Trump zapowiada koniec wojny. Ceny ropy spadają poniżej 90 dolarów

Donald Trump stwierdził, że wojna z Iranem może mieć się ku końcowi. Na ceny ropy podziałało to, niczym akcja gaśnicza na pożar - błyskawicznie zaczęły spadać. 

2026-03-10, 09:44

Trump zapowiada koniec wojny. Ceny ropy spadają poniżej 90 dolarów
Donald Trump. Foto: PAP/Abaca

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Donald Trump zasugerował w rozmowie z CBS News, że wojna z Iranem może się wkrótce zakończyć. Nie wykluczył też przejęcia Cieśniny Ormuz
  • Ceny ropy natychmiast zareagowały. Cena baryłki West Texas Intermediate (WTI) spadła poniżej 90 dolarów. Brent staniał do 93,51 dolara
  • Prezydent USA wezwał kapitanów tankowców do przepływania przez Ormuz. "Nie ma się czego bać" - mówił Trump w Fox News

Zapowiedź końca wojny chłodzi rynek ropy

W poniedziałek ceny ropy gwałtownie rosły. Działo się tak do momentu, w którym Donald Trump powiedział w CBS News, że wojna z Iranem zbliża się do końca. 

- Myślę, że wojna w zasadzie jest zakończona. Nie mają marynarki wojennej, łączności, nie mają sił powietrznych - powiedział Donald Trump.

Ceny na giełdach natychmiast spadły. Baryłka ropy WTI w dostawach na kwiecień staniała do 89,23 dolarów. Brent w dostawach na maj szybko staniał mocno poniżej 100 dolarów do 93,51 dolarów za baryłkę. O 9 rano we wtorek cena ropy Brent wynosiła już "tylko" 90,54 dolarów. 

Trump ocenił, że amerykańskie siły są "bardzo przed czasem" w stosunku do pierwotnie zakładanego harmonogramu operacji, obejmującego 4–5 tygodni. Prezydent USA powiedział też, że przez cieśninę Ormuz przepływają statki, ale myśli o tym, by ją przejąć.

Także w poniedziałek w rozmowie z telewizją Fox News Trump wezwał kapitanów tankowców, by swobodnie przepływali przez cieśninę Ormuz i "pokazali trochę odwagi". Prezydent Trump zapewnił, że "nie ma się czego bać".

- Wystrzelali już wszystko, co mieli do wystrzelania, i lepiej, żeby nie próbowali niczego cwanego, bo to będzie koniec ich kraju - zagroził Donald Trump Iranowi w CBS News.

"Dar dla Chin" - Trump o swojej groźbie wobec Iranu

Prezydent USA zapowiedział też w poniedziałek, że uderzenie na Iran będzie "dwadzieścia razy mocniejsze" niż dotychczas, jeśli Teheran będzie blokował transporty ropy naftowej i gazu ziemnego przez cieśninę Ormuz. Zagroził, że w wyniku tych ataków nie da się odbudować Iranu.

"Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki DWADZIEŚCIA RAZY MOCNIEJ niż do tej pory" - zagroził Donald Trump we wpisie na platformie Truth Social.

"Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu – śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!" - głosi wpis prezydenta USA.

Słowa zamiast rakiet

Jak werbalne interwencje polityczne („Jawboning”) realnie zmieniają ceny ropy na świecie.

Termin Techniczny Pojęcie „Jawboning” pochodzi z języka angielskiego i oznacza wywieranie presji słownej (interwencję werbalną) na rynki finansowe przez osoby u władzy.

Mechanizm wpływu

Giełdy surowcowe nie handlują wyłącznie fizycznymi baryłkami, które stoją w terminalach. Handlują przede wszystkim oczekiwaniami co do przyszłości.

Słowa lidera mocarstwa (np. Donalda Trumpa) potrafią błyskawicznie zmienić te oczekiwania bez przesunięcia ani jednej tony surowca.

Giełda to emocje

Inwestorzy reagują na prawdopodobieństwo wystąpienia problemów.

Jeśli rynek usłyszy wiarygodne zapewnienie o pokoju, natychmiast „wycenia go” w dół.

To zjawisko dzieje się błyskawicznie – zanim jakikolwiek cywilny statek faktycznie udowodni bezpieczeństwo, przepływając przez zapalny punkt.

Przykład: Donald Trump

Wypowiedź Prezydenta USA o tym, że Cieśnina Ormuz pozostanie otwarta i bezpieczna, zadziałała jak finansowy bezpiecznik.

Zanim pierwszy tankowiec pokonał szlak po eskalacji, słowa prezydenta „zdjęły” panikę z arkuszy zleceń maklerów.
War Premium (Premia wojenna) To nadwyżka ceny baryłki wynikająca wyłącznie ze strachu przed konfliktem. Jawboning skutecznie „ściąga” tę premię, urealniając cenę surowca jeszcze przed deeskalacją militarną.



Donald Trump stwierdził, że groźba ta jest "darem dla Chin" i innych krajów korzystających na ropie transportowanej przez cieśninę.

"Mam nadzieję, że ten gest zostanie bardzo doceniony" - zakończył.

Wcześniej, podczas konferencji prasowej w Miami prezydent USA sugerował, że może uderzyć na obiekty "mające związek z produkcją energii elektrycznej i wieloma innymi rzeczami".

"Jeśli w nie uderzymy, ich odbudowa zajmie wiele lat. (...) To są obiekty, które bardzo łatwo uderzyć, ale jeśli zostaną trafione, skutki będą bardzo niszczycielskie" - stwierdził Trump.

Chiny zwiększyły rezerwy ropy przed wojną 

Tymczasem Chiny, które sprowadzają ropę naftową głównie z Bliskiego Wschodu, zwiększyły import ropy w ciągu 2 pierwszych miesięcy 2026 r., gdyż władze zdecydowały o gromadzeniu surowca w celu zabezpieczenia się przed możliwymi zakłóceniami w dostawach.

Największy nabywca ropy naftowej na świecie importował w okresie styczeń luty 2026 r. 96,93 mln ton ropy naftowej - to wzrost wobec analogicznego okresu 2025 r. o 16%- wynika z danych chińskiego biura celnego, opublikowanych we wtorek.

Nadwyżka ropy zostanie wykorzystana w Chinach do uzupełnienia zapasów handlowych i strategicznych, gdyby wojna USA i Izraela z Iranem miała się przedłużyć.

Chiny mają obecnie ok. 1,4 mld baryłek ropy w strategicznych magazynach - czyli 190 mln ton - wynika z danych Centrum Globalnej Polityki Energetycznej na Uniwersytecie Columbia.

Nawet gdyby cały import ropy z Bliskiego Wschodu do Chin został odcięty, zapasy ropy ze strategicznych magazynów wystarczyłyby krajowi na 6 miesięcy. Dla porównania, kraje Unii Europejskiej mają rezerwy strategiczne na poziomie 3 miesięcy. 

Czytaj także: 

Źródło: PAP/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej