Zbrojeniówka czeka na pieniądze. "Trwa wyścig industrialny"

Polski przemysł zbrojeniowy czeka na pieniądze, które pozwolą zwiększyć produkcję i zawierać nowe kontrakty dla wojska. Przedstawiciele branży podkreślają, że zakłady są gotowe do realizacji zamówień. Jak mówi nam wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Bąk, dziś trwa globalny "wyścig industrialny", w którym kluczowa jest zdolność do szybkiej produkcji i dostaw sprzętu.

2026-03-12, 09:16

Zbrojeniówka czeka na pieniądze. "Trwa wyścig industrialny"
Zbrojeniówka czeka na pieniądze. Foto: Pawel Wodzynski/East News

Polski przemysł zbrojeniowy czeka na środki

Komisja Europejska deklaruje wypłatę 15 proc. zaliczki z programu SAFE po podpisaniu umowy. Na środki czeka polski przemysł zbrojeniowy, który - jak podkreślają przedstawiciele branży - jest gotowy do zawierania kontraktów i realizacji zamówień.

- Dzisiaj na świecie to wyścig industrialny. Kto będzie w stanie zasypać rynki konkurencji swoimi produktami? Ten, który produkuje jak najwięcej, ten jest w stanie dominować na świecie, bo dzisiaj nie tylko jakość, którą mamy sprzętu, nie tylko cena, którą mamy dobrą sprzętu też, ale również zdolności dostaw - mówi wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Bąk.

W ramach unijnego programu pożyczkowego SAFE, Polska może otrzymać na obronność około 43 miliardy 700 milionów euro, czyli ponad 186 miliardów złotych. Rząd zapowiada, że 89 proc. tych środków trafi do polskich firm zbrojeniowych.

Spór o pieniądze na zbrojenia. Rząd krytykuje pomysł prezydenta

Równolegle w kraju trwa spór o alternatywną propozycję finansowania zbrojeń. Prezydent Karol Nawrocki oraz prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zaproponowali projekt "Polski SAFE zero procent". Zakłada on, że środki na inwestycje w obronność mogłyby pochodzić z operacji związanych z rezerwami złota.

Minister finansów Andrzej Domański ocenił jednak, że taka koncepcja jest fikcją finansową, która w przyszłości obciążyłaby kosztami bank centralny.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował natomiast, że parlament nie zajmie się prezydenckim projektem do czasu, aż prezydent Karol Nawrocki podejmie decyzję w sprawie unijnego programu SAFE.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/nł

Polecane

Wróć do strony głównej