Ile zarabia się na stacji paliw? Kwoty brutto i netto mogą zaskoczyć

To, ile zarabia pracownik stacji paliw, zależy od wielu czynników. Zasada jest jednak prosta - im większa sieć, tym lepiej ma zatrudniony.

2026-03-06, 10:25

Ile zarabia się na stacji paliw? Kwoty brutto i netto mogą zaskoczyć
Pracownik stacji paliw czyszczący dystrybutor. Foto: Pawel Wodzynski/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Średnie wynagrodzenie na stacjach paliw to kwoty od 5200 do 6500 zł brutto, w zależności od sieci, wielkości miasta i stażu. Mediana wynagrodzeń sprzedawców na stacjach to 5860 zł brutto
  • Wielu, szczególnie młodych, pracowników chętnie pracuje na umowie zleceniu i w oparciu o stawkę godzinową, która zaczyna się od 31,4 zł brutto
  • Zarobki na stacjach paliw są porównywalne z tymi w handlu. Pracownicy niektórych sieci mogą liczyć na zarobki porównywalne do tych w sieci Lidl, która jest płacowym liderem branży handlowej

Zarobki na stacjach, jak w sklepach

Zarobki na stacjach paliw, tak jak w sieciach handlowych, są zróżnicowane. Podobne są za to wymagania na wejściu - nikt tu nie wymaga dyplomu magistra, a i bez matury można spokojnie pracę na stacji znaleźć. A to, ile się zarobi, zależy od wielu czynników - przede wszystkim od tego, w jakim mieście się pracuje. Oraz od wieku. 

Jak zauważył serwis Dla Handlu, w zależności od regionu, pracownicy stacji paliw mogą liczyć średnio na pensję między 5200 a 6500 zł brutto miesięcznie. Dotyczy to głównie tych, którzy mają umowę o pracę. 

Nieco mniej, brutto, dostaną osoby pracujące w oparciu o umowę zlecenia, bo ich stawka zaczyna się od minimalnych 31,4 zł brutto. Ale ponieważ są to najczęściej studenci poniżej 26. roku życia, to ich wypłata netto najczęściej równa się kwocie brutto. 

Duże sieci płacą więcej

Duży może więcej, co doskonale widać także w wynagrodzeniach pracowników stacji paliw. Podczas gdy małe stacje, szczególnie w niedużych miejscowościach proponują swoim pracownikom pensję minimalną, to duże sieci (Orlen, BP, Circle K) kuszą wynagrodzeniami zaczynającymi od ok. 6000 zł brutto. 

Doświadczony i dobry sprzedawca po kilku latach może już liczyć na ok. 9 tys. zł brutto. Co jednak nie jest, jak wskazuje średnia, aż tak częste. 

Mediana wynagrodzeń na stacjach to 5860 zł brutto, czyli ok. 4320 zł netto). 

Zniżki, czyli ukryta podwyżka

Jak pakiety socjalne i rabaty na stacjach podnoszą realną wartość Twojej pensji.

Kawa i przekąski

Stacje paliw to dziś gigantyczne punkty gastronomiczne. Pracownicy mogą z tego czerpać wymierne korzyści.

Darmowa kawa lub gorące napoje w trakcie trwania zmiany.

Zniżki pracownicze sięgające nawet 50% na jedzenie (hot-dogi, kanapki, zapiekanki).

Rabaty na tankowanie

Benefit, który zyskuje na wartości przy każdych rynkowych zawirowaniach cenowych.

Kilkanaście do kilkudziesięciu groszy zniżki na każdym litrze zatankowanego paliwa do prywatnego auta.

Wyczuwalna ulga przy codziennych dojazdach do pracy.

Młody zarobi więcej na rękę

Orlen, BP czy inny gigant szukając pracowników w ogłoszeniu proponuje najczęściej wybór między umową o pracę a umową zlecenie. Ta druga forma zatrudnienia jest chętnie wybierana przez studentów poniżej 26. roku życia. 

Mimo oczywistych wad - brak płatnego urlopu czy zwolnienia chorobowego - dla młodych osób ma ona zaletę w postaci znacznie wyższej wypłaty netto. Zawdzięczają ją zarówno uldze dla młodych, która zwalnia z podatku dochodowego, jak i (dla studentów) z konieczności płacenia składek ZUS. Brutto równa się tu netto. 

Giganci rywalizują o pracownika

Circle K proponuje w ogłoszeniach widełki od 4700 do 7000 zł brutto w ramach umowy o pracę (co oznacza, że najniższa stawka nie dotyczy umowy na pełen etat, bo minimalne wynagrodzenie wynosi obecnie 4806 zł brutto). Ale kusi też zniżkami na kawę czy paliwo. 

Takie dodatki są obecne we wszystkich dużych sieciach stacji paliw. Dochodzą do tego inne, którymi najwięksi gracze na rynku starają się konkurować o pracownika. To, na przykład, abonament w sieci prywatnych przychodni, premie od sprzedaży czy za brak zwolnień chorobowych. 

Dochodzą do tego także paczki świąteczne, bony dla dzieci czy ubezpieczenie na życie. W stacjach należących bezpośrednio do koncernów zazwyczaj pracownic mają też dostęp do Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (np. wakacji "pod gruszą"). 

Czytaj także: 

Źródło: Dla Handlu/Andrzej Mandel




Polecane

Wróć do strony głównej