostrzeżenie

Jaka będzie pogoda w marcu? Kto przede wszystkim powinien w tym miesiącu uważać? Odpowiedzi na te pytania przynosi nam polska tradycja. Robi to rzecz jasna w nieco innej formule niż współczesna meteorologia. 

2026-03-06, 08:14

Przepowiednie pogodowe na marzec. I okrutne ostrzeżenie
Jaka pogoda czeka nas w marcu? . Foto: PAP/EPA
Czytaj także:

Prognozy pogody – dawna wersja

"Przepowiednie pogodowe" można było dawniej znaleźć, nie tylko przy okazji marca, choćby w kalendarzach. W 1930 roku Polacy mogli na przykład przeczytać następującą przepowiednię "według 100-letniego kalendarza": "Dziesiątego marca, w dniu Czterdziestu Męczenników, jeżeli mroźno jest, trwać będą przymrozki jeszcze dni 14. W dniu dziewiętnastym, jeżeli piękna pogoda, zapowiada się piękne lato".

Już te powyższe zdania pokazują, czym były (i trochę jeszcze wciąż są) przepowiednie pogodowe. Narodziły się one na długo przez epoką nowoczesnej meteorologii, ale cel miały podobny jak i ta piękna dziedzina wiedzy: wejrzeć za horyzont i zgadnąć, jaka pogoda będzie jutro, za tydzień czy za miesiąc. W społecznościach rolniczych informacje te miały wartość nie do przecenienia – od tego, czy spadnie deszcz czy zaświeci słońce zależało czasem wszystko (od planowania pracy po szacowanie plonów).

Stąd też nasi przodkowie wypracowali przez wieki te swoiste metody prognozowania pogody. Opierały się one na obserwacjach przyrody, w tle zaś było myślenie magiczno-religijne (odwołujące się do kalendarza kościelnego i świąt, również tych dziś zapomnianych).

Święci i meteorologia

Dość tej teorii, wróćmy do przepowiedni pogodowych na marzec. Jak zobaczymy, przybierały one najczęściej formę przysłów, porzekadeł, krótkich fraz splecionych rymem. Niektóre z nich są wciąż jasne, ale niektóre wymagają już chyba jakiejś interpretacji:

  • Na świętego Kazimierza (4 marca – przyp. red.) wyjdzie skowronek spod pierza,
  • Na świętego Grzegorza (12 marca – przyp. red.) idą rzeki do morza,
  • Gdy święty Józef (19 marca – przyp. red.) pogodny, roczek będzie urodny,
  • Jakie jest Zwiastowanie (25 marca – przyp. red.), takie będzie i Zmartwychwstanie,
  • Ile mgieł w marcu, tyle deszczów w czerwcu,
  • Ile w marcu dni jasnych, ale z rana mglistych, tyle w żniwa czasów dżdżystych,
  • Marzec zielony, niedobre plony,
  • Suchy marzec, maj niechłodny, kwiecień mokry, rok niegłodny,
  • Suchy marzec, mokry maj czyni gumno (zboże, stodoła – przyp. red.) jako gaj.
Wacław Wielogłowski, "Zaranie wiosny", 1900 r. Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie/domena publiczna Wacław Wielogłowski, "Zaranie wiosny", 1900 r. Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie/domena publiczna

Poza tym koniecznie należy przywołać nieśmiertelne "W marcu jak w garncu". I – za "Dziennikiem Kujawskim" z 10 marca 1929 roku – ogóle i znane porzekadło o wiośnie, które można wiązać z przełomem marca i kwietnia: "Jedna jaskółka wiosny nie czyni".

Właśnie. Skąd się wzięła to samotna jaskółka? Chodziło rzecz jasna o pozimowe powroty tych ptaków z Afryki – i o sugestię, by z dystansem oceniać stopień nadejścia wiosny na podstawie pojedynczych jaskółczych egzemplarzy. Wspomniany "Dziennik Kujawski" dodawał przy tym takie informacje: "Na Zwiastowanie, jak czytamy w starym kalendarzu, przylatywał bocian, niosąc wedle ludowej opowieści jaskółkę na ogonie. Bocian był najpewniejszym zwiastunem wiosny, choć i jemu częstokroć omylić się trafiało, gdyż niejednokrotnie biedak chudnął z braku żeru".

Józef Chełmoński, "Wiosna – potok", 1902 r. Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie/domena publiczna Józef Chełmoński, "Wiosna – potok", 1902 r. Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie/domena publiczna

Kiedy marzec jest groźny

Wśród marcowo-wiosennych przysłów i dawnych porzekadeł zwracają uwagę te z zaszytym okrutnym w swojej wymowie ostrzeżeniem:

  • Nim przyjdzie marzec, umrze niejeden starzec,
  • Od dnia dwudziestego marca zagrzewa niebo choć starca,
  • Radował się marzec, kiedy minął marzec,
  • Skoro przyjdzie marzec, nie wytrzyma starzec,
  • Kiedy starzec chory w marzec, będzie zdrów, lecz gdy baba w maju słaba, pacierz zmów.

Może te gorzkie, czasem bezlitosne zdania nawiązują do dawnych życiowych uwarunkowań. – Przełom zimy i wiosny był bardzo trudnym czasem dla zajmujących się rolnictwem. Wszystko się kończyło i bardzo znaczna część ludzi przymierała po prostu głodem – mówiła w Polskim Radiu Katarzyna Jackowska-Enemuo, antropolożka kultury i pisarka.

Na te trudy i słabości, które niósł przednówek (tak nazywano ten czas w roku), nakładały się inne uwarunkowania przełomu zimy i wiosny – niestabilność pogodowa, gwałtowne wahania temperatur. Wszystko to mogło, niestety, wpływać na większą śmiertelność właśnie wśród starszego pokolenia.

Źródło: Polskie Radio/jp

Samuel Adalberg, "Księga przysłów, przypowieści i wyrażeń przysłowiowych polskich", Warszawa, 1889-1894; "Wielki ilustrowany kalendarz powszechny na rok 1930"; "Dziennik Kujawski", 10.03.1929; Karolina Dziubata-Smykowska, "Polskie przysłowia i obserwacje pogodowe z perspektywy etnoklimatologicznej", "Etnografia Polska", t. 69, 2025. 

Polecane

Wróć do strony głównej