Turcja a wojna z Iranem. "Incydent, który zaogni konflikt"

4 marca władze Turcji poinformowały o zestrzeleniu irańskiego pocisku balistycznego, który kierował się w stronę tureckiej przestrzeni powietrznej. - Zmierza to ku sytuacji, gdzie potencjalne pociski, niby nie są kierowane na przykład na Turcję, ale jednak wlatują do jej przestrzeni i nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie do poważniejszego incydentu, który będzie wyłącznie zaogniał ten konflikt - mówił w Polskim Radiu 24 Adam Michalski.

2026-03-05, 21:30

Turcja a wojna z Iranem. "Incydent, który zaogni konflikt"
System obrony powietrznej Patriot w Turcji. Foto: AA/ABACA

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Turcja przekazała, że obrona powietrzna NATO zniszczyła rakietę z Iranu zmierzającą w jej kierunku
  • Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie, tureckie władze spodziewają się napływu irańskich uchodźców
  • Jak podkreślił Michalski, Ankara od początku angażowała się w dyplomację między stronami konfliktu, ponieważ chciała uniknąć jego konsekwencji

Tureckie Ministerstwo Obrony poinformowało, że systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO zniszczyły pocisk balistyczny wystrzelony z Iranu, który wszedł w przestrzeń powietrzną Turcji po minięciu Syrii i Iraku. - Turcja nie chciałaby zostać wciągnięta w konflikt. Nie chciałaby też, aby doszło do pogorszenia relacji turecko-irańskich, które są pod presją związaną z całą sytuacją, dlatego że będzie to rodziło wyłącznie większe koszty - podkreślił gość Polskiego Radia 24. 

Ekspert zwrócił uwagę, że niektórzy twierdzą, że pocisk leciał w stronę Cypru, ale zboczył z kursu. - Każdy ma swoją własną historyjkę, jeżeli chodzi o ten pocisk, ale został on zestrzelony na linii prostej w kierunku bazy Incirlik. Stacjonują w niej nie tylko amerykańscy żołnierze i jest tam amerykańska baza, ale stacjonują także polscy żołnierze i nasz polski Bayraktar, więc to jest sytuacja, która zaogniłaby sprawę o wiele bardziej, niż nam się wydaje - zaznaczył.

Posłuchaj

Adam Michalski o sytuacji Turcji w cieniu konfliktu na Bliskim Wschodzie (Świat w Powiększeniu) 24:19
+
Dodaj do playlisty

Obawy Turcji. "Koszty polityczne i humanitarne"

Michalski odniósł się również do informacji przekazanej przez ministra spraw wewnętrznych Turcji, który powiedział, że kraj spodziewa się w najbliższym czasie stu tysięcy irańskich uchodźców. - Turcja ma złożone patrole na swojej granicy turecko-irańskiej (…) i od wielu lat stoi tam mur, który fizycznie oddziela obydwa te państwa, co jest wynikiem sytuacji w Afganistanie, gdy Amerykanie go opuszczali, a Turcy obawiali się, że Afgańczycy będą próbowali uciekać do Turcji. Teraz ten mur ma zupełnie inną funkcję i ma wstrzymać też nielegalny ruch, jeżeli chodzi o Irańczyków. Nie zmienia to faktu, że jeżeli setki tysięcy osób ruszy, to trudno będzie ich wszystkich zatrzymać po drugiej stronie, nie mówiąc o kosztach politycznych oraz humanitarnych, które będą rodziły kontrowersje - tłumaczył. 

Gość audycji powiedział również, że konflikt na Bliskim Wschodzie jest dla Turcji wyzwaniem, które kraj ten chciał za wszelką cenę ominąć. - Jeszcze przed wybuchem wojny Ankara mocno się angażowała w dyplomację między stroną amerykańską i irańską, oferując swoje terytorium, jako miejsce, gdzie obydwie te delegacje mogłyby się spotkać, ale nie doprowadziło to do żadnego skutku, ponieważ nie było chęci po obydwu stronach, żeby tego typu rozmowy przeprowadzić - wskazał. 

- Zmierza to ku sytuacji, gdzie potencjalne pociski, niby nie są kierowane na przykład na Turcję, ale jednak wlatują do jej przestrzeni i nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie do poważniejszego incydentu, który będzie wyłącznie zaogniał ten konflikt i Ankara obawiała się od samego początku tego, że jak już raz na Bliskim Wschodzie rozpęta się wojna, to ona potrafi dalej tylko eskalować - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej